Jeżyk, który odkrył swoją moc
Mały jeżyk Igiełka uczy się, że nie trzeba być najszybszym, by być wyjątkowym. Ciepła opowieść o akceptacji własnych umiejętności.
Jeżyk, który odkrył swoją moc
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W lesie Szumiące Sosny mieszkał mały jeżyk o imieniu Igiełka. Codziennie przyglądał się zabawom innych zwierząt i marzył, by biegać tak szybko jak zając Skoczek. Kiedy Skoczek pędził między drzewami, a wiewiórka Rudaska skakała z gałęzi na gałąź, Igiełka czuł, że jego krótkie nóżki są zbyt powolne. - Gdybym tylko mógł być szybszy - wzdychał, zwijając się w kłębek pod starym dębem.
Pewnego słonecznego poranka Rudaska zeskoczyła z sosny i usiadła obok Igiełki. - Dlaczego jesteś taki smutny? - zapytała. - Bo nie umiem biegać ani skakać tak jak wy - odpowiedział jeżyk. - A po co ci to? - zdziwiła się wiewiórka. - Każdy ma swoje talenty. Po prostu jeszcze nie odkryłeś swojego.
Igiełka nie był przekonany. Postanowił iść do mądrego borsuka Borka, który mieszkał w norze pod wielkim kamieniem. - Panie Borku, jak mogę być tak szybki jak Skoczek? - zapytał. Borsuk uśmiechnął się pod nosem: - Powiem ci coś: szybkość nie jest ważniejsza od innych rzeczy. Ale zamiast gonić za skokami, spróbuj pomóc komuś w czymś, w czym jesteś dobry.
Igiełka wracał do domu, gdy nagle usłyszał cichy płacz. To była mała myszka Polcia, która zgubiła drogę do swojej norki. - Pomóż mi, proszę - poprosiła drżącym głosikiem. Jeżyk rozejrzał się i przypomniał sobie, jak mama uczyła go zapamiętywać ścieżki po zapachu mchu i kory. - Chodź za mną, znam tę okolicę - powiedział pewnie.
Igiełka prowadził Polcię przez gęsty las, omijając kałuże i korzenie. Po kilku minutach dotarli do norki, gdzie czekała zmartwiona mama myszka. - Dziękuję, jesteś prawdziwym przyjacielem - pisnęła Polcia. Jeżyk poczuł ciepło w sercu, choć nikt nie chwalił jego szybkości.
Następnego dnia Igiełka spotkał Skoczka na polanie. - Widziałem, jak pomogłeś myszce - powiedział zając. - Ja bym nie umiał tak dobrze odnaleźć drogi w lesie. Masz wspaniały węch i pamięć! Igiełka uśmiechnął się od ucha do ucha. Nagle zrozumiał, że nie musi być kimś innym, by być wartościowym.
Od tego czasu jeżyk często pomagał zwierzętom: znajdował zgubione szyszki, prowadził małe stworzenia przez gęste zarośla, a nawet ostrzegał przed nadchodzącą burzą. Wszyscy w lesie wiedzieli, że Igiełka ma wielkie serce i niezwykłe umiejętności, choć biega najwolniej ze wszystkich.
Gdy zapadł zmrok, Igiełka usiadł na swoim ulubionym mchu pod dębem. Patrzył w niebo usiane gwiazdami i myślał o tym, co dziś zrobił. Był spokojny i szczęśliwy. Położył się wygodnie, zwinął w kłębek i zamknął oczy. W lesie zapanowała cisza, a przez liście sączyło się srebrne światło księżyca. - Dobranoc, lesie - szepnął Igiełka i zasnął spokojnie.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Najważniejsze jest odkryć własne talenty i używać ich, by pomagać innym – nie trzeba być najlepszym we wszystkim, by być wyjątkowym.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1Co najbardziej chciał umieć jeżyk Igiełka?
- 2Jaką pomoc ofiarował małej myszce Polci?
- 3Co zrozumiał Igiełka po rozmowie z zającem Skoczkiem?
O bajce „Jeżyk, który odkrył swoją moc"
Przeczytaj dziecku bajkę o małym jeżyku, który uczy się, że nie trzeba być najszybszym, by być wyjątkowym. Idealna na dobranoc dla 7-latka, rozwija empatię i akceptację siebie. Czas czytania: około 5 minut.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- O zwierzętach
- Wiek dziecka:
- 7+ lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Najważniejsze jest odkryć własne talenty i używać ich, by pomagać innym – nie trzeba być najlepszym we wszystkim, by być wyjątkowym.