Bajka o sowie Fredro dla 5-latka
Poznajcie sowę Fredro, która uczy się, że bycie sobą to największy skarb. Ciepła opowieść na dobranoc dla 5-latka.
Bajka o sowie Fredro dla 5-latka
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małym, przytulnym gniazdku, wysoko na starym dębie, mieszkała sowa o imieniu Fredro. Fredro był wyjątkowy – miał miękkie, brązowe piórka i ogromne, żółte oczy, które świeciły w nocy jak dwa małe księżyce. Ale najbardziej lubił latać cichutko, tak żeby nikt go nie słyszał.
Każdego wieczoru, gdy zapadał zmrok, Fredro budził się i przeciągał skrzydłami. – Hooo, hooo – mruczał cichutko, bo nie lubił hałasu. Inne zwierzęta w lesie często się śmiały. – Fredro, dlaczego tak cicho pohukujesz? – pytała wiewiórka Kasia. – Sowy powinny hukać głośno i groźnie!
Fredro spuszczał głowę i myślał: – Może rzeczywiście jestem za cichy? Może powinienem hukać tak, żeby wszyscy w lesie drżeli ze strachu? Próbował więc nabrać powietrza i huknąć z całej siły: – HOOOO! – ale z jego dzioba wydobył się tylko cichutki, śmieszny dźwięk: – Huu… huu…
Pewnej nocy, gdy księżyc świecił szczególnie jasno, Fredro usłyszał cichutki płacz. To mały zajączek Tofik zgubił drogę do domu. – Pomocy! – szeptał Tofik, bo bał się, że jeśli zawoła głośno, obudzi lisa. Fredro podleciał do niego i zapytał: – Hooo, co się stało?
Tofik rozpłakał się: – Nie wiem, gdzie jest moja norka! A boję się iść sam! Fredro uśmiechnął się swoim sowim uśmiechem. – Nie martw się, zaprowadzę cię. Znam każdy zakątek lasu. I choć Fredro hukał cichutko, to mówił bardzo wyraźnie i spokojnie. Po drodze opowiadał Tofikowi o gwiazdach i o tym, jak księżyc zmienia swój kształt.
Gdy dotarli do norki, mama zajączka przytuliła Tofika i podziękowała Fredrowi. – Jesteś wspaniałą przewodniczką! – powiedziała. – Twoja cisza sprawia, że czujemy się bezpiecznie. Fredro poczuł, jak jego serce rośnie z dumy. – Hooo, dziękuję – szepnął.
Od tamtej pory Fredro już nigdy nie próbował być kimś innym. Każdej nocy latał po lesie, pomagając małym zwierzętom znaleźć drogę, a jego ciche pohukiwanie stało się znakiem, że wszystko jest w porządku. Wiewiórka Kasia też przestała się śmiać, bo zrozumiała, że każdy ma swój własny, wyjątkowy dar.
A gdy słońce zaczynało wschodzić, Fredro wracał do swojego gniazdka na dębie. Kładł się wygodnie, zamykał oczy i szeptał do gwiazd: – Hooo… dobranoc, lesie. Dobranoc, maleństwa. I zasypiał spokojnie, wiedząc, że bycie sobą to najpiękniejszy prezent.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Nie musisz być głośny ani groźny, żeby być ważnym. Każdy ma swój wyjątkowy dar.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była bajka?
- 2Kogo spotkała sowa Fredro w lesie?
- 3Jakiego morału uczy nas ta historia?
O bajce „Bajka o sowie Fredro dla 5-latka"
Bajka o sowie Fredro dla 5-latka to krótka, ciepła historia o akceptacji siebie. Czas czytania: około 5 minut. Idealna na dobranoc, uczy dziecko, że nie trzeba być kimś innym, by być wartościowym.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- O zwierzętach
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Nie musisz być głośny ani groźny, żeby być ważnym. Każdy ma swój wyjątkowy dar.