Bajka o wiernym psie i jego niezwykłej przygodzie
Pies Burek wyrusza w niezwykłą podróż, by odnaleźć zaginioną dziewczynkę. Po drodze czekają go trudne wybory i niespodziewani sprzymierzeńcy.
Bajka o wiernym psie i jego niezwykłej przygodzie
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
Rozmiar tekstu: normalna
Darmowy PDF z delikatnym brandingiem — możesz go udostępniać znajomym!
Wersja bez znaku wodnego dostępna w Premium.
— Bajka do czytania —
W małym domku na skraju lasu mieszkał pies Burek — kudłaty, z jednym uchem do góry, drugim na dół, i z sercem tak wielkim, że mieściło cały świat. Burek nie był psem rasowym, ale był psem wiernym. A to, jak się zaraz przekonacie, znaczy najwięcej.
**Rozdział 1. Poranek, który wszystko zmienił**
Pewnego ranka Burek obudził się wcześniej niż zwykle. Słońce dopiero wstawało, a on już czuł, że ten dzień będzie inny. Ogon zamerdał sam, choć nie wiedział jeszcze dlaczego. W domu pachniało świeżym chlebem i kawą, a w pokoju obok Zosia pakowała plecak. „Dziś idziemy do lasu zbierać jagody!" — zawołała radośnie. Burek podskoczył i zaszczekał. Uwielbiał las.
Zosia włożyła czerwone kalosze, a Burek dostał swoją ulubioną obrożę. Mama uśmiechnęła się z progu: „Wracajcie przed zmrokiem, dobrze?" Zosia kiwnęła głową, a Burek polizał mamę po ręce. Potem pobiegli ścieżką w stronę lasu, a słońce świeciło im prosto w oczy.
Las był piękny — pachniał mchem i wilgotną ziemią. Zosia zbierała jagody do koszyka, a Burek biegał między drzewami, węszył i merdał ogonem. Nagle coś usłyszał. Cichy, ledwo słyszalny dźwięk. Stanął jak wryty, nadstawił uszu i zawarczał cicho. Zosia nie zwróciła uwagi — śpiewała piosenkę i zrywała kolejne jagody.
**Rozdział 2. Zaginiona w lesie**
Burek odwrócił się na chwilę, żeby sprawdzić, czy Zosia idzie za nim. I wtedy to zobaczył — mały, bury lisek zaplątał się w jeżyny i piszczał żałośnie. Burek podbiegł, żeby pomóc. Rozgarnął łapą kolce, a lisek uwolnił się i czmychnął w krzaki. Burek zadowolony odwrócił się z powrotem — ale Zosi już nie było.
Zaczęło się robić ciemno. Burek biegał między drzewami, węszył, nasłuchiwał. Serce waliło mu jak młotem. „Zosia!" — chciał szczeknąć, ale umiał tylko skomleć. W lesie zapadł zmrok, a on został sam. Wtedy przypomniał sobie, co mama zawsze mówiła: „Burek, ty masz nos, który znajdzie wszystko."
Zamknął oczy, powąchał powietrze. Poczuł zapach czerwonych kaloszy, zapach jagód i zapach Zosi. Ruszył przed siebie, nie oglądając się za siebie. Szedł przez gęsty las, przez strumyk, przez polanę, na której świeciły robaczki świętojańskie. Był zmęczony, ale nie zatrzymywał się.
**Rozdział 3. Niespodziewani sprzymierzeńcy**
Po drodze spotkał starą sowę, która siedziała na dębie. „Dokąd tak pędzisz, kudłaty?" — zapytała. „Szukam Zosi!" — zaszczekał Burek. Sowa przechyliła głowę. „Widziałam małą w czerwonych butach. Szła w stronę Starego Młyna. Ale uważaj — ścieżka jest zdradliwa." Burek podziękował i pobiegł dalej.
Nad strumieniem spotkał bobra, który budował tamę. „Przepuścisz mnie?" — zapytał Burek. Bóbr zmierzył go wzrokiem. „Pomóż mi przynieść gałęzie, to ci pokażę suchą drogę." Burek choć się spieszył, pomógł. Przyniósł w pysku kilka gałęzi, a bóbr wskazał mu kamienie, po których mógł przejść na drugą stronę. „Dziękuję!" — szczeknął Burek i pobiegł dalej.
W końcu dotarł pod Stary Młyn. Był ciemny i straszny, ale Burek nie bał się. Wiedział, że Zosia tam jest. Podszedł do drzwi i zaszczekał głośno, z całych sił. Z wewnątrz dobiegł go cichy głos: „Burek? To ty?"
**Rozdział 4. Powrót do domu**
Drzwi uchyliły się. W środku siedziała Zosia, przytulona do wielkiego worka z sianem. Miała mokre policzki, ale kiedy zobaczyła Burka, uśmiechnęła się. „Bałam się, ale wiedziałam, że przyjdziesz" — szepnęła. Burek wskoczył jej na kolana i lizał ją po twarzy, a ogon merdał tak szybko, że aż furczał.
Razem wyszli z młyna. Na niebie świeciły już gwiazdy, a księżyc oświetlał im drogę. Burek szedł przodem, węszył i prowadził Zosię bezpieczną ścieżką do domu. Po drodze mijali znajome drzewa, strumyk i polanę ze świetlikami. Las w nocy nie był już straszny — był piękny.
Kiedy wrócili, mama czekała na ganku z latarką. Przytuliła Zosię, a potem przykucnęła przy Burku. „Jesteś najlepszym psem na świecie" — powiedziała cicho. Burek położył się u jej stóp, zmęczony, ale szczęśliwy. Tej nocy spał u stóp łóżka Zosi, a jego sen był spokojny i ciepły, pełen zapachu lasu i przygód.
Po przeczytaniu
Zatrzymajcie się na chwilę. Te pytania pomagają dziecku opowiedzieć, co zapamiętało i jak zrozumiało historię.
Morał bajki
Prawdziwa przyjaźń nie boi się ciemności ani trudnych dróg. Wierne serce zawsze znajdzie drogę do tych, których kocha.
Porozmawiajcie chwilę
- 1Dlaczego Burek zgubił Zosię w lesie?
- 2Kogo Burek spotkał po drodze i jak mu pomogli?
- 3Co czuł Burek, kiedy w końcu znalazł Zosię?
Redakcja Bajki za darmo
Bajki dla dzieci — doświadczenie w edukacji i rozwoju najmłodszych
📖 Słownictwo z bajki — nowe słowa dla dziecka
Rozmawiaj z dzieckiem o nowych słowach — to wspiera rozwój mowy i rozumienie tekstu.
Stwórz podobną bajkę z imieniem dziecka
Dziecko pokocha bajkę, w której samo jest bohaterem! Na podstawie tej opowieści stworzymy spersonalizowaną wersję z imieniem Twojego dziecka, tym samym przesłaniem i ulubionymi motywami.
Zamów tę bajkę wideo dla swojego dziecka
Spersonalizowana animacja inspirowana bajką „Bajka o wiernym psie i jego niezwykłej przygodzie” — z imieniem dziecka, zdjęciem i lektorem. Gotowa w kilka minut. Idealny prezent na każdą okazję.
Bez subskrypcji · MP4 na email · 48h na zwrot
Informacje o tej bajce
Bajka o wiernym psie i jego niezwykłej przygodzie
Bajka o wiernym psie i jego niezwykłej przygodzie — dłuższa opowieść z rozdziałami dla dzieci 4–7 lat. O przyjaźni, odwadze i sile psiego serca. Czas czytania ok. 10 minut.
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Opublikowano:
- Kategoria:
- O zwierzętach
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 10 min
- Morał:
- Prawdziwa przyjaźń nie boi się ciemności ani trudnych dróg. Wierne serce zawsze znajdzie drogę do tych, których kocha.