Sowa, która bała się ciemności
Poznajcie małą sowę, która bała się nocy. Dzięki przyjaciołom odkrywa, że ciemność może być piękna i bezpieczna.
Sowa, która bała się ciemności
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W głębi starego lasu, gdzie konary drzew splatały się w zielony dach, mieszkała mała sowa o imieniu Lunka. Lunka była wyjątkowa, bo jako jedyna sowa w całym lesie bała się ciemności. Każdego wieczoru, gdy inne sowy radośnie wylatywały na łowy, Lunka chowała się w dziupli i drżała ze strachu.
Jej rodzice, pan Sowa i pani Sowa, bardzo martwili się o córkę. – Lunko, ciemność to nasz przyjaciel – mówił tata. – W nocy widzimy najlepiej, gwiazdy świecą dla nas, a księżyc oświetla nam drogę. Ale Lunka tylko mocniej zaciskała oczy i szeptała: – A jeśli w ciemności czai się coś złego?
Pewnej nocy, gdy księżyc był w pełni, do dziupli zapukał mały nietoperz Bazyli. – Lunko, chodź ze mną nad staw – zapiszczał. – Zobaczysz, jak pięknie odbija się księżyc w wodzie. Lunka nieśmiało wychyliła główkę. W oddali słyszała śmiech jeży i szelest liści. – No dobrze – szepnęła – ale tylko na chwilę.
Gdy wyleciała z dziupli, jej wielkie oczy szybko przywykły do mroku. Zobaczyła, że ciemność nie jest czarna, ale granatowa i srebrna. Świetliki tańczyły wśród traw, a nad stawem unosiły się mgły jak delikatne welony. Bazyli wskazał na wodę: – Patrz, Lunko, księżyc się kąpie! Lunka uśmiechnęła się pierwszy raz od dawna.
Wtedy z krzaków wyskoczyła wiewiórka Ruda. – Lunko, chodź zobaczyć, jak jeże grają w chowanego! Lunka poleciała za nią. W gęstwinie zobaczyła jeże, które turlając się, szukały się nawzajem. Ich kolce błyszczały w blasku gwiazd. Lunka pomyślała, że noc jest jak wielki aksamitny koc, który otula las.
Nagle usłyszała cichutkie pukanie. To dzięcioł Stukot wzywał ją na polanę. – Lunko, zobacz, jak świetliki układają się w konstelacje! Lunka przysiadła na gałęzi i patrzyła, jak maleńkie światełka tworzą wzory – serca, gwiazdy, a nawet małą sowę. – To magia nocy – szepnął Stukot.
Lunka wróciła do dziupli tuż przed świtem. W jej sercu nie było już strachu. Przytuliła się do mamy i taty. – Noc jest piękna – powiedziała cicho. – I wcale nie jest samotna, bo pełno w niej przyjaciół. Rodzice uśmiechnęli się dumnie. Od tamtej pory Lunka co wieczór wylatywała na łowy, a jej ulubionym zajęciem było liczenie gwiazd.
Kiedy słońce zaszło, a księżyc znów rozświetlił niebo, Lunka usiadła na gałęzi i zamknęła oczy. Wokół niej las szeptał kołysanki, a wiatr niósł zapach mchu. Lunka westchnęła szczęśliwie i pomyślała: „Dobranoc, lesie. Dobranoc, gwiazdy”. I zasnęła, otulona ciepłem nocy.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Nie warto bać się tego, czego nie znamy – często okazuje się piękne i pełne przyjaciół.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była bajka?
- 2Czego bała się Lunka i jak sobie z tym poradziła?
- 3Kto pomógł małej sowie pokonać strach?
O bajce „Sowa, która bała się ciemności"
Bajka o sowach dla 7-latka to ciepła opowieść o pokonywaniu lęków. Czyta się ją 5 minut, uczy odwagi i przyjaźni. Idealna na dobranoc.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- O zwierzętach
- Wiek dziecka:
- 7+ lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Nie warto bać się tego, czego nie znamy – często okazuje się piękne i pełne przyjaciół.