Łatek i szept nocy
Piesek Łatek uczy się, że nie trzeba wyć do księżyca, żeby być wyjątkowym. Wystarczy słuchać własnego serca i szeptu gwiazd.
Łatek i szept nocy
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
Mały, bury piesek o imieniu Łatek mieszkał w chatce na skraju lasu. Każdego wieczoru, gdy na niebie pojawiały się pierwsze gwiazdy, inne psy z okolicy siadały na pagórkach i wyły do księżyca. Łatek też próbował, ale z jego pyska wydobywał się tylko cichutki, zabawny pisk.
– Auuu… – zaczynał dzielnie Łatek, ale kończyło się na przeciągniętym „yhyku”. Sąsiedzi, owczarek Burek i jamnik Kłębek, spoglądali na niego ze współczuciem. – Może lepiej zostań w budzie – mruknął Burek.
Łatek spuścił ogon i usiadł pod wielkim dębem. Było mu przykro, ale nie mógł nic poradzić. Wtedy usłyszał cichy dźwięk: cyk-cyk-cyk. To mały świerszcz grał na skrzypcach. – Nie smuć się – zaćwierkał świerszcz Stefan. – Każdy ma coś wyjątkowego. Ty potrafisz słuchać ciszy.
Zdziwiony Łatek nadstawił uszu. Rzeczywiście, słyszał, jak wiatr szeleści liśćmi, jak sowa cichutko pohukuje, a gwiazdy… gwiazdy jakby coś szeptały. To był taki delikatny, srebrzysty szmer.
Wiewiórka Ruda zeskoczyła z gałęzi. – Łatek, chodź ze mną. Pokażę ci coś. Pobiegli w głąb lasu, aż nad strumyk. Tam woda błyszczała w blasku księżyca, a każde źródło niosło inną melodię. – To twoja noc – szepnęła wiewiórka. – Nie musisz wyć, żeby być częścią świata.
Łatek usiadł nad brzegiem, zamknął oczy i zaczął nasłuchiwać. Powoli, bez słów, z jego pyska wydobył się cichy, niski pomruk – pomruk zadowolenia, który mieszał się z szumem wody i cykaniem świerszcza. To nie było wycie, ale coś o wiele piękniejszego: pieśń spokoju.
Wracając do chatki, Łatek zerkał na rozgwieżdżone niebo. Już nie chciał być jak Burek czy Kłębek. Odkrył, że gdy przestajemy na siłę naśladować innych, słyszymy własny, niepowtarzalny szept.
Wszedł do budy, zwinął się w kłębek, a przez otwór wpadało srebrne światło. „Dobranoc, gwiazdy” – pomyślał i zasnął, marząc o szumie strumyka i przyjaźni świerszcza. Na skraju lasu zapadła cisza, tylko od czasu do czasu cykał Stefan – cicho, żeby nie obudzić śpiącego pieska.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Każdy z nas jest inny i to jest w porządku – nie trzeba naśladować innych, by być wartościowym.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1Dlaczego Łatek był smutny na początku bajki?
- 2Kto pomógł pieskowi odkryć jego wyjątkowość?
- 3Jaki dźwięk wydobył się z pyska Łatka nad strumykiem?
O bajce „Łatek i szept nocy"
Bajka o piesku dla 6-latka do czytania na dobranoc (ok. 5 minut). Uczy akceptacji siebie i uważności na małe cuda nocy. Idealna na spokojne zasypianie.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- O zwierzętach
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 4 min
- Morał:
- Każdy z nas jest inny i to jest w porządku – nie trzeba naśladować innych, by być wartościowym.