Kura Ruda i zagubione gdakanie
Kura Ruda traci swój głos i wyrusza w podróż, by go odnaleźć. Uczy się, że czasem cisza pomaga usłyszeć siebie.
Kura Ruda i zagubione gdakanie
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małym, przytulnym kurniku na skraju łąki mieszkała kura o imieniu Ruda. Była to najbardziej radosna kura w całym stadzie, a jej gdakanie słychać było od rana do wieczora. Każdego dnia budziła inne kury swoim wesołym „ko-ko-ko” i biegała po podwórku, szukając smacznych ziarenek.
Pewnego ranka Ruda obudziła się i chciała zawołać przyjaciół, ale z jej dzioba nie wydobył się żaden dźwięk. Otwierała go szeroko, próbowała gdakać, ale tylko bezgłośnie poruszała skrzydłami. Zaniepokojona pobiegła do najstarszej kury, Basi, i zamachała skrzydłami, próbując jej wytłumaczyć, co się stało.
Basia pokiwała głową i powiedziała: „Może się przeziębiłaś? Wypij ciepłą wodę z miodem”. Ruda posłusznie napiła się wody, ale nadal nie mogła wydać dźwięku. Próbowała też naśladować inne kury – gdakała bezgłośnie, krztusiła się, ale nic nie pomagało. Zrozpaczona wyszła z kurnika na łąkę.
Po drodze spotkała krowę Łaciatą, która żuła trawę. „Muu, czemu jesteś taka smutna?” – zapytała. Ruda otworzyła dziób, ale nie wydała żadnego dźwięku. Łaciata domyśliła się problemu i powiedziała: „Może twój głos się schował? Spróbuj usiąść w cieniu i posłuchać, jak łąka szumi. Czasem to, czego szukamy, znajdujemy w ciszy”.
Ruda usiadła pod starym dębem i zamknęła oczy. Najpierw słyszała tylko bicie własnego serca – ciche, ale mocne. Potem usłyszała szelest liści, brzęczenie pszczół i daleki śpiew skowronka. W tej ciszy poczuła, jak w jej piersi rodzi się coś lekkiego i znajomego. Otworzyła dziób i zamiast gdakania, usłyszała cichutkie „ko”. Uśmiechnęła się.
Z każdą chwilą dźwięk stawał się silniejszy. Ruda wstała i gdaknęła głośno i radośnie – jej głos wrócił! Pobiegła z powrotem do kurnika, a wszystkie kury wybiegły jej na spotkanie. „Ruda, słyszymy cię! Jesteśmy takie szczęśliwe!” – gdakały chórem. Ruda opowiedziała im o swojej przygodzie i o tym, jak cisza pomogła jej odnaleźć głos.
Wieczorem, gdy słońce chowało się za horyzontem, Ruda usiadła na grzędzie i patrzyła przez okno na pierwsze gwiazdy. Czuła się spokojna i wdzięczna. Wiedziała, że nawet jeśli kiedyś znów zgubi swój głos, wystarczy, że na chwilę się zatrzyma i posłucha, a on wróci. Zamknęła oczy i zasnęła, a wokół panowała już tylko cisza i ciepło kurnika.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Czasem, żeby coś znaleźć, trzeba się zatrzymać i posłuchać siebie.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była bajka?
- 2Jak Ruda odzyskała swoje gdakanie?
- 3Jaki morał płynie z tej historii?
O bajce „Kura Ruda i zagubione gdakanie"
Bajka o kurze Rudzie dla 7-latka, którą przeczytasz w około 5 minut. Uczy dziecko, że czasem warto się zatrzymać i posłuchać własnego serca, by odnaleźć to, co wydaje się zagubione.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- O zwierzętach
- Wiek dziecka:
- 7+ lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Czasem, żeby coś znaleźć, trzeba się zatrzymać i posłuchać siebie.