Bajka o kotku, który szukał mamy
Mały kotek Figo gubi się w lesie, ale dzięki pomocy nowych przyjaciół odnajduje drogę do domu i uczy się, że miłość jest najważniejsza.
Bajka o kotku, który szukał mamy
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
Mały bury kotek o imieniu Figo mieszkał z mamą w przytulnym koszyku za piecem. Każdego wieczoru mama lizała go po uszach i mruczała kołysanki, aż Figo zasypiał. Ale pewnego popołudnia, gdy mama drzemała, Figo zobaczył za oknem kolorowego motyla. Nie zastanawiając się długo, wyskoczył przez uchylone okno i pobiegł za nim w pole.
Motyl frunął coraz dalej – raz w górę, raz w dół, a Figo skakał i piszczał z radości. Aż w końcu motyl zniknął między drzewami. Kotek rozejrzał się i zrozumiał, że nie wie, gdzie jest. Z każdej strony sterczały wysokie sosny, a ścieżki wyglądały tak samo. Ździwiony Figo usiadł i zaczęło mu się robić smutno. „Mamo…” – pisnął cichutko.
Wtedy z krzaków wyszła stara sroka Klementyna. „Czego tak płaczesz, maluchu?” – zagadała przekrzywiając głowę. Figo opowiedział jej, że szuka mamy, ale nie wie, w którą stronę iść. Sroka wzruszyła ramionami i powiedziała: „Nie znam twojej mamy, ale w lesie mieszka mądra sowa. Ona wie wszystko. Pokażę ci drogę do jej dziupli”.
Klementyna poprowadziła kotka przez leśny gąszcz. Po drodze minęli polanę pełną poziomków i strumyk, w którym pluskały się żabki. Wreszcie stanęli przed starym dębem, a z dziupli wyjrzała wielka, żółta sowa – pani Hortensja. „A co to za mały wędrowiec?” – huknęła. Figo wyznał, że zgubił mamę. Sowa zamknęła oczy, pomyślała i rzekła: „Słyszałam od wiewiórek, że jakaś kotka szuka małego burych. Biegała w stronę wzgórza”.
Pożegnali sowę i ruszyli dalej. Nagle z gęstych paproci wytoczył się jeż Ambroży. „Dokąd tak pędzicie?” – zapytał, a dowiedziawszy się o kłopocie Figo, wzruszył się. „Mogę ci pomóc, mały. Moje kolce wyczuwają wibracje ziemi. Widziałem, jak kotka szła tędy w stronę starej stodoły. Chodź, pokażę ci skrót” – powiedział jeż.
Razem dotarli na skraj lasu, tuż przy znajomej stodole. I wtedy – w oddali usłyszeli znajome miauczenie. To była mama! Biegła, łamiąc gałęzie, i krzyczała: „Figo! Figo!”. Kotek rzucił się w jej stronę, a mama przytuliła go mocno, ocierając mu łzy łapką. „Już zawsze słuchaj mamy i nie uciekaj bez pozwolenia” – mruknęła łagodnie. Figo skinął główką i pomyślał, że dom to nie tylko ciepły koszyk, ale przede wszystkim ktoś, kto na ciebie czeka.
Wieczorem mama ułożyła Figo w koszyku, przykryła go ogonem i zaczęła nucić starą kołysankę. Okno było otwarte i do pokoju wpadały pierwsze gwiazdy. Figo patrzył na nie, mrużąc oczy, i czuł, jak senność oplata go mięciutko. „Dobranoc, mamo” – szepnął i już po chwili spał jak kamień, a nad dachem świecił srebrny księżyc.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Dom to nie tylko miejsce, ale przede wszystkim obecność kogoś, kto kocha. Gdy się zgubisz, warto prosić innych o pomoc – przyjaciele mogą okazać się bliżej, niż myślisz.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była dzisiejsza bajka?
- 2Które zwierzęta pomogły kotkowi Figo w poszukiwaniu mamy?
- 3Czego nauczył się Figo pod koniec historii?
O bajce „Bajka o kotku, który szukał mamy"
Opowiedz dziecku ciepłą bajkę o kotku Figo, który szukał mamy. Czas czytania: ok. 7 minut, idealna dla 7-latka. Pomoże maluchowi zrozumieć, że nawet w trudnych chwilach warto prosić o pomoc i nie tracić nadziei.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- O zwierzętach
- Wiek dziecka:
- 7+ lat
- Czas czytania:
- 6 min
- Morał:
- Dom to nie tylko miejsce, ale przede wszystkim obecność kogoś, kto kocha. Gdy się zgubisz, warto prosić innych o pomoc – przyjaciele mogą okazać się bliżej, niż myślisz.