Kicuś i tajemnica warzywnej mocy
Mały króliczek Kicuś nie lubi warzyw, aż do dnia, gdy odkrywa, że dają mu one siłę do zabawy. Ciepła, prosta bajka o odkrywaniu smaków.
Kicuś i tajemnica warzywnej mocy
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
Rozmiar tekstu: normalna
Darmowy PDF z delikatnym brandingiem — możesz go udostępniać znajomym!
Wersja bez znaku wodnego dostępna w Premium.
— Bajka do czytania —
W małym, zielonym ogródku mieszkał króliczek Kicuś. Miał miękkie, białe futerko i długie uszy, które często stawały smutno, gdy mama mówiła: „Czas na obiad!” Kicuś nie lubił warzyw – marchewka wydawała mu się zbyt twarda, brokuł zbyt zielony, a pomidorek… no, po prostu czerwony.
„Mamusiu, ja nie chcę marchewki!” – mówił Kicuś i krył się za firanką. Mama tylko się uśmiechała i chowała warzywa w zupie albo w sałatce. Ale Kicuś i tak je zostawiał na talerzu. „Może później” – mruczał i biegł do piaskownicy.
Pewnego dnia Kicuś bawił się w ogródku z wiewiórką Rudzielcem. Rudzielec podskakiwał wysoko, zbierając orzechy. „Jak ty to robisz?” – zapytał zdziwiony Kicuś. „To proste!” – zaśmiał się Rudzielec – „Jem dużo orzechów, ale też marchewkę i brokuły. Dają mi siłę!”
Kicuś zmarszczył nosek. „Marchewka? Brokuł?” – pomyślał. „Może spróbuję?” Wieczorem, gdy mama podała obiad, Kicuś wziął do łapki mały kawałek marchewki. Był słodki i chrupiący! „Mamusiu, to całkiem smaczne!” – zawołał.
Następnego dnia Kicuś zjadł plasterek pomidorka. Był soczysty i lekko kwaśny, a potem brokuł – przypominał małe drzewko. „Nie taki straszny!” – stwierdził. I każdego dnia próbował nowego warzywa. Kolory na talerzu stawały się przygodą.
Wkrótce Kicuś biegał szybciej niż wiewiórka, skakał wyżej niż piłka, a jego futerko lśniło jak słońce. „Warzywa to magiczne kawałki ogrodu!” – mówił z uśmiechem. Mama głaskała go po uszach: „Mądry króliczku, tyle w tobie siły i radości.”
Przed snem Kicuś przytulił się do mamy. „Dziś zjadłem całą marchewkę, brokuła i pomidorka. Jutro może rzodkiewkę?” Mama uśmiechnęła się: „Oczywiście, synku. Każde warzywo to nowa przygoda.” Kicuś zamknął oczy, czując w brzuszku ciepło i spokój.
Za oknem migotały gwiazdy. Kicuś szeptał do nich: „Dobranoc, marchewko, dobranoc, brokułku, dobranoc, pomidorku.” I zasnął, śniąc o kolorowych ogrodach, gdzie wszystkie warzywa tańczyły wesoło. Cicho, cichutko, tylko oddech króliczka i szum nocnego wiatru.
Po przeczytaniu
Zatrzymajcie się na chwilę. Te pytania pomagają dziecku opowiedzieć, co zapamiętało i jak zrozumiało historię.
Porozmawiajcie chwilę
- 1Dlaczego Kicuś nie chciał jeść warzyw na początku bajki?
- 2Kto pokazał Kicusiowi, że warzywa dają siłę?
- 3Jakie warzywa spróbował Kicuś w ciągu dnia?
Redakcja Bajki za darmo
Bajki dla dzieci — doświadczenie w edukacji i rozwoju najmłodszych
📖 Słownictwo z bajki — nowe słowa dla dziecka
Rozmawiaj z dzieckiem o nowych słowach — to wspiera rozwój mowy i rozumienie tekstu.
Stwórz podobną bajkę z imieniem dziecka
Dziecko pokocha bajkę, w której samo jest bohaterem! Na podstawie tej opowieści stworzymy spersonalizowaną wersję z imieniem Twojego dziecka, tym samym przesłaniem i ulubionymi motywami.
Zamów tę bajkę wideo dla swojego dziecka
Spersonalizowana animacja inspirowana bajką „Kicuś i tajemnica warzywnej mocy” — z imieniem dziecka, zdjęciem i lektorem. Gotowa w kilka minut. Idealny prezent na każdą okazję.
Bez subskrypcji · MP4 na email · 48h na zwrot
Informacje o tej bajce
Kicuś i tajemnica warzywnej mocy
Czas czytania: ok. 5 minut. Dla dzieci w wieku 2-4 lat. Bajka pomaga oswoić maluchy z warzywami, pokazując je jako źródło radości i energii.
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Opublikowano:
- Kategoria:
- Czynności codzienne
- Wiek dziecka:
- 2–4 lata
- Czas czytania:
- 5 min