Bajka o małym wiatraku i złotym dołku
Mały Wiatrak Henio marzy o grze w golfa, choć nie ma rąk. Z pomocą przyjaciół odkrywa, że pasja nie zna ograniczeń.
Bajka o małym wiatraku i złotym dołku
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
Rozmiar tekstu: normalna
Darmowy PDF z delikatnym brandingiem — możesz go udostępniać znajomym!
Wersja bez znaku wodnego dostępna w Premium.
— Bajka do czytania —
Na skraju Zielonej Łąki, tuż przy Polu Dołków, stał mały, niebieski wiatrak o imieniu Henio. Henio uwielbiał patrzeć, jak zawodnicy w białych czapkach uderzają małą białą piłeczkę, która leciała wysoko w niebo, a potem delikatnie opadała wprost do dołka.
Pewnego dnia Henio westchnął: – Jakbym chciał zagrać w golfa! Ale nie mam rąk, żeby trzymać kij. Obok niego przechadzał się Długi Dżordż, stary kij golfowy, który wiele razy wygrał turnieje. Dżordż pokiwał głową: – Każdy może grać, Heniu. Tylko trzeba znaleźć swój własny sposób.
Henio zamyślił się. Podmuch wiatru obrócił jego śmigła. – Gdyby tak mógł uderzyć wiatrem? – pomyślał. Zawołał swoją przyjaciółkę, piłeczkę Polcię. – Polciu, połóż się przede mną, a ja spróbuję ją dmuchnąć!
Polcia uśmiechnęła się i położyła na trawie. Henio nastawił swoje skrzydła i dmuchnął z całej siły. Piłeczka potoczyła się powoli, ale nie poleciała w górę. – To nie tak – zmartwił się wiatrak.
Wtedy z pomocą przyszedł Mądry Suseł, który mieszkał w norce obok. – Heniu, golf to nie tylko siła. To celność i cierpliwość. Spróbuj kręcić skrzydłami wolniej, a wiatr będzie delikatniejszy. Henio posłuchał rady i zakręcił śmigłami bardzo, bardzo powoli.
Biała piłeczka uniosła się lekko, przeleciała nad krzakiem i wpadła prosto do złotego dołka, który lśnił w zachodzącym słońcu. – Udało się! – krzyknął Henio. Wszyscy przyjaciele zaczęli klaskać, a Długi Dżordż dodał: – Widzisz? Każdy ma talent, tylko trzeba go odkryć.
Henio odtąd codziennie ćwiczył swój wiatrowy zamach. Nie wygrywał zawodów, ale za każdym razem, gdy piłeczka wpadała do dołka, czuł wielką radość. A wieczorami odpoczywał spokojnie, patrząc na gwiazdy odbijające się w nieruchomych wodach małego stawu.
Gdy zapadła cisza, a księżyc rozświetlił łąkę, Henio szepnął do Polci: – Dobranoc, mała piłeczko. Jutro znowu zagramy. Wiatr ucichł, a wszystkie dołki zasnęły pod kołderką z mgły.
Po przeczytaniu
Zatrzymajcie się na chwilę. Te pytania pomagają dziecku opowiedzieć, co zapamiętało i jak zrozumiało historię.
Morał bajki
Nie musisz być taki sam jak inni, żeby cieszyć się zabawą. Każdy znajdzie swój sposób na radość.
Porozmawiajcie chwilę
- 1Jak Henio nauczył się grać w golfa bez rąk?
- 2Kto pomógł wiatrakowi i jakiej udzielił mu rady?
- 3Co Henio lubił robić wieczorami po treningu?
Redakcja Bajki za darmo
Bajki dla dzieci — doświadczenie w edukacji i rozwoju najmłodszych
📖 Słownictwo z bajki — nowe słowa dla dziecka
Rozmawiaj z dzieckiem o nowych słowach — to wspiera rozwój mowy i rozumienie tekstu.
Stwórz podobną bajkę z imieniem dziecka
Dziecko pokocha bajkę, w której samo jest bohaterem! Na podstawie tej opowieści stworzymy spersonalizowaną wersję z imieniem Twojego dziecka, tym samym przesłaniem i ulubionymi motywami.
Zamów tę bajkę wideo dla swojego dziecka
Spersonalizowana animacja inspirowana bajką „Bajka o małym wiatraku i złotym dołku” — z imieniem dziecka, zdjęciem i lektorem. Gotowa w kilka minut. Idealny prezent na każdą okazję.
Bez subskrypcji · MP4 na email · 48h na zwrot
Informacje o tej bajce
Bajka o małym wiatraku i złotym dołku
Bajka o golfie dla dzieci w wieku 4-7 lat, którą przeczytasz w 4 minuty. Uczy, że każdy może znaleźć swój sposób na ulubioną zabawę, nawet jeśli na początku wydaje się to niemożliwe.
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Opublikowano:
- Kategoria:
- Sport i aktywność
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 4 min
- Morał:
- Nie musisz być taki sam jak inni, żeby cieszyć się zabawą. Każdy znajdzie swój sposób na radość.