Bajka o panu Dzwoneczku, który szukał historii
Poznaj dziennikarza, który zamiast pisać o wielkich sprawach, odkrył najpiękniejszą historię ukrytą w uśmiechu małej sąsiadki.
Bajka o panu Dzwoneczku, który szukał historii
Bajka do czytania
Pobierz PDF + kolorowankę do tej bajki
Wersja do wydruku — bez reklam, z piękną ilustracją do pokolorowania. Idealna do przedszkola, na wieczorne czytanie albo spokojną zabawę w domu.
Idealne do wieczornego czytania, przedszkola albo spokojnej zabawy w domu.
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małym miasteczku, gdzie domki były kolorowe jak tęcza, mieszkał pan Dzwoneczek. Był dziennikarzem, co znaczy, że szukał ciekawych historii, które potem opowiadał innym w gazecie.
Pan Dzwoneczek codziennie wychodził z domu z notatnikiem i ołówkiem. Szukał historii wielkich jak góry – o wyścigach samochodów, o balonach lecących do chmur, o psach, które mówią „hau” w stu językach. Ale nic takiego się nie działo. Dzwoneczek wracał smutny, bo w notesie były tylko puste strony.
Pewnego dnia spotkał małą Kasię, która siedziała na ławce i rysowała kredą na chodniku. – Co robisz? – zapytał. – Rysuję słońce – odpowiedziała Kasia. – A potem narysuję uśmiech, żeby było wesoło. Pan Dzwoneczek patrzył i patrzył, a potem zapisał w notesie: „Dziś Kasia narysowała uśmiech na szarym chodniku”.
Potem poszedł dalej. Pod sklepem zobaczył pana Kowalskiego, który podlewał kwiaty w doniczkach. – Dlaczego pan to robi? – zapytał. – Bo kwiaty lubią wodę, a ja lubię, jak ładnie pachną – odpowiedział pan Kowalski. Dzwoneczek zapisał: „Pan Kowalski podlewa kwiaty, żeby miasto pachniało”.
Jeszcze dalej spotkał panią Zosię, która karmiła wróble. – One są głodne, a ja mam dużo chleba – powiedziała. Dzwoneczek zapisał: „Pani Zosia dzieli się chlebem z ptakami”.
Wieczorem pan Dzwoneczek usiadł przy biurku i przeczytał swoje notatki. Uśmiechnął się. To nie były wielkie historie o wyścigach czy balonach, ale były prawdziwe i ciepłe. Napisał o Kasi, panu Kowalskim i pani Zosi. Następnego dnia wszyscy w miasteczku czytali gazetę i mówili: – Jaka piękna historia o naszym miasteczku!
Od tamtej pory pan Dzwoneczek wiedział, że nie trzeba szukać daleko. Najlepsze historie są tuż obok – w uśmiechu, w kropli wody na kwiatku, w okruszku chleba dla ptaków. A jego notes zawsze był pełen, bo umiał patrzeć.
I tak, gdy gwiazdy zapaliły się na niebie, pan Dzwoneczek zamknął notes, położył ołówek i szepnął: – Dobranoc, małe historie. I zasnął spokojnie, wiedząc, że jutro znów znajdzie coś pięknego.
Chcesz podobną bajkę z imieniem dziecka?
Stwórz nową historię, w której głównym bohaterem będzie Twoje dziecko. Wybierz wiek, temat i morał.
Stwórz bajkę z imieniemMorał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Najważniejsze historie kryją się w małych, codziennych chwilach – wystarczy umieć na nie patrzeć.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O kim była dzisiejsza bajka?
- 2Co robił pan Dzwoneczek, gdy spotkał Kasię?
- 3Jakie historie spodobały się panu Dzwoneczkowi najbardziej?
Zamień tę bajkę w kartę do wspólnej zabawy
PDF zawiera bajkę, pytania po lekturze, miejsce na rysunek i kolorowankę do wydruku.
Pobierz PDF + kolorowankęStwórz podobną bajkę z imieniem dziecka
Dziecko pokocha bajkę, w której samo jest bohaterem! Na podstawie tej opowieści stworzymy spersonalizowaną wersję z imieniem Twojego dziecka, tym samym przesłaniem i ulubionymi motywami.
O bajce „Bajka o panu Dzwoneczku, który szukał historii"
Bajka o dziennikarzu dla dzieci w wieku 2-4 lat. Czas czytania: 3 minuty. Uczy uważności na małe, codzienne cuda i pokazuje, że najważniejsze historie są tuż obok nas.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Bajki o zawodach
- Wiek dziecka:
- 2–4 lata
- Czas czytania:
- 3 min
- Morał:
- Najważniejsze historie kryją się w małych, codziennych chwilach – wystarczy umieć na nie patrzeć.