Bajka o chorym misiu i miodowym okładzie
Pewnego dnia mały miś Borys obudził się z bolącym brzuszkiem. Czy przyjaciele z lasu pomogą mu wyzdrowieć?
Bajka o chorym misiu i miodowym okładzie
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
Rozmiar tekstu: normalna
Darmowy PDF z delikatnym brandingiem — możesz go udostępniać znajomym!
Wersja bez znaku wodnego dostępna w Premium.
— Bajka do czytania —
W Zielonym Lesie, w przytulnej norce pod starym dębem, mieszkał mały miś o imieniu Borys. Borys miał miękkie, brązowe futerko i okrągły, puchaty brzuszek, który uwielbiał głaskać po każdym posiłku. Pewnego ranka Borys obudził się i poczuł, że coś jest nie tak.
Zamiast wesoło podskoczyć do miski z kaszą, miś położył się z powrotem na posłaniu z mchu. Jego brzuszek burczał, ale nie tak jak zwykle – bolał go i był twardy jak kamień. Borys westchnął i zamknął oczy, bo nie miał siły nawet na poranne przeciąganie się.
Po chwili do norki zajrzała wiewiórka Kitka. Zazwyczaj Borys biegał z nią w berka po lesie, ale dziś leżał nieruchomo. – Borysie, co ci jest? – zapytała z troską. – Boli mnie brzuszek – wyszeptał miś. – Chyba zjadłem za dużo jagód wczoraj wieczorem.
Kitka nie czekała ani chwili. Pobiegła do sowy Zosi, która znała się na leśnych lekarstwach. Sowa Zosia wysłuchała opowieści i powiedziała: – Borys potrzebuje ciepłego okładu z miodu i rumianku. Tylko trzeba działać szybko!
Wiewiórka i sowa zebrały przyjaciół. Zając Stefan przyniósł świeży rumianek z łąki, a borsuk Franek – słoik miodu od pszczół z sąsiedniej polany. Wspólnie przygotowali okład: wymieszali miód z rumiankiem i położyli go na brzuszku Borysa. Miś poczuł przyjemne ciepło.
Po kilku minutach Borys uśmiechnął się słabo. – Dziękuję wam – powiedział. – Już mi lepiej. Ale wiecie co? Chyba następnym razem nie będę jadł tylu jagód na raz. – Dobry pomysł – zaśmiała się Kitka. – Lepiej dzielić się z przyjaciółmi!
Wieczorem, gdy słońce chowało się za lasem, Borys siedział już na swoim posłaniu, opowiadając przyjaciołom o tym, jak ważne jest słuchać swojego brzuszka. – Kiedy mówi: stop, trzeba odpocząć – dodał mądrze. Wszyscy przytulili się do siebie, a w norce zrobiło się ciepło i spokojnie.
Gdy gwiazdy zaczęły migotać na niebie, Borys ziewnął szeroko. – Dobranoc, przyjaciele – szepnął. – Jutro pobiegamy razem. Ale najpierw wyśpię się porządnie. Kitka, Zosia, Stefan i Franek pomachali mu na pożegnanie i wyszli cicho, zostawiając misia samego wśród miękkiego mchu i szumu liści.
Po przeczytaniu
Zatrzymajcie się na chwilę. Te pytania pomagają dziecku opowiedzieć, co zapamiętało i jak zrozumiało historię.
Morał bajki
Czasem, gdy czujemy się źle, warto przyjąć pomoc od innych i wyciągnąć z tego naukę na przyszłość.
Porozmawiajcie chwilę
- 1Kto pomógł Borysowi, gdy zachorował?
- 2Dlaczego brzuszek Borysa zaczął boleć?
- 3Co przyjaciele zrobili, żeby miś poczuł się lepiej?
Redakcja Bajki za darmo
Bajki dla dzieci — doświadczenie w edukacji i rozwoju najmłodszych
📖 Słownictwo z bajki — nowe słowa dla dziecka
Rozmawiaj z dzieckiem o nowych słowach — to wspiera rozwój mowy i rozumienie tekstu.
Stwórz podobną bajkę z imieniem dziecka
Dziecko pokocha bajkę, w której samo jest bohaterem! Na podstawie tej opowieści stworzymy spersonalizowaną wersję z imieniem Twojego dziecka, tym samym przesłaniem i ulubionymi motywami.
Zamów tę bajkę wideo dla swojego dziecka
Spersonalizowana animacja inspirowana bajką „Bajka o chorym misiu i miodowym okładzie” — z imieniem dziecka, zdjęciem i lektorem. Gotowa w kilka minut. Idealny prezent na każdą okazję.
Bez subskrypcji · MP4 na email · 48h na zwrot
Informacje o tej bajce
Bajka o chorym misiu i miodowym okładzie
Bajka o chorym misiu dla 6-latka to ciepła opowieść o przyjaźni i trosce. Przeczytasz ją w około 5 minut, a po lekturze możesz porozmawiać z dzieckiem o emocjach i pomaganiu innym.
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Opublikowano:
- Kategoria:
- O zwierzętach
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Czasem, gdy czujemy się źle, warto przyjąć pomoc od innych i wyciągnąć z tego naukę na przyszłość.