Bajka o kotkach i pieskach dla 7-latka
O przyjaźni kotka Mruczka i pieska Burka, którzy nauczyli się bawić razem mimo różnic.
Bajka o kotkach i pieskach dla 7-latka
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małym domku z zielonym dachem, przy lesie pełnym sosen, mieszkały dwa zwierzaki – bury kotek Mruczek i biały piesek Burek. Mruczek uwielbiał ciszę i leniwe popołudnia na parapecie, skąd mógł patrzeć na tańczące w słońcu drobinki kurzu. Burek natomiast kochał głośne harce, bieganie po ogrodzie i aportowanie piłki. Każde z nich miało swój ulubiony świat i nie rozumiało, dlaczego to drugie mu przeszkadza.
Pewnego popołudnia Burek, cały podekscytowany po gonitwie za motylem, wpadł do kuchni jak burza. Jego ogon machał jak szalony i strącił z półki ulubiony wazon Mruczka – ten w niebieskie kwiatki, który kotek dostał od pani Basi. Wazon rozbił się z głośnym brzękiem na drobne kawałki. Mruczek, który właśnie smacznie spał na parapecie, obudził się przerażony i zobaczył katastrofę. Zasyczał głośno, wygiął grzbiet i uciekł pod kanapę, skąd patrzył na Burka z wyrzutem. Burek stanął jak wryty, ale zamiast przeprosić, poczuł się urażony – przecież nie zrobił tego specjalnie.
Pani Basia usłyszała hałas i przybiegła z pokoju obok. Delikatnie pozbierała skorupy, mówiąc: „Mój Boże, co się stało?” Popatrzyła na Burka i na kanapę, gdzie widać było tylko dwa zielone ślepia Mruczka. Usiadła po turecku na podłodze i powiedziała łagodnym głosem: „Dzieci, każdy z was jest inny – to prawda. Ale to nie znaczy, że musicie się kłócić. Spróbujcie jutro zrobić coś razem, co sprawi wam obojgu radość. Może znajdziecie coś, co lubicie oboje?” Mruczek wysunął nos spod kanapy, a Burek położył uszy po sobie.
Następnego ranka Mruczek zdobył się na odwagę i podszedł do Burka, który siedział w progu. „Burek – mruknął nieśmiało – chodź ze mną za ogród, pod stary dąb. Tam jest cicho, ale też dużo ciekawych rzeczy. Może ci się spodoba.” Burek, który nigdy nie zapuszczał się w to miejsce, bo wolał otwartą przestrzeń, zgodził się niepewnie. Szli razem ścieżką między krzakami, aż stanęli przed potężnym dębem o konarach sięgających nieba. Pod dębem coś błyszczało – to była zgubiona piłka Burka! A w trawie Mruczek wypatrzył maleńki, błękitny koralik. Oba zwierzaki spojrzały na siebie zdumione – tuż obok leżały ich ulubione rzeczy.
Burek podbiegł do piłki, złapał ją w pysk i zaczął podrzucać do góry. Mruczek ostrożnie wyjął koralik z mchu. Gdy wrócili do domu, położyli zdobycze na dywanie w salonie. Nagle Mruczek zauważył, że koralik ma taki sam odcień błękitu jak oczko pluszowego misia, który stał na półce. Miś od dawna był jednooki – pani Basia mówiła, że zgubiło mu się oczko. „Popatrz, Burek! Jeśli włożymy ten koralik w miejsce oczka, miś będzie jak nowy!” Mruczek chwycił koralik w łapki, podniósł się na tylne nogi i delikatnie wepchnął go w puste oczodół misia. Burek przytrzymał misia łapą. I oto misio znów miał dwoje ślicznych, błyszczących oczu. Obydwa zwierzaki popatrzyły na swoje dzieło i uśmiechnęły się.
Odtąd Mruczek i Burek każdego dnia spędzali razem mnóstwo czasu. Mruczek uczył Burka, jak cierpliwie siedzieć i obserwować sikorki na karmniku, a Burek zachęcał Mruczka do biegania za piłką – choć kotek robił to z mniejszym entuzjazmem, to jednak coraz częściej dołączał. Ich ulubioną wspólną zabawą było chowanie się za fotelem i nagłe wyskakiwanie na siebie – wtedy Mruczek fikał koziołka, a Burek szczekał z radości. Nawet pani Basia mówiła, że w domu zrobiło się weselej.
Pewnego wieczoru, po całym dniu szalonych zabaw, Mruczek wskoczył na swój ulubiony parapet i ułożył się w kłębek. Burek przeciągnął się leniwie i położył na dywanie tuż obok parapetu. Przez okno widzieli niebo usiane gwiazdami – małe, migoczące punkciki. Mruczek zamruczał jak mały silniczek. „Dobranoc, Burek.” – szepnął. „Dobranoc, Mruczek.” – odpowiedział piesek, zamykając oczy. Pani Basia weszła do pokoju, otuliła ich miękkim kocem i pogłaskała po głowach. „Dobranoc, moje kochane zwierzaki.” – powiedziała cicho. Gwiazdy migotały nad domkiem, a w środku panowała cisza i spokój. Mruczkowi śniły się łąki pełne krokusów, a Burkowi – zapach świeżej trawy i biegi po łące. Obaj spali słodko, a ich przyjaźń trwała dalej nawet we śnie.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Kiedy szanujemy nasze różnice i szukamy tego, co nas łączy, rodzi się prawdziwa przyjaźń.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była ta bajka?
- 2Co sprawiło, że Mruczek i Burek zaczęli się dogadywać?
- 3Jaki morał płynie z tej historii?
O bajce „Bajka o kotkach i pieskach dla 7-latka"
Przeczytaj dziecku ciepłą, oryginalną bajkę o przyjaźni kotka i pieska. Opowieść uczy szacunku do różnic i współpracy, idealna na dobranoc dla 7-latka. Czas czytania: około 6 minut.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- O zwierzętach
- Wiek dziecka:
- 7+ lat
- Czas czytania:
- 6 min
- Morał:
- Kiedy szanujemy nasze różnice i szukamy tego, co nas łączy, rodzi się prawdziwa przyjaźń.