Bajka o małej baletnicy i instruktorze tańca
Poznajcie Zosię i pana Tomka, którzy uczą, że taniec to radość, a nie tylko perfekcyjne ruchy. Ciepła opowieść o odkrywaniu własnego rytmu.
Bajka o małej baletnicy i instruktorze tańca
Bajka do czytania
Pobierz PDF + kolorowankę do tej bajki
Wersja do wydruku — bez reklam, z piękną ilustracją do pokolorowania. Idealna do przedszkola, na wieczorne czytanie albo spokojną zabawę w domu.
Idealne do wieczornego czytania, przedszkola albo spokojnej zabawy w domu.
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małym miasteczku, w kolorowej sali z wielkimi lustrami, mieszkał pan Tomek – instruktor tańca. Miał wesołe oczy i nogi, które same podskakiwały do muzyki. Pewnego dnia do jego sali przyszła Zosia – mała dziewczynka w różowej spódniczce.
Zosia stała na środku sali i patrzyła w lustro. „Nie umiem tańczyć” – szepnęła cichutko. Pan Tomek uśmiechnął się i położył rękę na sercu. „Taniec nie musi być idealny, Zosiu. Ważne, żebyś czuła radość w nogach” – powiedział.
Pan Tomek włączył delikatną melodię – jakby wiatr grał na liściach. „Zamknij oczy i wyobraź sobie, że jesteś listkiem na wietrze” – szepnął. Zosia zamknęła oczy i zaczęła się kołysać. Jej ręce uniosły się jak gałązki.
Nagle Zosia otworzyła oczy. „A jak zrobić obrót?” – zapytała. Pan Tomek pokazał jej prosty krok: „Najpierw zrób kółko stopą, a potem obróć się powoli, jak wiatraczek”. Zosia spróbowała – raz, drugi. Upadła na pupę, ale zaśmiała się głośno.
Pan Tomek klasnął w dłonie. „Świetnie! Taniec to także umiejętność śmiania się z siebie” – powiedział. Zosia wstała i znowu spróbowała. Tym razem obróciła się dwa razy, a jej spódniczka zawirowała jak kwiat.
Po chwili do sali wpadł mały Krzyś. „Ja też chcę tańczyć!” – krzyknął. Pan Tomek zaprosił go na środek. „Zatańczymy taniec dinozaurów – tupiemy i machamy ogonem!” – zawołał. Zosia i Krzyś tupali i machali, aż lustra się śmiały.
Kiedy zajęcia dobiegły końca, pan Tomek zapytał: „Czego dzisiaj nauczyliście się o tańcu?”. Zosia odpowiedziała: „Że nie trzeba być idealnym, żeby tańczyć”. A Krzyś dodał: „I że taniec dinozaurów jest najlepszy!”. Pan Tomek uśmiechnął się szeroko.
Wieczorem Zosia leżała w łóżku. Za oknem świeciły gwiazdy, a w jej głowie wciąż grała melodia. Zamknęła oczy i poczuła, jak nogi delikatnie kołyszą się pod kołdrą. „Dobranoc, tańcu” – szepnęła i zasnęła spokojnie.
Chcesz podobną bajkę z imieniem dziecka?
Stwórz nową historię, w której głównym bohaterem będzie Twoje dziecko. Wybierz wiek, temat i morał.
Stwórz bajkę z imieniemMorał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Każdy może tańczyć na swój sposób – najważniejsza jest radość, a nie perfekcja.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O kim była ta bajka?
- 2Czego Zosia nauczyła się od pana Tomka?
- 3Dlaczego taniec dinozaurów był fajny dla Krzysia?
Zamień tę bajkę w kartę do wspólnej zabawy
PDF zawiera bajkę, pytania po lekturze, miejsce na rysunek i kolorowankę do wydruku.
Pobierz PDF + kolorowankęStwórz podobną bajkę z imieniem dziecka
Dziecko pokocha bajkę, w której samo jest bohaterem! Na podstawie tej opowieści stworzymy spersonalizowaną wersję z imieniem Twojego dziecka, tym samym przesłaniem i ulubionymi motywami.
O bajce „Bajka o małej baletnicy i instruktorze tańca"
Bajka o instruktorze tańca dla dzieci w wieku 2-4 lat. Czas czytania: ok. 4 minut. Opowieść rozwija motorykę, uczy wyrażania emocji ruchem i pokazuje, że każdy może tańczyć na swój sposób.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Bajki o zawodach
- Wiek dziecka:
- 2–4 lata
- Czas czytania:
- 4 min
- Morał:
- Każdy może tańczyć na swój sposób – najważniejsza jest radość, a nie perfekcja.