Bajka o małym lisku i instruktorce snowboardu
Mały Lisek Leon poznaje panią Sowę Zosię, która uczy go jeździć na snowboardzie. Razem pokonują strach i cieszą się z pierwszych zjazdów.
Bajka o małym lisku i instruktorce snowboardu
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
Rozmiar tekstu: normalna
Darmowy PDF z delikatnym brandingiem — możesz go udostępniać znajomym!
Wersja bez znaku wodnego dostępna w Premium.
— Bajka do czytania —
W zimowym lesie, gdzie śnieg skrzypiał pod łapkami, mieszkał mały Lisek Leon. Każdego ranka patrzył z okna na swojego starszego brata, który zjeżdżał na desce z górki. „Ja też tak chcę!” – pomyślał Leon i pobiegł do taty.
Tata uśmiechnął się i powiedział: „Dziś przyjedzie pani Sowa Zosia, która uczy zwierzątka jeździć na snowboardzie. Ona ci pomoże”. Leon zaczął skakać z radości, choć trochę się bał – deska była długa i śliska.
Niedługo potem na polanę wylądowała pani Sowa Zosia z dużym plecakiem. „Witaj, Leonie!” – zawołała. Wyjęła małą deskę i kaski. „Zaczniemy od stania. Postawimy deskę na śniegu, a ty połóż na niej łapki i poczuj, jak się trzyma.”
Leon położył łapki, ale deska od razu się wyślizgnęła. Upadł na miękki śnieg. „Nic się nie stało” – powiedziała pani Sowa. „Każdy upada. Ważne, żeby wstawać.” Leon otrzepał futerko i spróbował jeszcze raz.
Tym razem udało się ustać dłużej. Pani Sowa pokazała, jak lekko uginać kolana. „Pomyśl, że tańczysz na śniegu” – zachęcała. Leon stawiał małe kroczki, a deska sunęła powoli. Czuł się jak prawdziwy mistrz.
Po chwili pani Sowa zaprowadziła go na malutką górkę. „Teraz zjedziesz – powoli, ale pamiętaj o równowadze. Jak się boisz, kucnij.” Leon zamknął oczy i zjechał. Śnieg muskał mu nos, a wiatr szeleścił w uszach. To było cudowne!
Słońce chyliło się ku zachodowi. Leon pożegnał się z panią Sową i obiecał, że jutro znów poćwiczy. Wrócił do domku, zjadł kubek gorącego mleka i położył się na posłaniu. Jego serduszko wciąż biło z radości.
Przez okno widać było gwiazdy. Leon zamknął oczy i pomyślał: „Jutro zjadę jeszcze szybciej”. Wokoło zapanowała cisza, a sen przyszedł otulić małego liska. Dobranoc, Leoni, dobranoc.
Po przeczytaniu
Zatrzymajcie się na chwilę. Te pytania pomagają dziecku opowiedzieć, co zapamiętało i jak zrozumiało historię.
Morał bajki
Każdy może nauczyć się czegoś nowego, jeśli tylko ma cierpliwość i dobrych pomocników.
Porozmawiajcie chwilę
- 1Z kim spotkał się Lisek Leon w lesie?
- 2Czego Leon chciał się nauczyć?
- 3Jaką radę dała mu pani Sowa, gdy upadł?
Redakcja Bajki za darmo
Bajki dla dzieci — doświadczenie w edukacji i rozwoju najmłodszych
📖 Słownictwo z bajki — nowe słowa dla dziecka
Rozmawiaj z dzieckiem o nowych słowach — to wspiera rozwój mowy i rozumienie tekstu.
Stwórz podobną bajkę z imieniem dziecka
Dziecko pokocha bajkę, w której samo jest bohaterem! Na podstawie tej opowieści stworzymy spersonalizowaną wersję z imieniem Twojego dziecka, tym samym przesłaniem i ulubionymi motywami.
Zamów tę bajkę wideo dla swojego dziecka
Spersonalizowana animacja inspirowana bajką „Bajka o małym lisku i instruktorce snowboardu” — z imieniem dziecka, zdjęciem i lektorem. Gotowa w kilka minut. Idealny prezent na każdą okazję.
Bez subskrypcji · MP4 na email · 48h na zwrot
Informacje o tej bajce
Bajka o małym lisku i instruktorce snowboardu
Przeczytaj dziecku tę ciepłą bajkę na dobranoc o małym lisku, który uczy się jeździć na snowboardzie. Idealna dla dzieci 2-4 lata, uczy o wytrwałości i radości z nauki. Czas czytania ok. 3-4 minuty.
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Opublikowano:
- Kategoria:
- Bajki o zawodach
- Wiek dziecka:
- 2–4 lata
- Czas czytania:
- 3 min
- Morał:
- Każdy może nauczyć się czegoś nowego, jeśli tylko ma cierpliwość i dobrych pomocników.