Bajka o żółwiu Franklinie dla 3-latka
Poznaj żółwia Franklina, który uczy się, że pomaganie innym i cierpliwość są ważniejsze niż szybkie dotarcie do celu.
Bajka o żółwiu Franklinie dla 3-latka
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małym, zielonym ogrodzie mieszkał żółw o imieniu Franklin. Miał okrągłą skorupkę w brązowe łatki i zawsze uśmiechniętą buzię. Każdego ranka lubił spacerować alejkami, ale jego ulubionym marzeniem było wejść na stare wzgórze za płotem – zobaczyć, co kryje jego szczyt.
Pewnego słonecznego poranka Franklin powiedział sobie: „Dziś wyruszę na wzgórze!”. Ruszył powolutku, bo żółwie nie lubią się spieszyć. Po drodze mijał kolorowe kwiaty i krzaki porzeczek. Czuł, że to będzie wyjątkowy dzień.
Niedaleko ścieżki spotkał małą mrówkę, która z całych sił niosła ogromne ziarno. „Franklinie, dasz radę mi pomóc?” – zapiszczała mrówka. Żółw przystanął, podłożył skorupkę pod ziarno i pomógł mrówce zanieść je do mrowiska. Mrówka podziękowała mu uśmiechem.
Kawałek dalej Franklin zobaczył biedronkę siedzącą na listku. „Gubię się – powiedziała cichutko – nie wiem, gdzie jest mój domek na róży”. Franklin poczekał, aż biedronka wdrapie się na jego skorupkę, i zaniósł ją prosto do krzewu różanego. Biedronka zatrzepotała skrzydełkami z radości.
Słońce zaczęło chylić się ku zachodowi. Franklin pomyślał, że może nie zdąży na szczyt przed zmrokiem. Nagle usłyszał bzyczenie – to pszczółka usiadła na jego skorupce. „Franklinie, który kwiatek ma najsłodszy nektar?” – zapytała. Żółw wskazał jej duży słonecznik. Pszczółka odleciała, a on ruszył dalej z lekkim sercem.
W końcu dotarł na wzgórze. Właśnie wtedy niebo rozbłysło kolorami: pomarańczowym, różowym i złotym. Franklin zobaczył cały ogród z góry – domek, drzewa i rząd małych kamieni. „Było warto!” – szepnął i uśmiechnął się do zachodzącego słońca.
Kiedy wrócił do domu, mama żółwica przytuliła go i zapytała: „Czy udała ci się wyprawa?”. Franklin opowiedział o mrówce, biedronce i pszczółce. Mama pogłaskała go po skorupce i powiedziała: „Najpiękniejsze w podróży są spotkania, nie mety. Czasem wolniej znaczy lepiej”. Potem otuliła Franklina kocykiem i zaśpiewała cichą kołysankę. Żółw zamknął oczy, a obrazy wszystkich przyjaciół tańczyły mu przed powiekami. W ogrodzie zapadła cisza, a na niebie zapaliły się pierwsze gwiazdy. Dobranoc, Franklinie.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Najważniejsze w podróży są przygody i przyjaciele, a nie to, jak szybko dotrzemy do celu.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1Dlaczego Franklin nie dotarł na wzgórze przed zachodem słońca?
- 2Kogo Franklin spotkał po drodze i jak pomógł każdemu z nich?
- 3Jaki widok zobaczył Franklin na szczycie wzgórza i dlaczego był szczęśliwy?
O bajce „Bajka o żółwiu Franklinie dla 3-latka"
Bajka o żółwiu Franklinie dla 3-latka to ciepła opowieść o cierpliwości i pomaganiu małym przyjaciołom. Idealna na dobranoc, uczy dziecko, że warto zwolnić, by dostrzec piękno wokół i wspierać innych. Czas czytania około 3 minut – prosta historia, która wycisza przed snem.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 2–4 lata
- Czas czytania:
- 3 min
- Morał:
- Najważniejsze w podróży są przygody i przyjaciele, a nie to, jak szybko dotrzemy do celu.