Jak Kacper oswoił czerwonego duszka
Pięcioletni Kacper uczy się radzić sobie ze złością, która przypomina mu czerwonego, hałaśliwego duszka. Dzięki pomocy mamy odkrywa, że wystarczy kilka głębokich oddechów, by duszek stał się mały i cichy.
Jak Kacper oswoił czerwonego duszka
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
Kacper miał pięć lat i bardzo często wpadał w złość. Gdy coś szło nie po jego myśli, w jego brzuchu pojawiał się dziwny, gorący wir. Mama mówiła, że to taki mały, czerwony duszek, który lubi hałasować. Kacper nie lubił tego duszka, bo przez niego krzyczał, tupał i psuł zabawę.
Pewnego popołudnia Kacper budował z klocków wysoki zamek. Już prawie skończył wieżę, gdy jego młodsza siostra Zosia przypadkiem potrąciła stolik. Zamek runął z hukiem, a klocki rozsypały się po całym dywanie. W brzuchu Kacpra natychmiast rozgorzał czerwony duszek – większy niż kiedykolwiek. – Zosiu! – krzyknął Kacper i tupnął nogą tak mocno, że aż podskoczyły wszystkie kredki.
Zosia zrobiła wielkie oczy i zaczęła płakać. Kacper patrzył na nią i nagle poczuł się dziwnie. Duszek w brzuchu wciąż buzował, ale gdzieś głębiej pojawiło się coś innego – smutek. Przyszedł tata, przytulił Zosię, a potem spojrzał na Kacpra. – Widzę, że twój czerwony duszek jest dziś wyjątkowo hałaśliwy – powiedział spokojnie. – Chcesz wiedzieć, jak ja go czasem uspokajam?
Kacper skinął głową. Tata usiadł obok niego na dywanie i pokazał mu coś prostego. – Weź głęboki oddech, zamknij oczy i policz w myślach do trzech. Powoli, jakbyś liczył spadające gwiazdy. Kacper zrobił to samo. Z początku duszek upierał się, ale po trzecim oddechu poczuł, że wir w brzuchu słabnie. – I co? – zapytał tata. – Zmniejszył się – szepnął Kacper zdziwiony.
Od tego dnia Kacper ćwiczył tę sztuczkę. Gdy duszek pojawiał się przy obiedzie, gdy nie chciał iść spać, a nawet gdy Zosia znów zburzyła jego budowlę – brał oddech i liczył. Czasem trzeba było policzyć do pięciu, a czasem nawet do dziesięciu, ale zawsze po chwili duszek robił się mały i cichy. Kacper odkrył, że złość nie znika całkiem, ale można ją ułożyć jak klocki w pudełku.
Pewnego wieczoru przed snem mama zapytała: – Kacperku, co byś powiedział, gdyby twój czerwony duszek dostał swoją własną kołyskę? Kacper uśmiechnął się i narysował na kartce małego duszka w niebieskiej piżamie. – Będzie spał, gdy ja będę spał – wyjaśnił. – A razem możemy być cicho i spokojnie.
Gdy mama zgasiła światło, Kacper spojrzał przez okno na pierwsze gwiazdy. W brzuchu czuł już tylko lekkie ciepło, a duszek – ten malutki, senny – grzecznie leżał w swoim pudełku. Kacper zamknął oczy i wyszeptał: – Dobranoc, duszku. Jutro znów się spotkamy, ale dziś już czas spać.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Złość jest naturalna – ważne, by umieć ją rozpoznać i uspokoić, a nie pozwolić, by rządziła nami.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była dzisiejsza bajka?
- 2Co robił Kacper, gdy w brzuchu pojawiał mu się czerwony duszek?
- 3Jaką sztuczkę pokazał tacie Kacprowi, żeby duszek się uspokoił?
O bajce „Jak Kacper oswoił czerwonego duszka"
Przeczytasz w 5–7 minut. Bajka pomaga dziecku w wieku 4–7 lat zrozumieć i oswoić złość, pokazując prostą technikę uspokajania. Idealna na dobranoc – kończy się spokojem i gwiazdami.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 6 min
- Morał:
- Złość jest naturalna – ważne, by umieć ją rozpoznać i uspokoić, a nie pozwolić, by rządziła nami.