Kuba i jabłka, które nie chciały być skradzione
Kuba kradnie jabłka ze starego sadu, ale starsza pani uczy go, że uczciwość jest smaczniejsza niż najsłodszy owoc.
Kuba i jabłka, które nie chciały być skradzione
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małym miasteczku, na końcu ulicy Słonecznej, stał stary sad pełen jabłoni. Ich gałęzie uginały się pod ciężarem czerwonych, soczystych jabłek, które pachniały tak słodko, że aż ślinka ciekła. Mieszkał w nim chłopiec o imieniu Kuba, który zawsze miał ochotę na coś słodkiego – ale nie zawsze wiedział, jak zdobyć to w dobry sposób.
Pewnego popołudnia Kuba wymknął się z domu i pobiegł do sadu. Wiedział, że jabłka należą do starszej pani Heleny, która mieszkała w drewnianym domku obok. Była miła, ale surowa, a Kuba bał się, że nie pozwoli mu jeść tych owoców. – Przecież nikt nie zauważy – szepnął sam do siebie i zerwał trzy największe jabłka, jakie tylko mógł dosięgnąć.
Schował je pod koszulkę i pobiegł do swojej kryjówki za starym dębem. Zjadł pierwsze – było słodkie i chrupiące. Drugie też zniknęło szybko. Ale przy trzecim jabłku poczuł dziwny smutek. Zamiast radości, w brzuchu miał kamień. Spojrzał na ogryzek i pomyślał: – Pani Helena zbiera te jabłka na ciasta dla wnuków – a ja je wziąłem bez pytania.
Następnego dnia Kuba poszedł do sadu i zastał panią Helenę pod jabłonią. Zbierała opadłe owoce do koszyka. – Dzień dobry – mruknął nieśmiało. – Och, dzień dobry, Kubo – uśmiechnęła się. – Widzę, że wczoraj ktoś był w sadzie. Zostały tylko trzy jabłka na najniższej gałęzi. Kuba spuścił głowę i wyjął z kieszeni ostatni ogryzek.
– Przepraszam – powiedział cicho. – To ja wziąłem te jabłka. Były takie piękne, a nie miałem odwagi poprosić. Pani Helena westchnęła, ale nie wyglądała na złą. Usiadła na trawie i zaprosiła Kubę obok siebie. – Zobacz – powiedziała – każde jabłko to kawałek historii. Mój mąż zasadził tę jabłoń, gdy byłem małą dziewczynką. Podlewał ją, pielęgnował, a ja zbieram owoce, by dzielić się z innymi.
– Gdybyś poprosił, dostałbyś tyle, ile chcesz – dodała. – Kradzież nie tylko zabiera coś komuś, ale też niszczy zaufanie. I sprawia, że to, co zjesz, wcale nie smakuje dobrze. Kuba skinął głową. Miał teraz ochotę pomóc. Wziął koszyk i zbierał jabłka razem z panią Heleną. Potem pomógł jej upiec szarlotkę – ciasto pachniało cynamonem i było ciepłe.
Pani Helena dała Kubie wielki kawałek na wynos. – To za twoją pomoc – uśmiechnęła się. Kiedy Kuba wracał do domu, trzymał w ręku talerzyk z ciastem. Czuł, że tym razem to ciasto smakuje inaczej – lepiej niż kradzione jabłka. Wiedział, że już nigdy nie będzie brał niczego bez pytania. Na niebie zapaliły się pierwsze gwiazdy, a wiatr niósł zapach jesiennych liści.
Tej nocy Kuba leżał w łóżku i patrzył przez okno na księżyc. W brzuchu miał ciepło od szarlotki, a w sercu spokój. – Dobranoc, Kubo – szepnęła mama, całując go w czoło. – Dobranoc – odpowiedział i zamknął oczy. Każda gwiazda na niebie przypominała mu, że uczciwość to najsłodszy owoc, jaki można zebrać.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Nie ma smaczniejszego owocu niż ten, który zdobyliśmy uczciwie – kradzież psuje radość i zaufanie.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była bajka i co Kuba zrobił w sadzie pani Heleny?
- 2Jak Kuba się czuł po zjedzeniu kradzionych jabłek, a jak po pomocy w pieczeniu ciasta?
- 3Co pani Helena powiedziała Kubie o zaufaniu i dlaczego to takie ważne?
O bajce „Kuba i jabłka, które nie chciały być skradzione"
Bajka o złodzieju dla 7-latka, która uczy, że kradzież rani zarówno innych, jak i nas samych. Czas czytania: ok. 5 minut. Idealna na dobranoc, by spokojnie porozmawiać o uczciwości i zaufaniu.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 7+ lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Nie ma smaczniejszego owocu niż ten, który zdobyliśmy uczciwie – kradzież psuje radość i zaufanie.