Marchewkowe Zaczarowanie Zosi
Zosia, mała marudna myszka, odkrywa, że zdrowe jedzenie może być pyszne. Pomaga jej w tym zaczarowana marchewka od babci. Bajka uczy miłości do warzyw.
Marchewkowe Zaczarowanie Zosi
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W maleńkim, przytulnym domku pod wielkim starym dębem mieszkała mała myszka Zosia. Zosia była bardzo wesoła, ale tylko do czasu, gdy przychodziła pora obiadu. Na widok brokułów robiła minę jakby zjadła cytrynę, a na talerz z papryką patrzyła z ukosa. Najchętniej jadłaby tylko kruche ciasteczka i słodki dżem truskawkowy.
Pewnego dnia do Zosi przyjechała w odwiedziny babcia Mela. Babcia przywiozła ze sobą wielki, wiklinowy koszyk pełen pachnących warzyw prosto ze swojego ogródka. Były tam czerwone pomidory, zielony szpinak, żółta kukurydza i mnóstwo pomarańczowych marchewek.
– Zosiu, zobacz, co ci przywiozłam! – zawołała wesoło babcia. – To moje zaczarowane marchewki. Każda ma w sobie magiczną moc. Jeśli zjesz choć jedną, zobaczysz, co się stanie!
Zosia zaciekawiona podbiegła do koszyka. Wzięła do rączki gładką, pomarańczową marchewkę. – Magiczna? Naprawdę? – zapytała z niedowierzaniem. Ale kiedy ugryzła mały kęs, poczuła, jak po jej języku rozchodzi się słodkawy, chrupiący smak. I nagle... z jej palców zaczęły iskrzyć maleńkie, złote iskierki!
– Ojej! – pisnęła Zosia. – To prawda! Marchewka jest magiczna! Babcia uśmiechnęła się tajemniczo: – A teraz spróbuj kawałka papryki. Zobaczysz, jak smakuje przyjaźń z marchewką. Zosia odważnie ugryzła kawałek czerwonej papryki i zdziwiła się – była soczysta i słodka, zupełnie inna niż ta, którą wcześniej odrzucała.
Od tego dnia Zosia z ochotą sięgała po warzywa z babcinego ogródka. Brokuły okazały się małymi zielonymi drzewkami do chrupania, a pomidorki – kulkami pełnymi słońca. Zrozumiała, że zdrowe jedzenie nie musi być nudne, a każdy kęs może być małą przygodą.
Kiedy nadszedł wieczór, zmęczona po pysznym obiedzie Zosia wtuliła się w miękkie łóżeczko. Babcia pogłaskała ją po główce i powiedziała: – Pamiętaj, kochanie, że w każdym warzywku drzemie mała magia. Wystarczy jej spróbować, by poczuć się silnym i szczęśliwym.
Zosia uśmiechnęła się sennie, patrząc przez okno na gwiazdy. – Dobranoc, babciu... Dobranoc, marchewko... – wyszeptała. I zasnęła spokojnie, śniąc o kolorowych ogródkach i przygodach pełnych zdrowych smakołyków.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
W zdrowym jedzeniu też może być magia – wystarczy odważyć się spróbować.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1Jaką magiczną moc miały marchewki od babci Meli?
- 2Co pomogło Zosi polubić warzywa, których wcześniej nie chciała jeść?
- 3Jakie warzywa Zosia odkryła na nowo i co jej w nich smakowało?
O bajce „Marchewkowe Zaczarowanie Zosi"
Przeczytaj dziecku (4-5 lat) bajkę o Zosi i magicznej marchewce. Czas czytania: ok. 5 minut. Pomoże oswoić malucha z warzywami i zachęci do zdrowego odżywiania.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- W zdrowym jedzeniu też może być magia – wystarczy odważyć się spróbować.