Przejdź do treści
💛 Wartości4–7 lat 4 min czytania

Jeż Igiełka i leśne zawody

Poznaj historię małego jeża, który odkrywa, że każdy ma wyjątkowy talent. Bajka o poszukiwaniu swojego miejsca i pomaganiu innym.

Redakcja Bajki za darmo

Ustawienia czytania

— Bajka do czytania —

Pewnego słonecznego poranka mały jeż Igiełka obudził się z ważnym pytaniem: co chciałby robić, gdy dorośnie? W lesie każde zwierzę miało swoją pracę, a on jeszcze nie wiedział, w czym jest dobry.

Igiełka wybiegł na polanę i spotkał pszczołę Zosię, która z uśmiechem mieszała słodki miód z pyłkiem kwiatów. – Jestem leśnym piekarzem – powiedziała. – Robię pyszne miodowe ciasteczka. Igiełka próbował pomóc, ale jego kolce wbijały się w ciasto. – Nie martw się – zaśmiała się Zosia. – Każdy ma swoje umiejętności.

Potem jeż pobiegł nad rzekę, gdzie bóbr Bartek budował ogromną tamę. – Jestem budowniczym – chrząknął Bartek. – Łączę gałęzie i kamienie. Igiełka chciał przenieść drewno, ale był za mały. – To nie dla ciebie – westchnął bóbr. – Musisz znaleźć coś, co pasuje do twojego wzrostu.

Następnie Igiełka trafił do starej sowy Klary, która uczyła małe sowy czytać. – Jestem nauczycielką – powiedziała cicho. – Uczę je mądrości. Jeż próbował przeliterować swoje imię, ale pomylił literki. – Potrzebujesz więcej ćwiczeń – szepnęła sowa. Igiełka spuścił nos.

W końcu spotkał mrówkę Mikołaja, który niósł ogromne nasionko. – Jestem organizatorem zapasów – sapnął. – Zbieramy jedzenie na zimę. Igiełka złapał jedno nasionko, ale zgubił je w trawie. – Ech, jestem bezużyteczny – szepnął smutno i oddalił się nad strumyk.

Siedział sam, patrząc na wodę. Nagle usłyszał cichutkie łkanie. To mała myszka Kaja zgubiła drogę do domu. – Boję się – pisnęła. – Jest ciemno, a ja nie mam jedzenia. Igiełka wstał. Jego kolce połyskiwały w słońcu. Wpadł na pomysł: nabrał na nie kilka jagód, potem delikatnie podał je myszce. – Chodź, pokażę ci drogę – powiedział. Użył kolców, by odganiać gałęzie i chronić myszkę przed deszczem.

Gdy zaprowadził Kaję do norek, myszkę powitała szczęśliwa mama. – Jesteś wspaniałym pomocnikiem! – zawołała. Igiełka uśmiechnął się. Wtedy zrozumiał: nie musi być piekarzem ani budowniczym. Jego igły są doskonałe do przenoszenia rzeczy i obrony. Może zostać leśnym kurierem!

Od tego dnia pomagał wszystkim zwierzętom: nosił jagody dla pszczół, przynosił liście dla bobrów, a nawet przenosił książki dla sowy Klary. Każde zwierzę cieszyło się z jego pomocy. Igiełka odkrył, że najważniejsze to robić to, co się kocha i co jest naprawdę przydatne dla innych.

Kiedy zapadł zmrok, zmęczony Igiełka wrócił do swojej przytulnej norki. Spojrzał na migoczące gwiazdy i uśmiechnął się. Jutro znów będzie pomagał przyjaciołom. Zamknął oczy, słuchając szumu lasu i zasnął spokojnie, marząc o wspaniałych przygodach.

O bajce „Jeż Igiełka i leśne zawody"

Bajka o zawodach dla 6-latka, która uczy, że każdy ma wyjątkowy talent. Czas czytania około 5 minut. Idealna na dobranoc, rozwija wyobraźnię i pokazuje wartość odkrywania swoich mocnych stron.

Informacje o bajce

Autor:
Redakcja Bajki za darmo
Data publikacji:
Kategoria:
Wartości
Wiek dziecka:
4–7 lat
Czas czytania:
4 min