Bajka o zającu, który się spieszył
Zając Tupot pędzi przez las, ale gubi drogę. Spotyka żółwia Snuśka, który uczy go, że czasem warto zwolnić. Spokojna opowieść na dobranoc.
Bajka o zającu, który się spieszył
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małym lesie, gdzie rosły wielkie dęby i pachniały jagody, mieszkał zajączek o imieniu Tupot. Tupot był najszybszym zającem w całej okolicy – galopował tak prędko, że aż wiatr gwizdał mu nad uszami. Codziennie rano obiegał cały las w mgnieniu oka, a potem wracał do swojej norki, zanim mucha zdążyła zatrzepotać skrzydłami.
Pewnego słonecznego popołudnia Tupot postanowił pobiec do strumienia po wodę. – Szybko, szybko, nie mam czasu! – powiedział do siebie i pomknął jak strzała. Mijał krzaki, przeskakiwał pniaki, a jego łapy ledwie dotykały ziemi. Niestety, w pędzie nie zauważył, że skręcił w inną ścieżkę. Po chwili las wokół niego wyglądał obco – nie znał tych drzew ani zapachów.
Tupot zatrzymał się i rozejrzał. – Ojej, gdzie jestem? – westchnął. Próbował biec jeszcze szybciej, ale każda ścieżka wydawała się taka sama. Zmartwiony usiadł pod wielkim grzybem i poczuł, że w brzuchu robi mu się ciasno ze strachu.
Nagle zza mchu wyłonił się mały żółw. Miał na imię Snuś i szedł bardzo powoli, stawiając każdy krok z namysłem. – Widzę, że się zgubiłeś – powiedział Snuś uprzejmie. – Może pomogę ci wrócić do domu?
Tupot pokiwał smutno głową. – Ale ja się ciągle spieszę! Nie mogę tak iść jak ty, to zbyt wolno! Snuś uśmiechnął się spokojnie. – A czy widziałeś, jak pięknie pachnie ta łąka? Albo jakie kolorowe motyle siedzą na tym kwiatku? Tupot spojrzał i ze zdziwieniem odkrył, że w pośpiechu nigdy na to nie zwracał uwagi.
Żółw powoli, ale pewnie pokazał zającowi drogę. Szli razem, a Tupot nauczył się patrzeć na małe rzeczy: na rosę na trawie, na śpiew ptaków, na cień rzucany przez chmury. Kiedy dotarli do norki, słońce już zachodziło. – Dziękuję, Snuś! – powiedział Tupot. – Dziś dowiedziałem się, że nie zawsze szybko znaczy dobrze.
Tego wieczoru Tupot nie biegał już jak szalony. Położył się na swoim posłaniu z mchu, a przez okno widać było pierwsze gwiazdy. Snuś usiadł obok i razem patrzyli w niebo. Cisza była taka przyjemna jak nigdy dotąd. Zajączek zamknął oczy, myśląc o tym, że czasem warto zwolnić, by zobaczyć, jak piękny jest świat. I tak, wśród spokojnych oddechów i migoczących gwiazd, zasnął snem lekkim jak listek.
Morał i rozmowa po bajce
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była bajka – kto się zgubił i kto mu pomógł?
- 2Dlaczego zajączek Tupot zgubił się w lesie?
- 3Czego nowego nauczył się zajączek od żółwia Snuśka?
O bajce „Bajka o zającu, który się spieszył"
Bajka o zającu i żółwiu dla 4-latka to krótka, ciepła opowieść ucząca cierpliwości i uważności. Idealna na dobranoc – rozwija wyobraźnię i pomaga dziecku wyciszyć się przed snem. Czas czytania: 3–5 minut.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- O zwierzętach
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 4 min