Przejdź do treści
🦊 O zwierzętach4–7 lat 4 min czytania

Bajka o zającu, który się spieszył

Zając Tupot pędzi przez las, ale gubi drogę. Spotyka żółwia Snuśka, który uczy go, że czasem warto zwolnić. Spokojna opowieść na dobranoc.

Redakcja Bajki za darmo

Ustawienia czytania

— Bajka do czytania —

W małym lesie, gdzie rosły wielkie dęby i pachniały jagody, mieszkał zajączek o imieniu Tupot. Tupot był najszybszym zającem w całej okolicy – galopował tak prędko, że aż wiatr gwizdał mu nad uszami. Codziennie rano obiegał cały las w mgnieniu oka, a potem wracał do swojej norki, zanim mucha zdążyła zatrzepotać skrzydłami.

Pewnego słonecznego popołudnia Tupot postanowił pobiec do strumienia po wodę. – Szybko, szybko, nie mam czasu! – powiedział do siebie i pomknął jak strzała. Mijał krzaki, przeskakiwał pniaki, a jego łapy ledwie dotykały ziemi. Niestety, w pędzie nie zauważył, że skręcił w inną ścieżkę. Po chwili las wokół niego wyglądał obco – nie znał tych drzew ani zapachów.

Tupot zatrzymał się i rozejrzał. – Ojej, gdzie jestem? – westchnął. Próbował biec jeszcze szybciej, ale każda ścieżka wydawała się taka sama. Zmartwiony usiadł pod wielkim grzybem i poczuł, że w brzuchu robi mu się ciasno ze strachu.

Nagle zza mchu wyłonił się mały żółw. Miał na imię Snuś i szedł bardzo powoli, stawiając każdy krok z namysłem. – Widzę, że się zgubiłeś – powiedział Snuś uprzejmie. – Może pomogę ci wrócić do domu?

Tupot pokiwał smutno głową. – Ale ja się ciągle spieszę! Nie mogę tak iść jak ty, to zbyt wolno! Snuś uśmiechnął się spokojnie. – A czy widziałeś, jak pięknie pachnie ta łąka? Albo jakie kolorowe motyle siedzą na tym kwiatku? Tupot spojrzał i ze zdziwieniem odkrył, że w pośpiechu nigdy na to nie zwracał uwagi.

Żółw powoli, ale pewnie pokazał zającowi drogę. Szli razem, a Tupot nauczył się patrzeć na małe rzeczy: na rosę na trawie, na śpiew ptaków, na cień rzucany przez chmury. Kiedy dotarli do norki, słońce już zachodziło. – Dziękuję, Snuś! – powiedział Tupot. – Dziś dowiedziałem się, że nie zawsze szybko znaczy dobrze.

Tego wieczoru Tupot nie biegał już jak szalony. Położył się na swoim posłaniu z mchu, a przez okno widać było pierwsze gwiazdy. Snuś usiadł obok i razem patrzyli w niebo. Cisza była taka przyjemna jak nigdy dotąd. Zajączek zamknął oczy, myśląc o tym, że czasem warto zwolnić, by zobaczyć, jak piękny jest świat. I tak, wśród spokojnych oddechów i migoczących gwiazd, zasnął snem lekkim jak listek.

O bajce „Bajka o zającu, który się spieszył"

Bajka o zającu i żółwiu dla 4-latka to krótka, ciepła opowieść ucząca cierpliwości i uważności. Idealna na dobranoc – rozwija wyobraźnię i pomaga dziecku wyciszyć się przed snem. Czas czytania: 3–5 minut.

Informacje o bajce

Autor:
Redakcja Bajki za darmo
Data publikacji:
Kategoria:
O zwierzętach
Wiek dziecka:
4–7 lat
Czas czytania:
4 min