Przejdź do treści
💛 Wartości7+ lat 5 min czytania

Bajka o małym strażniku ciszy

Poznaj Mateusza, który zamiast walczyć, budował mosty przyjaźni. Bajka o odwadze bycia dobrym nawet w trudnych czasach.

Redakcja Bajki za darmo

Ustawienia czytania

— Bajka do czytania —

W małym miasteczku między dwoma wzgórzami mieszkał chłopiec o imieniu Mateusz. Jego tata opowiadał mu kiedyś, że dawno temu ludzie z jednego wzgórza i ludzie z drugiego wzgórza przestali się do siebie uśmiechać. Zaczęli się kłócić o to, czyje jabłka są słodsze, a potem o to, kto pierwszy ma prawo do strumienia. Kłótnia przerodziła się w coś większego – w wojnę, która sprawiła, że nikt już nie chodził na drugą stronę doliny.

Mateusz nie rozumiał, dlaczego dorośli mówili o wrogach. Dla niego wszyscy byli po prostu ludźmi. Pewnego dnia znalazł na łące małego, przestraszonego pieska. Piesek miał obrożę z napisem „Burek” i drżał z zimna. Mateusz wziął go do domu, ogrzał i nakarmił.

Następnego dnia na płocie pojawiło się ogłoszenie: „Zaginął pies – Burek. Nagroda za zwrot”. Podpis był z drugiego wzgórza. Mateusz wiedział, że powinien oddać pieska, ale bał się, że tata się zdenerwuje. Mimo to postanowił zrobić to, co słuszne.

Wziął Burka i ruszył w stronę drugiego wzgórza. Po drodze minął zniszczony most – dawniej łączył obie strony, teraz leżał w kawałkach. Mateusz musiał iść okrężną ścieżką, ale nie poddawał się.

Gdy dotarł na miejsce, zobaczył starszego pana o smutnych oczach. Pan bardzo ucieszył się na widok Burka. – Dziękuję – powiedział cicho. – Mój wnuk za nim tęskni. Ale jak mogę ci się odwdzięczyć, skoro jesteś z tamtej strony?

Mateusz uśmiechnął się i odpowiedział: – Nie jestem z tamtej strony. Jestem po prostu Mateuszem. A pan? – Jestem panem Stefanem – odparł staruszek i po raz pierwszy od miesięcy się uśmiechnął.

Wtedy Mateusz zaproponował: – A gdybyśmy tak zbudowali nowy most? Nie dla wojska, ale dla ludzi. Dla Burka i dla wnuków. Pan Stefan popatrzył na niego ze zdziwieniem, a potem kiwnął głową. Razem zebrali deski, gwoździe i zaczęli naprawiać most.

Wieść o tym rozeszła się szybko. Najpierw przyszło kilkoro dzieci, potem dorośli. Każdy przynosił coś od siebie – jedni deskę, inni młotek, jeszcze inni po prostu dobre słowo. Po tygodniu most był gotowy. Ludzie z obu wzgórz stanęli na nim i spojrzeli sobie w oczy. Już nie jak wrogowie, ale jak sąsiedzi, którzy chcą żyć w pokoju.

O bajce „Bajka o małym strażniku ciszy"

Szukasz bajki o wojnie dla 7-latka, która uczy pokoju i empatii bez straszenia? Przeczytaj dziecku historię Mateusza w 5 minut. Pomoże zrozumieć trudne tematy w bezpieczny sposób.

Informacje o bajce

Autor:
Redakcja Bajki za darmo
Data publikacji:
Kategoria:
Wartości
Wiek dziecka:
7+ lat
Czas czytania:
5 min
Morał:
Czasem największą odwagą jest wyciągnięcie ręki do drugiego człowieka, zamiast zaciskania pięści.