Bajka o małym strażniku ciszy
Poznaj Mateusza, który zamiast walczyć, budował mosty przyjaźni. Bajka o odwadze bycia dobrym nawet w trudnych czasach.
Bajka o małym strażniku ciszy
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małym miasteczku między dwoma wzgórzami mieszkał chłopiec o imieniu Mateusz. Jego tata opowiadał mu kiedyś, że dawno temu ludzie z jednego wzgórza i ludzie z drugiego wzgórza przestali się do siebie uśmiechać. Zaczęli się kłócić o to, czyje jabłka są słodsze, a potem o to, kto pierwszy ma prawo do strumienia. Kłótnia przerodziła się w coś większego – w wojnę, która sprawiła, że nikt już nie chodził na drugą stronę doliny.
Mateusz nie rozumiał, dlaczego dorośli mówili o wrogach. Dla niego wszyscy byli po prostu ludźmi. Pewnego dnia znalazł na łące małego, przestraszonego pieska. Piesek miał obrożę z napisem „Burek” i drżał z zimna. Mateusz wziął go do domu, ogrzał i nakarmił.
Następnego dnia na płocie pojawiło się ogłoszenie: „Zaginął pies – Burek. Nagroda za zwrot”. Podpis był z drugiego wzgórza. Mateusz wiedział, że powinien oddać pieska, ale bał się, że tata się zdenerwuje. Mimo to postanowił zrobić to, co słuszne.
Wziął Burka i ruszył w stronę drugiego wzgórza. Po drodze minął zniszczony most – dawniej łączył obie strony, teraz leżał w kawałkach. Mateusz musiał iść okrężną ścieżką, ale nie poddawał się.
Gdy dotarł na miejsce, zobaczył starszego pana o smutnych oczach. Pan bardzo ucieszył się na widok Burka. – Dziękuję – powiedział cicho. – Mój wnuk za nim tęskni. Ale jak mogę ci się odwdzięczyć, skoro jesteś z tamtej strony?
Mateusz uśmiechnął się i odpowiedział: – Nie jestem z tamtej strony. Jestem po prostu Mateuszem. A pan? – Jestem panem Stefanem – odparł staruszek i po raz pierwszy od miesięcy się uśmiechnął.
Wtedy Mateusz zaproponował: – A gdybyśmy tak zbudowali nowy most? Nie dla wojska, ale dla ludzi. Dla Burka i dla wnuków. Pan Stefan popatrzył na niego ze zdziwieniem, a potem kiwnął głową. Razem zebrali deski, gwoździe i zaczęli naprawiać most.
Wieść o tym rozeszła się szybko. Najpierw przyszło kilkoro dzieci, potem dorośli. Każdy przynosił coś od siebie – jedni deskę, inni młotek, jeszcze inni po prostu dobre słowo. Po tygodniu most był gotowy. Ludzie z obu wzgórz stanęli na nim i spojrzeli sobie w oczy. Już nie jak wrogowie, ale jak sąsiedzi, którzy chcą żyć w pokoju.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Czasem największą odwagą jest wyciągnięcie ręki do drugiego człowieka, zamiast zaciskania pięści.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była bajka?
- 2Co zrobił Mateusz, gdy znalazł pieska?
- 3Jak zakończyła się historia z mostem?
O bajce „Bajka o małym strażniku ciszy"
Szukasz bajki o wojnie dla 7-latka, która uczy pokoju i empatii bez straszenia? Przeczytaj dziecku historię Mateusza w 5 minut. Pomoże zrozumieć trudne tematy w bezpieczny sposób.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 7+ lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Czasem największą odwagą jest wyciągnięcie ręki do drugiego człowieka, zamiast zaciskania pięści.