Wiosna w przedszkolu
Dzieci z grupy Biedronek przygotowują się do wiosny, a mały Tomek uczy się cierpliwości i radości z małych rzeczy.
Wiosna w przedszkolu
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W przedszkolu 'Pod Wesołym Muchomorkiem' nastała przedwiosenna cisza. Dzieci z grupy Biedronek wyglądały przez duże okno, a za szybą szaro i ponuro. Pani Kasia uśmiechnęła się tajemniczo i powiedziała: – Dziś zaczynamy wielkie przygotowania do wiosny!
– Każdy z was dostanie zadanie, które pomoże wiośnie szybciej do nas przyjść – oznajmiła pani Kasia. Część dzieci dostała farby i pędzle, by namalować kwiaty na dużym kartonowym płocie. Ania i Krzyś zabrali się za sianie rzeżuchy w małych doniczkach, a Tomek dostał drewniane deseczki i został ogrodnikiem parapetu.
Tomek z zapałem wziął się do pracy, ale po chwili westchnął: – Mamo, kiedy te deski zmienią się w skrzynkę? Chciałbym już zobaczyć wiosnę. Pani Kasia pogłaskała go po głowie: – Cierpliwości, Tomku. Wszystko potrzebuje czasu, nawet małe nasionka, które ukryte są w ziemi.
Drugiego dnia dzieci podlały rzeżuchę, a Tomek skończył skrzynkę. Była prosta i trochę krzywa, ale zrobił ją własnymi rękami. – Teraz włożycie do niej ziemię i posadzicie cebulki tulipanów – powiedziała pani Kasia. Chłopiec z dumą wypełnił skrzynkę ziemią i delikatnie umieścił cebulki.
Minęło kilka dni. Każdego ranka Tomek biegł do skrzynki, ale wciąż nic nie widać. – Dlaczego one nie rosną? – martwił się. – Bo potrzebują snu i wody – tłumaczyła pani Kasia. – To tak jak my – po całym dniu zabawy musimy odpocząć, żeby rano mieć siłę.
Pewnego ranka, gdy Tomek przyszedł do przedszkola, zobaczył coś zielonego. – Patrzcie! – krzyknął. Z ziemi wystawały malutkie listki, miękkie i świeże. Wszystkie dzieci przybiegły i cieszyły się razem. Nawet rzeżucha Ani wypuściła puszyste źdźbła, a kartonowe kwiaty na płocie mieniły się kolorami.
Tego dnia za oknem zza chmur wyjrzało słońce, a na szybie pojawiły się pierwsze krople wiosennego deszczu. Dzieci ustawiły skrzynkę Tomka na parapecie, żeby tulipany mogły go łapać. – Wygląda jak mały ogród – powiedziała Ania. Tomek uśmiechnął się szeroko i podziękował wszystkim za pomoc.
Wieczorem, gdy w przedszkolu zrobiło się cicho, Tomek pomyślał o tym, jak wiele działo się przez te dni. Czekanie nie było łatwe, ale razem z przyjaciółmi i panią Kasią doczekali się pierwszych oznak wiosny. Czuł się jak prawdziwy ogrodnik i wiedział, że najpiękniejsze rzeczy przychodzą w swoim czasie.
– Dobranoc, mały ogrodniku – szepnęła pani Kasia, gasząc światło. Tomek zamknął oczy, a wokół niego zrobiło się cicho jak w ogrodzie po deszczu. Za oknem gwiazdy mrugały z nieba, a on wiedział, że rano znowu zobaczy, jak wiosna powoli budzi się do życia.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Czasem trzeba poczekać, by zobaczyć coś naprawdę pięknego.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1Dlaczego Tomek był niecierpliwy na początku bajki?
- 2Co dzieci zrobiły, żeby przyśpieszyć nadejście wiosny?
- 3Jaki morał płynie z tej opowieści?
O bajce „Wiosna w przedszkolu"
Bajka o wiośnie w przedszkolu dla 6-latka to ciepła opowieść o przyjaźni i cierpliwości. Czas czytania: 5 minut. Idealna na dobranoc, uczy dziecko dostrzegania piękna w codziennych chwilach.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Czasem trzeba poczekać, by zobaczyć coś naprawdę pięknego.