Przejdź do treści
💛 Wartości4–7 lat 5 min czytania

Bajka o wiosennym poranku w przedszkolu

Mały króliczek Franek pierwszy raz idzie do przedszkola wiosną. Uczy się dzielenia, przyjaźni i odkrywa, że nowe początki są piękne jak kwiaty.

Redakcja Bajki za darmo

Ustawienia czytania

— Bajka do czytania —

Była sobie wiosna – najpiękniejsza pora roku, kiedy wszystko budzi się do życia. W małym miasteczku pod dużym lasem mieszkał króliczek o imieniu Franek. Miał mięciutkie szare futerko i długie uszy, które zawsze sterczały na baczność, gdy był ciekawy. A był ciekawy bardzo, bo właśnie tego dnia miał pierwszy raz iść do przedszkola.

Franek trochę się bał. Co będzie w przedszkolu? Czy znajdzie przyjaciół? Czy będzie tam fajnie? Mama króliczka pogłaskała go po uszku i powiedziała: – Zobaczysz, Franiu, wiosna to czas nowych rzeczy. A w przedszkolu czekają na ciebie nowe zabawy i nowi przyjaciele.

Kiedy Franek przekroczył próg przedszkola, zobaczył kolorową salę. Na ścianach wisiały papierowe kwiaty, a z góry zwisały zielone girlandy. Pani Wiewiórka, nauczycielka, uśmiechnęła się do niego. – Witaj, Franiu! Dziś mamy wiosenny dzień. Będziemy sadzić rzeżuchę w małych doniczkach.

Franek usiadł obok małej myszki Zosi. Zosia miała jasny różowy ogonek i wielkie oczy. – Cześć – pisnęła cichutko. – Chcesz ze mną posadzić rzeżuchę? Franek skinął głową. Wzięli ziemię, wsypali do doniczki, a potem wysiali drobne nasionka. – Musimy je podlewać – powiedziała Zosia. – A one wyrosną na zielone listki. Franek poczuł, że robi się mu ciepło na serduszku.

Potem była zabawa na placu zabaw. Franek pierwszy raz zjechał z żółtej zjeżdżalni. Wiatr muskał mu uszy, a on głośno się śmiał. Zosia i inne dzieci krzyczały: – Jeszcze raz! Jeszcze raz! Franek wdrapywał się po drabince i ślizgał znowu. Wszyscy razem bawili się w berka wśród kwitnących krzewów.

Podczas podwieczorku Franek wyjął z plecaka swoje ulubione marchewkowe ciasteczka. Chciał je zjeść sam, ale przypomniał sobie słowa mamy: „Dzielenie się sprawia, że radość jest większa”. Podzielił się ciasteczkami z Zosią i innymi dziećmi. Wszystkie chrupały i uśmiechały się. Franek poczuł, że ma teraz wielu przyjaciół.

Po południu pani Wiewiórka rozdała dzieciom małe doniczki z wyrośniętą rzeżuchą. – To będzie wasz wiosenny skarb – powiedziała. – Pamiętajcie, jak z małych nasionek wyrastają zielone listki, tak z małych chwil rodzi się wielka przyjaźń.

Kiedy mama przyszła po Franka, on przytulił ją mocno. – Mamo, w przedszkolu jest wiosennie! Posadziłem rzeżuchę, zjeżdżałem na zjeżdżalni i mam nową przyjaciółkę Zosię. Mama uśmiechnęła się i wzięła go za łapkę. Wracali do domu pod błękitnym niebem, a pierwsze gwiazdy zaczynały już błyszczeć.

Wieczorem Franek położył się do łóżka. Na parapecie stała jego doniczka z zieloną rzeżuchą. Przez okno wpadało światło księżyca. Franek zamknął oczy i pomyślał: „Jutro znowu pójdę do przedszkola. Może posadzimy kwiaty? A może pobawimy się w chowanego?”. I tak, z uśmiechem na pyszczku, zasnął spokojnie, otulony ciepłem wiosennego wieczoru.

O bajce „Bajka o wiosennym poranku w przedszkolu"

Bajka o wiośnie i przedszkolu dla 4-latka to ciepła opowieść o przezwyciężaniu nieśmiałości i odkrywaniu radości z bycia w grupie. Idealna do czytania przed snem, uczy wartości takich jak dzielenie się i przyjaźń. Czas czytania około 5 minut.

Informacje o bajce

Autor:
Redakcja Bajki za darmo
Data publikacji:
Kategoria:
Wartości
Wiek dziecka:
4–7 lat
Czas czytania:
5 min
Morał:
Nowe początki, jak wiosna, są pełne niespodzianek – wystarczy otworzyć serce na innych, a przyjaźń zakwitnie jak pierwsze listki.