Pchelka, która chciała latać
Pchelka Bzyk uczy się, że skakanie jest równie ważne jak latanie. Ciepła historyjka o akceptacji siebie dla maluchów od 2 do 4 lat.
Pchelka, która chciała latać
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
Na słonecznej łące, wśród kolorowych kwiatów, mieszkała mała pchelka o imieniu Bzyk. Miała śliczne, lśniące skrzydełka i małe, czarne oczka, które zawsze patrzyły z ciekawością na świat.
Codziennie Bzyk patrzyła na pszczoły i motyle, które fruwały wysoko nad makami i stokrotkami. Ich skrzydła szeleściły wesoło, a one same śpiewały radosne piosenki. „Och, jak ja bym chciała tak latać!” – myślała Bzyk i próbowała wznieść się w powietrze. Ale jej małe skrzydełka tylko delikatnie drżały, a ona sama podskakiwała na listku koniczyny.
„Jesteś taka mała, Bzyk” – powiedziała pewnego dnia motylka Mela, przysiadając obok na źdźble trawy. „Twoje skrzydła są za słabe, żeby latać. Ale ja cię nauczę, jak fruwać!” I Mela pokazała Bzyk, jak machać skrzydłami. Bzyk próbowała raz, drugi, trzeci, ale ciągle tylko skakała – hop, hop, hop – z listka na listek.
Bzyk poczuła smutek. „Dlaczego nie mogę latać jak inni?” – zapytała cichutko. Usiadła na dużym, pachnącym kwiecie mniszka i zapatrzyła się w niebo. Małe skrzydełka opadły jej smutno, a w oczkach pojawiły się łezki. „Może już zawsze będę tylko skakać…” – pomyślała.
Wtedy usłyszała cichy głosik z trawy. To była stara, mądra mrówka Hania. „Dzień dobry, mała pchelko” – powiedziała Hania, niosąc na plecach duże ziarenko. „Dlaczego płaczesz?” Bzyk opowiedziała o swoim smutku. Mrówka Hania uśmiechnęła się ciepło: „Widzisz, każdy ma coś wyjątkowego. Ty nie latasz, ale skaczesz tak wysoko, że możesz dotknąć gwiazd!”
„Naprawdę?” – zdziwiła się Bzyk. I wtedy zobaczyła maleńką biedronkę Felę, która utknęła w środku wielkiego dmuchawca. „Pomocy! Nie mogę się wydostać!” – wołała. Bzyk bez namysłu – hup! – skoczyła wysoko nad dmuchawiec i delikatnie pomogła Feli wyjść na zewnątrz. „Jesteś taka dzielna!” – pisnęła Fela z wdzięcznością.
Bzyk rozejrzała się wokoło. Zobaczyła, że nikt inny nie potrafi tak wysoko skakać jak ona. Pszczoły i motyle fruwały, ale to jej skoki – hop, siup, bęc – niosły radość i pomoc. Poczuła, że jej małe nóżki są silne, a skrzydełka – choć nie do latania – pięknie błyszczą w słońcu. „Jestem wyjątkowa taka, jaka jestem!” – zawołała wesoło.
Zmęczona po całym dniu skakania i pomagania innym, Bzyk wskoczyła na miękki, pachnący kwiat lawendy. Otuliły ją płatki, a wokół zrobiło się cicho i spokojnie. Z nieba popatrzyły pierwsze gwiazdy, a wiatr zanucił kołysankę. Bzyk przymknęła oczka, uśmiechnęła się do siebie i szepnęła: „Jestem po prostu sobą – i to jest piękne…” Po chwili zasnęła, śniąc o kolorowych skokach w gwiazdach.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Każdy z nas jest wyjątkowy na swój sposób. To, co nas różni, może okazać się naszym największym darem.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1Jak myślisz, dlaczego Bzyk na początku była smutna?
- 2Co pomogło Bzyk zrozumieć, że skakanie jest super?
- 3Jak czuła się Bzyk na końcu bajki?
O bajce „Pchelka, która chciała latać"
„Pchelka, która chciała latać" to krótka bajka dla dzieci w wieku 2–4 lata. Opowieść pomaga porozmawiać z dzieckiem o tym, co w życiu ważne — znajdziesz w niej morał, który skłania do refleksji. Bajka należy do kategorii o zwierzętach i świetnie sprawdzi się jako krótka historia przed snem.
Informacje o bajce
- Autor:
- Zespół Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- O zwierzętach
- Wiek dziecka:
- 2–4 lata
- Czas czytania:
- 3 min
- Morał:
- Każdy z nas jest wyjątkowy na swój sposób. To, co nas różni, może okazać się naszym największym darem.