Bajka o wielorybie, który chciał fruwać
Poznajcie Walusia, wieloryba z wielkim marzeniem – chciał latać jak ptaki. Czy uda mu się spełnić to niezwykłe pragnienie?
Bajka o wielorybie, który chciał fruwać
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W głębokim, błękitnym oceanie, gdzie wodorosty tańczyły w rytm prądów, mieszkał mały wieloryb o imieniu Waluś. Był szary jak chmura przed deszczem i miał ogromne, ciekawskie oczy. Każdego dnia patrzył w górę, na mewy i albatrosy, które szybowały nad falami. „Jakie to musi być cudowne – fruwać!” – wzdychał Waluś, wypuszczając fontannę wody.
Pewnego ranka Waluś postanowił, że spróbuje latać. Rozpędził się, machał płetwami jak skrzydłami i wyskoczył z wody. „Huuu!” – zawołał, ale po chwili z pluskiem wrócił do oceanu. „Za ciężki jestem” – mruknął smutno. Delfin Dyzio, który pływał obok, zaśmiał się wesoło: „Walusiu, ty jesteś wielorybem! Nie musisz latać, żeby być wspaniały. Popatrz, jak pięknie nurkujesz!”.
Waluś jednak nie dawał za wygraną. Następnego dnia poprosił mewę Zosię, żeby nauczyła go latać. Mewa wzleciała wysoko i krzyknęła: „Rozłóż płetwy i skacz!”. Waluś skoczył, ale znowu spadł. „Może spróbuję z góry?” – pomyślał i popłynął na klif. Wspinaczka była trudna, ale w końcu stanął na skale. Spojrzał w dół – ocean wydawał się mały jak kałuża. „Teraz!” – szepnął i skoczył.
Przez chwilę czuł, jak wiatr muska mu brzuch, a serce bije mu jak szalone. „Lecę!” – krzyknął. Ale zaraz potem z impetem wpadł do wody, robiąc wielki plusk. Wokół zebrały się rybki, żółw Stefan i ośmiornica Ola. „Walusiu, jesteś największym skoczkiem w oceanie!” – zawołała Ola. „Ale ja chcę latać” – odpowiedział cicho.
Wtedy z głębin wynurzył się stary, mądry wieloryb Bazyli. „Walusiu” – powiedział łagodnie – „każdy z nas ma coś wyjątkowego. Ty możesz pływać najgłębiej, śpiewać najpiękniejsze pieśni i robić największe fontanny. To twoje latanie – w wodzie.” Waluś spojrzał na swoje płetwy i ogon. „Naprawdę?” – zapytał. Bazyli uśmiechnął się: „Naprawdę. Spróbuj zaśpiewać.”
Waluś zamknął oczy i zaczął nucić niską, kojącą melodię. Dźwięk płynął przez ocean, a wszystkie rybki i meduzy zatrzymały się, żeby słuchać. „To piękniejsze niż lot ptaka” – szepnęła mewa Zosia, siadając na grzbiecie Walusia. Wieloryb poczuł ciepło w sercu. Zrozumiał, że nie musi być kimś innym, żeby być szczęśliwym.
Gdy słońce zaczęło chować się za horyzontem, Waluś popłynął do swojej kryjówki wśród koralowców. Położył się miękko na piasku, a nad nim tańczyły gwiazdy odbite w tafli wody. „Dobranoc, oceanie” – szepnął. „Dobranoc, Walusiu” – odpowiedział cichy plusk fal. I wieloryb zasnął, śniąc o tym, jak jego pieśń unosi się aż do nieba.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Każdy ma wyjątkowe talenty – nie trzeba być kimś innym, by być wspaniałym.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1Dlaczego Waluś chciał fruwać?
- 2Kto pomógł Walusiowi zrozumieć, że jest wyjątkowy?
- 3Jaki talent odkrył w sobie Waluś na końcu bajki?
O bajce „Bajka o wielorybie, który chciał fruwać"
Bajka o wielorybie dla 6-latka to ciepła opowieść o marzeniach i akceptacji siebie. Czas czytania: ok. 5 minut. Idealna na dobranoc, uczy, że każdy ma wyjątkowe talenty.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- O zwierzętach
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Każdy ma wyjątkowe talenty – nie trzeba być kimś innym, by być wspaniałym.