Zajączek Kicuś i wielkanocne pisanki
Zajączek Kicuś uczy się, że prawdziwa radość świąt wielkanocnych tkwi w dzieleniu się i pomaganiu innym.
Zajączek Kicuś i wielkanocne pisanki
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małej, zielonej dolince, gdzie kwitły żółte krokusy i pachniało wiosną, mieszkał zajączek Kicuś. Tuż przed Wielkanocą Kicuś miał wielkie zadanie: musiał zebrać jak najwięcej jajek, aby potem pomalować je na świąteczne pisanki. Każdego dnia skakał po łące, zaglądał pod listki i za kamienie, szukając białych skarbów.
Pewnego razu, gdy Kicuś niósł już pełny koszyczek, spotkał wiewiórkę Rudzię. Rudzia płakała pod starym dębem, bo jej domek po zimie był pełen dziur i nie miała czym go ozdobić na święta. „Mogę ci pomóc” – powiedział Kicuś i oddał jej kilka swoich najładniejszych jajek. Rudzia uśmiechnęła się szeroko i pobiegła do dziupli.
Kicuś poszedł dalej, ale teraz koszyczek był lżejszy. Wkrótce usłyszał ciche pukanie – to dzięcioł Stukot próbował wykuć świeżą dziuplę, ale nikt nie chciał z nim grać w berka. „Pobawię się z tobą” – zaproponował zajączek i przez chwilę hasali razem po trawie. Stukot był tak szczęśliwy, że zatańczył radosny taniec.
Pod wieczór Kicuś zobaczył starą sowę Mądrulę, która zbierała zioła na świąteczne potrawy, ale jej łapki były stare i bolały. „Pomogę ci” – powiedział Kicuś i razem nazbierali pachnącą miętę i rumianek. Sowa podziękowała mu ciepłym uściskiem skrzydła.
Kiedy słońce chyliło się ku zachodowi, Kicuś wrócił do swojej norki. Jego koszyczek był prawie pusty – zostały tylko trzy jajka. Usiadł smutno na progu i pomyślał: „Nie mam już czym ozdobić łąki na Wielkanoc”.
Nagle usłyszał ciche kroki. To Rudzia, Stukot i Mądruła nieśli piękne kosze pełne pisanek: czerwonych, niebieskich, w żółte paski i zielone kropki. „To dla ciebie” – powiedzieli chórem. „Dziś pokazałeś, że przyjaźń jest ważniejsza niż najpiękniejsze jajka. Pomogłeś nam, więc my pomogliśmy tobie.”
Kicuś uśmiechnął się od ucha do ucha. Pomalowali wszystkie pisanki razem – każda miała inny wzór, a przy tym śmiali się i tańczyli. Wielkanoc tego roku była najwspanialsza, a cała dolinka lśniła kolorami.
Gdy zapadł zmrok, a na niebie pojawiły się pierwsze gwiazdy, Kicuś położył się wygodnie w swoim legowisku z sianka. Obok stał koszyczek pełen podarowanych pisanek. Zamknął oczy, słysząc szelest wiatru i ciche „dobranoc” od przyjaciół. We śnie widział jeszcze uśmiechy i wiedział, że prawdziwe święta są w sercu.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Prawdziwe bogactwo świąt to nie ilość jajek, ale radość z dzielenia się i pomagania innym.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1Dlaczego zajączek oddał jajka wiewiórce?
- 2Co zrobiły zwierzęta, gdy zobaczyły, że Kicuś ma mało jajek?
- 3Jaka była najważniejsza nauka w tej bajce?
O bajce „Zajączek Kicuś i wielkanocne pisanki"
Bajka o Wielkanocy dla 6-latka, którą przeczytasz w około 5 minut. Opowiada o małym zajączku, który odkrywa, że najpiękniejsze są chwile spędzone z przyjaciółmi. Idealna na dobranoc, uczy wartości takich jak życzliwość i współpraca.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Prawdziwe bogactwo świąt to nie ilość jajek, ale radość z dzielenia się i pomagania innym.