Wakeboardowa przygoda Zosi
Zosia marzy o pływaniu na desce po jeziorze. Dzięki pomocy przyjaciół i własnej wytrwałości uczy się wakeboardingu i odkrywa radość z ruchu na wodzie.
Wakeboardowa przygoda Zosi
Bajka do czytania
Pobierz PDF + kolorowankę do tej bajki
Wersja do wydruku — bez reklam, z piękną ilustracją do pokolorowania. Idealna do przedszkola, na wieczorne czytanie albo spokojną zabawę w domu.
Idealne do wieczornego czytania, przedszkola albo spokojnej zabawy w domu.
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
Nad jeziorem, tuż przy brzegu, mieszkała mała Zosia. Każdego ranka patrzyła, jak starsze dzieci ślizgają się po wodzie na desce, ciągnięte przez motorówkę. Ich śmiech niósł się po falach, a Zosia bardzo chciała spróbować.
Pewnego dnia tata przywiózł Zosi małą, niebieską deskę z miękkimi uchwytami. – To deska do wakeboardingu – powiedział. – Ale najpierw musisz nauczyć się utrzymywać równowagę. Zosia była zachwycona, ale gdy podeszła do wody, nagle zrobiło jej się straszno. Fale delikatnie pluskały, a deska wydawała się śliska i niepewna.
Wtedy zza trzcin wypłynęła Kaczka Klementyna. – Nie bój się, Zosiu – zakwakała. – Każdy zaczyna od upadków. Ja też kiedyś bałam się pływać, a teraz jestem mistrzynią nurkowania! Zosia uśmiechnęła się do przyjaciółki i postanowiła spróbować.
Pierwsza próba: Zosia weszła do wody, położyła deskę na falach i chwyciła linę. Motorówka ruszyła, ale deska wywinęła się spod nóg i Zosia wpadła do wody z pluskiem. – Uff, zimno! – zawołała, ale Klementyna pokiwała głową: – Spróbuj jeszcze raz, tym razem ugnij kolana i patrz przed siebie.
Zosia otrzepała się i znów stanęła na desce. Tym razem wolniej, starając się utrzymać równowagę. Deska drżała, ale Zosia nie upadła od razu. Przez chwilę sunęła po wodzie, czując wiatr we włosach. Serce biło jej mocno z radości, ale po kilku sekundach straciła równowagę i znów wylądowała w wodzie.
– Prawie się udało! – krzyknęła Klementyna. – Jeszcze trochę i będziesz pływać jak prawdziwa wakeboardzistka. Zosia próbowała raz za razem. Każda próba była dłuższa, a deska tańczyła pod stopami coraz pewniej. W końcu, po wielu upadkach, Zosia popłynęła całą długością jeziora!
Fale muskały deskę, a Zosia czuła, że unosi się nad wodą jak ptak. Śmiała się głośno, a Klementyna pływała obok, klaszcząc skrzydłami. – Udało ci się! – wołała. Zosia wiedziała, że to dzięki wytrwałości i przyjaciółce, która nie pozwoliła jej się poddać.
Wieczorem, zmęczona i szczęśliwa, Zosia wróciła do domu. Mama otuliła ją ciepłym kocem, a Zosia zamknęła oczy. Śniło jej się, że tańczy na falach pod rozgwieżdżonym niebem. Wokół panowała cisza, tylko gwiazdy migotały jak iskierki na wodzie. Dobranoc, Zosiu – szepnął wiatr. – Dobranoc, mała wakeboardzistko.
Chcesz podobną bajkę z imieniem dziecka?
Stwórz nową historię, w której głównym bohaterem będzie Twoje dziecko. Wybierz wiek, temat i morał.
Stwórz bajkę z imieniemMorał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Nie warto się poddawać, bo każda próba przybliża do celu.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1Kto pomógł Zosi nauczyć się wakeboardingu?
- 2Dlaczego Zosi było trudno na początku?
- 3Co Zosia czuła, gdy w końcu popłynęła?
Zamień tę bajkę w kartę do wspólnej zabawy
PDF zawiera bajkę, pytania po lekturze, miejsce na rysunek i kolorowankę do wydruku.
Pobierz PDF + kolorowankęStwórz podobną bajkę z imieniem dziecka
Dziecko pokocha bajkę, w której samo jest bohaterem! Na podstawie tej opowieści stworzymy spersonalizowaną wersję z imieniem Twojego dziecka, tym samym przesłaniem i ulubionymi motywami.
O bajce „Wakeboardowa przygoda Zosi"
Bajka o wakeboardingu dla dzieci w wieku 4-7 lat. Czas czytania około 5 minut. Opowiada o wytrwałości i radości z nauki nowego sportu wodnego.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Sport i aktywność
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 4 min
- Morał:
- Nie warto się poddawać, bo każda próba przybliża do celu.