Bajka o Zajączku Wielkanocnym, który szukał kolorów
Mały Zajączek Tofik gubi farby do jajek. Odwiedza przyjaciół, by znaleźć kolory w naturze. Poznaje, że najważniejsze są chwile spędzone z innymi.
Bajka o Zajączku Wielkanocnym, który szukał kolorów
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
Rozmiar tekstu: normalna
Darmowy PDF z delikatnym brandingiem — możesz go udostępniać znajomym!
Wersja bez znaku wodnego dostępna w Premium.
— Bajka do czytania —
Pewnego słonecznego poranka, tuż przed Wielkanocą, mały Zajączek Tofik obudził się z wielkim marzeniem. Chciał pomalować najpiękniejsze jajka w całej dolinie.
Tofik skakał po swojej norki, szukając farb i pędzelków. Niestety, jego koszyczek był pusty. – Ojej! – westchnął smutno. – Jak teraz pomaluję jajka? – Wtedy przypomniał sobie, że przyjaciele mogą pomóc.
Pobiegł do Króliczki Róży, która mieszkała pod starym dębem. – Różo, masz może odrobinę czerwonej farby? – zapytał nieśmiało. – Czerwonej? – zdziwiła się Róża. – Ale ja nie mam farb, mam za to pyszne maliny! – zachichotała i podała mu garść soczystych malin.
Tofik podziękował i skakał dalej. Spotkał Sówkę Mądralę, która siedziała na gałęzi. – Mądralo, a ty masz niebieską farbę? – Sówka zmrużyła oczy. – Nie mam farb, ale mam kawałek błękitnego nieba w swoim piórku. – I podarowała mu jedno niebieskie piórko.
Zajączek był szczęśliwy. Pobiegł do Borsuka Borysa, który grzebał w ziemi. – Borysie, a ty masz zieloną farbę? – Borsuk podrapał się po nosie. – Zieloną? Mam trawę i liście. Możesz wziąć kilka listków, jeśli chcesz. – Tofik uśmiechnął się szeroko.
W drodze powrotnej spotkał jeszcze Pszczółkę Basię, która dała mu odrobinę żółtego pyłku. – Dziękuję! – zawołał Tofik. – Teraz mam wszystko, czego potrzebuję! – I pobiegł do domu, by malować jajka.
Jajka były cudowne – malinowe, niebieskie, zielone i żółte. Każde miało inny kolor i każdy kolor pochodził od innego przyjaciela. Tofik zaniósł jajka do wszystkich, którzy mu pomogli. – Dziękuję! – powiedzieli wszyscy razem. – To najpiękniejsze jajka, jakie kiedykolwiek widzieliśmy!
Wieczorem Tofik usiadł na łączce i patrzył w gwiazdy. – Dziś nauczyłem się, że nie trzeba mieć wszystkiego, by stworzyć coś pięknego. Wystarczy mieć przyjaciół. – I zamknął oczy, słysząc cichy szum wiatru. – Dobranoc, kolorowy świecie. – I zasnął spokojnie, z uśmiechem na pyszczku.
Po przeczytaniu
Zatrzymajcie się na chwilę. Te pytania pomagają dziecku opowiedzieć, co zapamiętało i jak zrozumiało historię.
Morał bajki
Najważniejsze w życiu są chwile spędzone z innymi i dzielenie się tym, co mamy.
Porozmawiajcie chwilę
- 1O czym była bajka?
- 2Co Tofik dostał od swoich przyjaciół?
- 3Jaki był najważniejszy prezent dla Tofika?
Redakcja Bajki za darmo
Bajki dla dzieci — doświadczenie w edukacji i rozwoju najmłodszych
📖 Słownictwo z bajki — nowe słowa dla dziecka
Rozmawiaj z dzieckiem o nowych słowach — to wspiera rozwój mowy i rozumienie tekstu.
Stwórz podobną bajkę z imieniem dziecka
Dziecko pokocha bajkę, w której samo jest bohaterem! Na podstawie tej opowieści stworzymy spersonalizowaną wersję z imieniem Twojego dziecka, tym samym przesłaniem i ulubionymi motywami.
Zamów tę bajkę wideo dla swojego dziecka
Spersonalizowana animacja inspirowana bajką „Bajka o Zajączku Wielkanocnym, który szukał kolorów” — z imieniem dziecka, zdjęciem i lektorem. Gotowa w kilka minut. Idealny prezent na każdą okazję.
Bez subskrypcji · MP4 na email · 48h na zwrot
Informacje o tej bajce
Bajka o Zajączku Wielkanocnym, który szukał kolorów
Przeczytaj dziecku ciepłą, oryginalną bajkę o tematyce wielkanocnej dla 4-latka. Czas czytania: 4 minuty. Piękna opowieść o przyjaźni i dzieleniu się radością, bez moralizowania.
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Opublikowano:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 4 min
- Morał:
- Najważniejsze w życiu są chwile spędzone z innymi i dzielenie się tym, co mamy.