Bajka o tęczy, która nie miała garnka
Kto powiedział, że na końcu tęczy czeka garnek złota? Zosia odkrywa, że prawdziwy skarb kryje się w kolorach i przyjaźni.
Bajka o tęczy, która nie miała garnka
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
Pewnego pochmurnego popołudnia, gdy krople deszczu wciąż kapały z liści, na niebie pojawiła się najpiękniejsza tęcza, jaką Zosia kiedykolwiek widziała. Siedziała na werandzie swojego domu i patrzyła, jak siedem barw maluje łuk od samego lasu aż po łąkę.
– Mamo, czy na końcu tej tęczy naprawdę jest garnek złota? – zapytała Zosia, przykładając policzek do szyby.
Mama uśmiechnęła się tajemniczo. – Podobno tak mówią. A ty chciałabyś to sprawdzić?
Zosia skinęła głową. Następnego dnia wcześnie rano, gdy słońce ledwo wstało, dziewczynka włożyła kalosze i ruszyła w stronę łąki. Szła przed siebie, a po drodze spotkała pana Listonosza.
– Gdzie idziesz, mała? – zapytał, poprawiając torbę z listami.
– Szukam garnka złota pod tęczą! – odpowiedziała Zosia.
Pan Listonosz zaśmiał się serdecznie. – Och, ja też kiedyś szukałem. I wiesz co? Znalazłem coś o wiele cenniejszego. Zamiast złota znalazłem uśmiech ludzi, do których niosłem listy. To był prawdziwy skarb.
Zosia podziękowała i poszła dalej. Na skraju łąki spotkała starą Panią Wróżkę, która zbierała kolorowe kamienie.
– Czy to pani wie, gdzie kończy się tęcza? – zapytała Zosia z nadzieją.
– Kończy się tam, gdzie zaczyna się twoja wyobraźnia – odpowiedziała Wróżka, kładąc w dłoni dziewczynki maleńki, opalizujący kamyk. – Każda barwa tęczy to inna przygoda. Czerwona to odwaga, pomarańczowa to radość, żółta to ciepło słońca, zielona to nadzieja, niebieska to spokój, granatowa to mądrość, a fioletowa to magia.
Zosia spojrzała na kamyk i nagle zobaczyła w nim odbicie wszystkich kolorów tęczy. Nie musiała iść dalej. Usiadła na miękkiej trawie i poczuła, jak promienie słońca ogrzewają jej twarz. Wokół śpiewały ptaki, a wiatr szeleścił w liściach.
– Nie potrzebuję garnka złota – szepnęła Zosia. – Mam już wszystko: kolory, przygodę, dobrych ludzi i ten cudowny kamyk. To mój skarb.
Wieczorem, gdy gwiazdy zaczęły migotać na niebie, Zosia wróciła do domu. Położyła kamyk na parapecie, a jego blask wypełnił pokój delikatnym, tęczowym światłem. Wcisnęła się w kołdrę i zamknęła oczy. Czuła się bogatsza niż kiedykolwiek.
A tej nocy śniły jej się wszystkie barwy tęczy – tańczyły wokół niej, delikatnie kołysząc do snu. W pokoju zapanowała taka cisza, że słychać było tylko bicie jej serca i szum gwiazd na niebie.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Prawdziwy skarb kryje się w tym, co nas otacza i w ludziach, których spotykamy, a nie w złocie.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była bajka?
- 2Jaki skarb znalazła Zosia zamiast garnka złota?
- 3Co symbolizowały poszczególne kolory tęczy?
O bajce „Bajka o tęczy, która nie miała garnka"
Bajka o tęczy i garnku złota dla 7-latka, która uczy, że największe skarby nie są materialne. Czas czytania: 5 minut. Idealna na dobranoc, rozwija wyobraźnię i uczy dostrzegania piękna w codzienności.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 7+ lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Prawdziwy skarb kryje się w tym, co nas otacza i w ludziach, których spotykamy, a nie w złocie.