Przejdź do treści
💛 Wartości4–7 lat 5 min czytania

Prezent pod choinkę

Mały zajączek Kicuś uczy się, że najpiękniejszym prezentem jest czas spędzony z bliskimi. Ciepła, świąteczna opowieść o rodzinie i przyjaźni.

Redakcja Bajkownia

Ustawienia czytania

— Bajka do czytania —

Mały zajączek Kicuś mieszkał z mamą i tatą w przytulnej norce na skraju lasu. Każdego roku przed świętami Kicuś nie mógł doczekać się prezentów. Tym razem jednak poczuł lekki niepokój – czy na pewno dostanie to, o czym marzy? W końcu był taki grzeczny przez cały rok.

Kilka dni przed Wigilią mama zajęcza powiedziała: – Kicusiu, święta to nie tylko dostawanie prezentów. To także czas, by sprawiać radość innym. Ale Kicuś nie bardzo to rozumiał. Chodził po lesie i myślał tylko o wielkiej, czerwonej piłce, którą widział w oknie sklepu wiewiórki.

– Gdybym tylko mógł ją mieć! – wzdychał, kopiąc szyszkę. Spotkał wiewiórkę Tosię, która pakowała orzechy do małych woreczków. – Co robisz? – zapytał Kicuś. – Przygotowuję prezenty dla moich przyjaciół: suszone żołędzie dla dzika, maliny dla jeża, a dla ciebie pachnący woreczek z ziołami – odpowiedziała radośnie.

Kicuś zdziwił się. – Ale to nie jest nic błyszczącego ani nowego. – Nie, ale to sprawi im radość, bo pomyślałam o każdym z osobna. Podarować coś od serca to najpiękniejszy prezent – wyjaśniła Tosia. Kicuś zastanowił się. Może i w tym coś jest.

Wieczorem wrócił do nory i zobaczył, że mama tka małą, mięciutką chustę, a tata struga drewnianą łyżeczkę. – Dla kogo to? – spytał. – Dla ciebie, synku – uśmiechnęła się mama. – Żebyś miał ciepło na zimowe wieczory, a łyżeczka pomoże ci jeść twoją ulubioną owsiankę – dodał tata.

Kicuś poczuł, jak w brzuchu robi mu się ciepło i przyjemnie. Zrozumiał, że rodzice przygotowują prezenty specjalnie dla niego, myśląc o nim z miłością. To było ważniejsze niż sklepowa piłka. Obiecał sobie, że też zrobi coś dla nich.

Następnego dnia Kicuś nazbierał najpiękniejszych szyszek i ułożył z nich małą choinkę. Przyozdobił ją jarzębiną i mchem. Mama i tata byli zachwyceni. – Sam to zrobiłeś? – spytała mama. – Dla was, z całego serca – odpowiedział Kicuś i przytulił się do niej mocno.

W Wigilię wszyscy usiedli wokół stołu. Kicuś dostał czerwoną piłkę od mamy i taty – jednak w sklepie ją kupili! – Nie spodziewałem się! – pisnął z radości. – A my nie spodziewaliśmy się tak pięknej choinki – powiedział tata. Cieszyli się razem, śpiewali i opowiadali historie.

Kicuś zasnął tamtej nocy przytulając piłkę do łóżeczka. Wiedział, że święta są wyjątkowe nie przez to, co się dostaje, ale przez to, że można być razem. Uśmiechnął się i szepnął: – Dziękuję, mamo, dziękuję, tato. A potem zapadł w najsłodszy sen pod migoczącymi na niebie gwiazdami.

O bajce „Prezent pod choinkę"

Ta ciepła, świąteczna bajka uczy dziecko, że najważniejsze w święta nie są rzeczy materialne, ale miłość i obecność najbliższych. Krótka historia (ok. 5 minut) o zajączku Kicusiu idealnie nadaje się dla czterolatków i pięciolatków.

Informacje o bajce

Autor:
Redakcja Bajkownia
Data publikacji:
Kategoria:
Wartości
Wiek dziecka:
4–7 lat
Czas czytania:
5 min
Morał:
Najważniejszym prezentem jest czas i miłość spędzone z najbliższymi.