Bajka o św. Mikołaju i prezencie z serca
Święty Mikołaj otrzymuje nietypowy list – mały Antek prosi go o uśmiech mamy. Mikołaj uczy chłopca, że prawdziwe prezenty pochodzą z serca.
Bajka o św. Mikołaju i prezencie z serca
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
Pewnego grudniowego wieczoru, gdy pierwsze płatki śniegu zaczęły tańczyć nad miasteczkiem, Święty Mikołaj usiadł przy kominku i otworzył ostatni list. Był od małego Antka, który nie prosił o zabawki ani słodycze – napisał tylko: 'Drogi Mikołaju, chciałbym, żeby moja mama znów się uśmiechała.' Mikołaj zmarszczył czoło – w całym jego worku nie było nic, co mogłoby spełnić takie życzenie.
Zaniepokojony Mikołaj poszedł do warsztatu elfów. 'Elfy, czy macie jakiś prezent, który sprawi, że komuś zrobi się ciepło w sercu?' – zapytał. Elfy podrapały się po głowach i pokazały mu pluszaki, lalki i gry. 'To nie to' – westchnął Mikołaj. Żaden z tych przedmiotów nie potrafił wywołać prawdziwego uśmiechu.
Wtedy do rozmowy wtrącił się renifer Rudolf. 'Mikołaju, pamiętasz, co mówią dzieci? Najpiękniejsze prezenty nie mieszczą się w pudełku.' Mikołaj spojrzał na niego ze zdziwieniem. 'Może zamiast czegoś materialnego, daj Antkowi odrobinę swojej mądrości?' – podpowiedział Rudolf i mrugnął czerwonym nosem.
Mikołaj postanowił osobiście odwiedzić Antka. Tej samej nocy, gdy gwiazdy świeciły jasno, zaparkował sanie na dachu małego domku. Cicho zszedł po drabinie i spotkał chłopca, który nie mógł spać. 'Cześć, Antku' – powiedział łagodnie. 'Słyszałem, że martwisz się o mamę.'
Antek przytaknął ze smutkiem. 'Mama straciła pracę i już się nie śmieje. Chciałbym jej pomóc.' Mikołaj położył dłoń na ramieniu chłopca. 'Wiesz, czasami wystarczy zwykły uścisk, narysowany serduszko na kartce albo pomoc w zmywaniu naczyń. To są prezenty, których nie można kupić.'
Następnego dnia Antek postanowił spróbować. Przytulił mamę mocno, wręczył jej obrazek z uśmiechniętym słonkiem i powiedział: 'Kocham cię, mamusiu.' Mama spojrzała na niego ze łzami w oczach, ale tym razem były to łzy szczęścia. Uśmiechnęła się szeroko i przytuliła Antka z całej siły.
Tej nocy Antek zasnął spokojnie, a Święty Mikołaj pomachał mu z nieba. W pokoju zapanowała cisza, a przez okno wpadało miękkie, białe światło księżyca. Gdzieś w oddali słychać było cichy dźwięk dzwoneczków i szelest skrzydeł – to Mikołaj odlatywał w stronę rozgwieżdżonego nieba. 'Dobranoc, Antku' – szepnął wiatr, a chłopiec uśmiechnął się przez sen.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Czasem największym prezentem nie jest to, co można kupić, ale to, co płynie prosto z serca.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O co poprosił Antek w liście do Świętego Mikołaja?
- 2Jaką radę dał Rudolf Mikołajowi?
- 3Dlaczego mama Antka w końcu się uśmiechnęła?
O bajce „Bajka o św. Mikołaju i prezencie z serca"
Przeczytaj dziecku ciepłą, oryginalną bajkę o Świętym Mikołaju, która uczy, że prawdziwa magia świąt tkwi w dobroci i bliskości. Idealna na dobranoc dla 5-latka, czas czytania ok. 4 minut.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 4 min
- Morał:
- Czasem największym prezentem nie jest to, co można kupić, ale to, co płynie prosto z serca.