Przejdź do treści
💛 Wartości4–7 lat 5 min czytania

Mały strażak i nocna przygoda

Mały strażak Oskar uczy się, że nawet najmniejszy może być bohaterem.

Redakcja Bajki za darmo

Ustawienia czytania

— Bajka do czytania —

W małej remizie strażackiej mieszkał Oskar – najdzielniejszy, ale też najmniejszy strażak w całej okolicy.

Każdego dnia Oskar razem z innymi strażakami ćwiczył, mył wóz i sprawdzał węże. Jego ulubionym zajęciem było siedzenie w ogromnej czerwonej ciężarówce, którą wszyscy nazywali „Czerwoną Królową”.

Pewnego wieczoru, gdy słońce już zaszło, a strażacy szykowali się do snu, Oskar wcale nie był senny. „Chciałbym kiedyś pojechać na prawdziwą akcję” – pomyślał, patrząc w sufit. „Jestem jeszcze za mały” – dodał cichutko.

Nagle rozległ się głośny dzwonek alarmu. Wszyscy zerwali się na nogi. „Pożar? Nie, to kotek Marcelek uwięziony na wysokiej topoli!” – krzyknął dowódca. Strażacy szybko wskoczyli do wozu. Oskar pobiegł za nimi, ale zatrzymał się przy drzwiach. „Jedziesz z nami, mały” – powiedział dowódca i uśmiechnął się.

Pod topolą wszyscy patrzyli w górę. Mały kotek siedział na cienkiej gałęzi i głośno miauczał. Drabina była za krótka, a gałąź za słaba, żeby utrzymać dorosłego. „Potrzebujemy kogoś lekkiego” – powiedział dowódca i spojrzał na Oskara.

Oskar szybko wspiął się na drzewo, ostrożnie po cienkich gałęziach. Kiedy dotarł do kotka, Marcelek przytulił się do niego ze strachu. „Już dobrze, jestem tutaj” – szepnął Oskar. Delikatnie wziął kotka na ręce i ostrożnie zszedł na dół.

Wszyscy strażacy zaczęli bić brawo. Dowódca pogładził Oskara po hełmie. „Jesteś dzielny, mały strażaku. Dzisiaj to ty byłeś najważniejszy”. Oskar uśmiechnął się od ucha do ucha.

W remizie, po powrocie, Oskar pomógł umyć wóz i nakarmić kotka mlekiem. Potem wszyscy usiedli wokół stołu, a Oskar opowiedział swoją przygodę. Był tak zmęczony, że ledwo trzymał oczy otwarte.

Gdy w końcu położył się do łóżka, przez okno widział migoczące gwiazdy. Jedna z nich mrugała do niego jak mały sygnał alarmowy. Oskar uśmiechnął się i szepnął: „Dobranoc, gwiazdy. Dobranoc, kotku. Jutro znów będę gotów”. I zasnął spokojnie, marząc o kolejnych akcjach.

O bajce „Mały strażak i nocna przygoda"

Bajka o strażakach po polsku dla 4 latka to krótka, ciepła opowieść o odwadze i pomaganiu. Czyta się ją w 5 minut, idealna na dobranoc. Dziecko pozna przygody małego strażaka Oskara i jego przyjaciół.

Informacje o bajce

Autor:
Redakcja Bajki za darmo
Data publikacji:
Kategoria:
Wartości
Wiek dziecka:
4–7 lat
Czas czytania:
5 min