Przejdź do treści
🦊 O zwierzętach4–7 lat 6 min czytania

Bajka o małej sowie i księżycowych robaczkach

Poznaj Zuzię, małą sowę, która uczy się polować w świetle księżyca. Dowiedz się, jak cierpliwość i obserwacja pomagają odkryć niezwykłe tajemnice nocy.

Redakcja Bajki za darmo

Ustawienia czytania

— Bajka do czytania —

W starej, sękatej dziupli na skraju łąki mieszkała mała sowa o imieniu Zuzia. Była to najmłodsza sówka w rodzinie – szarobrązowa, z dużymi, żółtymi oczami, które w nocy potrafiły dojrzeć nawet najmniejszy ruch w trawie. Zuzia miała jednak wielki problem: gdy tylko przychodziła pora kolacji, nie umiała złapać ani jednego księżycowego robaczka, a przecież to one były najulubieńszym przysmakiem wszystkich sów na łące.

Każdego wieczoru mama sowa i tata sowa wylatywali na polowanie, a Zuzia zostawała na gałęzi, smutna i głodna. Próbowała machać skrzydłami jak tylko mogła, ale jej lot był niezdarny, a cienie zbyt długo się zastanawiała. Pewnej nocy tata powiedział: – Zuziu, nie martw się. Kiedyś każda sowa zaczyna od początku. Spróbuj po prostu usiąść cicho i patrzeć.

Zuzia posłuchała rady. Zamiast od razu pędzić w ciemność, usiadła na gałęzi i zaczęła obserwować łąkę. Zobaczyła, jak mama powoli, powolutku zniża lot, a potem bezszelestnie chwyta błyszczącego robaczka. Mama zamrugała do niej i odleciała. Zuzia westchnęła – to wydawało się takie trudne.

Następnej nocy Zuzia postanowiła spróbować inaczej. Wyfrunęła na skraj łąki, tam gdzie rosły wysokie trawy i gdzie zawsze świecił księżyc. Usiadła na kamieniu i znów zaczęła obserwować. Nagle zobaczyła coś niezwykłego: w świetle księżyca małe robaczki same świeciły – niby malutkie gwiazdki tańczące nad ziemią.

– To dlatego się nazywają księżycowymi robaczkami! – ucieszyła się Zuzia. Zrozumiała, że nie trzeba gonić, tylko trzeba wiedzieć, gdzie patrzeć. Powolutku, cichuteńko, zaczęła przysuwać się do najjaśniejszego światełka. Już, już miała go złapać, gdy nagle robaczek odleciał wyżej.

Zuzia nie poddała się. Próbowała dalej. Za trzecim razem, gdy robaczek znów zamigotał tuż przed jej dziobem, zapamiętała lekcję taty: bądź cierpliwa i nie spiesz się. I wtedy – udało się! Schwytała swojego pierwszego księżycowego robaczka. Był słodki i lekki jak piórko.

Od tego wieczoru Zuzia polowała już coraz lepiej, a gdy wracała do dziupli, mama i tata byli z niej dumni. Zuzia nauczyła się, że w życiu sowy najważniejsze jest nie tylko szybkie skrzydła, ale też cierpliwe oczy i spokojne serce.

Tej nocy, gdy księżyc świecił wysoko, a gwiazdy mrugały do Zuzi, sówka wtuliła się w miękkie pióra mamy i zamknęła oczy. Zasnęła spokojnie, marząc o tańczących światełkach, a wokół panowała taka cisza, że słychać było tylko szelest liści. Dobranoc, mała sowo. Dobranoc, Zuziu.

O bajce „Bajka o małej sowie i księżycowych robaczkach"

Przeczytaj dziecku (4-7 lat) tę oryginalną bajkę o sowach w 5-7 minut. Opowieść rozwija cierpliwość i spostrzegawczość, a kończy się spokojnym snem.

Informacje o bajce

Autor:
Redakcja Bajki za darmo
Data publikacji:
Kategoria:
O zwierzętach
Wiek dziecka:
4–7 lat
Czas czytania:
6 min