Bajka o sierotce Marysi i siedmiu krasnoludkach
Marysia, mała sierotka, spotyka w lesie siedmiu krasnoludków i dzięki dobroci zdobywa przyjaciół na zawsze. Ciepła opowieść o wartości przyjaźni.
Bajka o sierotce Marysi i siedmiu krasnoludkach
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małym domku na skraju lasu mieszkała Marysia. Odkąd jej rodzice odeszli do nieba, opiekowały się nią ptaki, wiewiórki i polne kwiaty. Marysia nie czuła się samotna, bo każdego ranka witała słońce, a wieczorem żegnała gwiazdy.
Pewnego dnia Marysia postanowiła pójść głębiej w las, niż kiedykolwiek wcześniej. Ścieżka wiła się między starymi dębami, a po drodze spotkała muchomora w czerwonym kapeluszu. Nagle usłyszała ciche śpiewy i skrzypienie wózka.
Za zakrętem zobaczyła siedem małych krasnoludków. Każdy miał inny kolor czapki i coś robił: żółty grał na fujarce, zielony malował liście, niebieski liczył żołędzie, a fioletowy piekł malutkie ciasteczka. Najbardziej rzucał się w oczy ten w czerwonej czapce – stał z boku i marszczył brwi.
— Och, kto to? — zawołał żółty, przestając grać. Marysia uśmiechnęła się i powiedziała, że zabłądziła. Krasnoludki od razu zaprosiły ją do swojego kręgu pod wielkim dębem. Tylko ten w czerwonej czapce burknął: — Nie mamy czasu na gości! Mamy przygotować zapasy na zimę.
Marysia nie obraziła się. Zamiast tego podeszła do niego i spytała cicho: — A mogę ci pomóc? Widzę, że twój wózek ma złamane koło. Krasnoludek zdziwił się, ale skinął głową. Dziewczynka zerwała kilka mocnych gałązek i związała je rzemykiem. Koło trzymało się lepiej niż nowe.
Wtedy reszta krasnoludków przybiegła, by podziękować Marysi. Czerwony uśmiechnął się po raz pierwszy od wielu dni. — Może jednak masz czas, by zostać z nami na podwieczorek? — zaproponował nieśmiało. Marysia z radością przytuliła fioletowego, który podał jej gorące ciasteczko.
Od tamtej pory Marysia odwiedzała krasnoludki codziennie. Razem zbierali jagody, grzyby i orzechy, a wieczorami tańczyli w blasku zachodzącego słońca. Marysia czuła, że znalazła nową rodzinę – taką, którą buduje się sercem, a nie krwią.
Kiedy nastał wieczór, Marysia wróciła do swojego domku. Umieściła na parapecie świeczkę, by krasnoludki wiedziały, że o nich myśli. Położyła się do łóżka, a przez okno wpadły promienie księżyca. „Dobranoc, przyjaciele” – szepnęła, zamykając oczy. Gwiazdy na niebie migotały jak iskierki dobroci, które Marysia rozsypała w lesie.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Dobroć nie pyta o imię – ona otwiera serca i buduje przyjaźnie na zawsze.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była bajka o Marysi i siedmiu krasnoludkach?
- 2W jaki sposób Marysia okazała dobroć krasnoludkowi w czerwonej czapce?
- 3Dlaczego Marysia czuła się szczęśliwa na końcu opowieści?
O bajce „Bajka o sierotce Marysi i siedmiu krasnoludkach"
Ta bajka o sierotce Marysi i siedmiu krasnoludkach dla 6-latka uczy, że dobroć zawsze otwiera serca innych. Czas czytania: ok. 5 minut. Idealna na spokojny wieczór, rozwija empatię i poczucie wspólnoty.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 4 min
- Morał:
- Dobroć nie pyta o imię – ona otwiera serca i buduje przyjaźnie na zawsze.