Reksio i zgubiona piłka
Mały piesek Reksio znajduje zgubioną piłkę i postanawia ją oddać. Po drodze pomaga innym zwierzętom, ucząc się, że dobro wraca.
Reksio i zgubiona piłka
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
Za domem, w małym ogrodzie, stała czerwona buda. Mieszkał w niej Reksio – mały, kudłaty piesek z brązową łatką na uchu. Reksio uwielbiał biegać po trawie i wąchać kwiaty. Pewnego słonecznego poranka, kiedy skakał wesoło po podwórku, nagle coś zobaczył – pod krzakiem róży leżała mała, różowa piłka.
Reksio podszedł bliżej i powąchał piłkę. Pachniała truskawkami i czymś znajomym – tak samo jak ręce Zosi z sąsiedztwa. To na pewno jej piłka! Reksio postanowił, że odda ją Zosi, ale najpierw musiał przejść przez całe podwórko, a potem przez wąską ścieżkę.
Po drodze spotkał małego kotka, który siedział na drzewie i cicho miauczał. – Co robisz tak wysoko? – zapytał Reksio. – Nie mogę zejść – odpowiedział kotek. Reksio postawił piłkę obok siebie i pomógł kotkowi ostrożnie zejść po pniu. – Dziękuję! – zamiauczał kotek i pobiegł do domu.
Reksio podniósł piłkę i ruszył dalej. Nagle zobaczył jeża, który kręcił się w kółko i wyglądał na zmartwionego. – Zabłądziłem – powiedział jeż. – Nie wiem, jak trafić do mojej norki pod starym dębem. Reksio wskazał mu drogę łapą i powiedział: – Idź tam, gdzie kończy się płot, a potem w lewo. Jeż podziękował i pospieszył we właściwą stronę.
Wreszcie Reksio doszedł do płotu Zosi. Zza płotu słychać było smutny głos: – Gdzie jest moja piłka? Reksio szczeknął radośnie i przecisnął się przez dziurę w płocie. Zosia zobaczyła go i ucieszyła się: – Reksio! Znalazłeś moją piłkę! Pogłaskała go po kudłatej głowie, a Reksio merdał ogonem tak szybko, że aż zrobił się wiatraczek.
Zosia pobiegła do domu, wróciła z miseczką mleka i powiedziała: – Dziękuję, mały przyjacielu. Jesteś najlepszym psem na świecie! Reksio wypił mleko, a potem położył się na trawie. Czuł się szczęśliwy – nie dlatego, że dostał mleko, ale dlatego, że pomógł Zosi i innym zwierzętom.
Gdy słońce zaczęło zachodzić, Reksio wrócił do swojej czerwonej budy. Niebo zrobiło się pomarańczowe, a potem ciemnoniebieskie. Na niebie zapaliły się pierwsze gwiazdy. Reksio zwinął się w kłębek, zamknął oczy i pomyślał: jaki to był piękny dzień.
Cicho zaszumiał wiatr, a gwiazdy mrugały do Reksia jak małe światełka. Reksio westchnął spokojnie i zasnął. Śniło mu się, że znów biega po łące, a wkoło kwitną kwiaty i wszyscy są uśmiechnięci. Dobranoc, Reksiu, dobranoc, mały przyjacielu.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Pomagając innym, sami stajemy się szczęśliwi – dobro wraca do nas, gdy najmniej się tego spodziewamy.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1Co Reksio znalazł pod krzakiem róży?
- 2Komu Reksio pomógł podczas wędrówki?
- 3Dlaczego Reksio czuł się szczęśliwy na koniec dnia?
O bajce „Reksio i zgubiona piłka"
Bajka o Reksiu po polsku dla 4-latka to krótka, ciepła opowieść o małym piesku, który uczy się, jak ważne jest pomaganie innym. Czas czytania: około 5 minut. Idealna na dobranoc, rozwija empatię i poczucie odpowiedzialności.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 4 min
- Morał:
- Pomagając innym, sami stajemy się szczęśliwi – dobro wraca do nas, gdy najmniej się tego spodziewamy.