Ptaszek, który nie umiał spać
Piękna bajka o ptaku, który uczy się, że każdy ma swoje tempo i że warto słuchać innych, by znaleźć spokój. Idealna na dobranoc.
Ptaszek, który nie umiał spać
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małym, zielonym lesie, wśród wysokich sosen, mieszkał mały ptaszek o imieniu Tuptuś. Miał on piórka błękitne jak niebo i ogonek w kształcie serduszka. Ale Tuptuś miał jeden problem – nie umiał zasnąć, gdy słońce chowało się za horyzontem. Inne ptaki już dawno spały, a on tylko wiercił się w gniazdku i patrzył na gwiazdy.
Pewnego wieczoru mama ptaszka powiedziała: – Tuptusiu, czas spać. Jutro czeka nas długa podróż nad jezioro. Ale Tuptuś tylko westchnął: – Mamo, ja nie jestem zmęczony. Chcę jeszcze zobaczyć, jak księżyc się uśmiecha. Mama uśmiechnęła się ciepło i odleciała do swojego gniazda, zostawiając synka z jego myślami.
Tuptuś postanowił poszukać kogoś, kto pomoże mu zasnąć. Najpierw poleciał do sowy Zosi, która zawsze siedziała na starej wierzbie. – Sowo, jak ty zasypiasz? – zapytał. Sowa zamrugała wielkimi oczami: – Ja nie śpię w nocy, ptaszku. To ty powinieneś spać, bo jesteś mały. Ale mogę ci zaśpiewać cichą piosenkę. I zaśpiewała: „Huu, huu, zamknij oczka, przyjdzie sen do ciebie z koszyczka”. Tuptuś ziewnął, ale sen jeszcze nie przyszedł.
Następnie spotkał jeża Igiełkę, który szurał liśćmi pod krzakiem. – Jeżyku, jak ty zasypiasz? – zapytał. Jeż westchnął: – Ja zwijam się w kłębek i myślę o ciepłym mleku. Ale tobie radzę: połóż się wygodnie i policz gwiazdy na niebie. Tuptuś spróbował: jedna, dwie, trzy… ale po dziesiątej gwiazdce znów otworzył oczy.
Zmęczony, usiadł na gałęzi i zobaczył małego chłopca o imieniu Jaś, który siedział na werandzie z mamą. – Mamo, nie chce mi się spać – mówił Jaś. Mama pogłaskała go po głowie: – To posłuchajmy ciszy. Cisza też mówi, tylko trzeba jej posłuchać. Tuptuś nadstawił uszka i usłyszał szum drzew, cichy wiatr i bicie własnego serca. Nagle poczuł, że oczy mu się kleją.
Wrócił do gniazdka, wtulił się w miękkie piórka i zamknął oczy. Pomyślał: „Może nie trzeba się spieszyć. Sen przyjdzie, kiedy będzie gotowy”. I wtedy, po raz pierwszy, zasnął spokojnie, zanim księżyc zdążył się schować za chmurą.
Następnego dnia mama obudziła go rano: – Wstawaj, synku, lecimy nad jezioro! Tuptuś przeciągnął się i uśmiechnął: – Mamo, wiesz co? Odkryłem, że sen przychodzi, gdy się go nie goni. A mama odpowiedziała: – Mądry jesteś, mój ptaszku. Czasem trzeba posłuchać ciszy, by usłyszeć własne serce.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Każdy ma swoje tempo, a spokój przychodzi, gdy przestajemy się spieszyć i słuchamy ciszy.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była bajka?
- 2Kogo spotkał Tuptuś, szukając pomocy w zaśnięciu?
- 3Jak Tuptuś w końcu zasnął?
O bajce „Ptaszek, który nie umiał spać"
Bajka o ptaku dla 5 latka, która uczy cierpliwości i akceptacji. Czas czytania: 5 minut. Wzmacnia więź i spokojny sen.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Każdy ma swoje tempo, a spokój przychodzi, gdy przestajemy się spieszyć i słuchamy ciszy.