Przejdź do treści
💛 Wartości4–7 lat 5 min czytania

Jeżyk Stefanek i pierwszy dzień w przedszkolu

Poznaj historię jeżyka Stefanka, który z nieśmiałością rozpoczyna przygodę w przedszkolu i odkrywa, że największą siłą jest przyjaźń.

Redakcja Bajki za darmo

Ustawienia czytania

— Bajka do czytania —

W małym, zielonym lasku, gdzie promienie słońca tańczyły między drzewami, mieszkał jeżyk Stefanek. Miał pięć lat i właśnie dziś miał iść do przedszkola „Pod Wesołym Muchomorkiem”. Choć bardzo chciał poznać nowych przyjaciół, czuł w brzuszku dziwne łaskotanie – trochę ze strachu, a trochę z ciekawości.

Kiedy mama pomogła mu założyć czerwoną kurtkę i mały plecaczek z narysowanym jabłuszkiem, Stefanek zapytał cicho: – A co, jeśli nikt nie będzie chciał się ze mną bawić? Mama uśmiechnęła się i pogłaskała go po kolczastych igiełkach: – Spróbuj zrobić pierwszy krok, a zobaczysz, jak wiele radości cię czeka.

Gdy przekroczył próg przedszkola, zobaczył kolorowe klocki, pędzące samochodziki i gromadę małych zwierzaków. W szatni stała Pani Sowa, która powiedziała: – Witaj, Stefanku, wybierz sobie półeczkę na kapcie, a potem możesz usiąść do rysowania. Stefanek wybrał tę z naklejką jeża i poczuł, że jest trochę odważniejszy.

Podczas zabawy w sali zobaczył misia Marcela, który budował wysoki zamek z klocków. – Czy mogę dołożyć jedną cegiełkę? – zapytał nieśmiało. Marcel uśmiechnął się szeroko: – Jasne! Potem zbudujemy jeszcze most. I tak dwa małe łapki (jedna pluszowa, druga kolczasta) zaczęły razem stawiać wspaniałą budowlę.

Nadszedł czas na występ przed całą grupą. Każdy miał zaśpiewać swoją ulubioną piosenkę. Kiedy przyszła kolej na Stefanka, serce mu mocno zabiło. Wstał, otworzył buzię, ale zamiast słów usłyszał tylko cichutki pisk. Koledzy zaczęli szeptać, a Stefanek spuścił głowę.

Wtedy Pani Sowa delikatnie powiedziała: – Wszyscy mamy prawo się denerwować. Może zamiast śpiewać, zatańczymy razem? Marcel podniósł łapkę: – Ja też wolę tańczyć, pokażmy Stefankowi! I cała grupa wstała, by wirować w kółku. Stefanek rozpromienił się – poczuł, że nie jest sam.

Po obiedzie, kiedy dzieci rysowały, Stefanek podszedł do Pani Sowy: – Dziękuję, że pomogliście mi nie bać się. Pani Sowa pogłaskała go po główce: – Pamiętaj, Stefanku, najważniejsza nie jest doskonałość, tylko odwaga, by próbować i mieć przyjaciół, którzy cię wspierają.

Wieczorem, gdy mama czytała mu bajkę, Stefanek przytulił się mocno. – Mamo, przedszkole jest super – szepnął. – Nawet jeśli czasem się boję, to wiem, że tam są moi przyjaciele. Po chwili jego oczka zamykały się coraz wolniej, a za oknem migotały pierwsze gwiazdy. – Dobranoc, kochany – wyszeptała mama. I tak mały jeżyk zasnął, śniąc o wesołych zabawach i o tym, że każdy nowy dzień może być przygodą.

O bajce „Jeżyk Stefanek i pierwszy dzień w przedszkolu"

Bajka o przedszkolu dla 5-latka, którą przeczytasz w 5 minut, pomoże maluchowi oswoić się z nową sytuacją i zrozumieć, że w grupie siła. Idealna dla dzieci w wieku 4–7 lat, pełna ciepła i delikatnego morału o odwadze i przyjaźni.

Informacje o bajce

Autor:
Redakcja Bajki za darmo
Data publikacji:
Kategoria:
Wartości
Wiek dziecka:
4–7 lat
Czas czytania:
5 min
Morał:
Warto próbować nowych rzeczy, bo przyjaciele zawsze wesprą nas w trudnej chwili, a strach maleje, gdy dzielimy się nim z innymi.