Zajączek Franio i czarodziejskie słowo
Krótka, ciepła opowieść o tym, jak mały zajączek Franio odkrywa, że słowo 'przepraszam' potrafi naprawić nawet największe psoty i przynieść spokój do serca.
Zajączek Franio i czarodziejskie słowo
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W Lesie Dębowym, gdzie słońce przebijało się przez liście i układało w złote plamy na mchu, mieszkał mały zajączek Franio. Miał mięciutkie, brązowe uszy i zawsze pełen energii ogonek, który podskakiwał, kiedy biegał.
Pewnego poranka Franio bawił się z wiewiórką Manią w chowanego. Schował się w krzakach poziomkowych, a Mania szukała go długo i cierpliwie. Kiedy wreszcie go znalazła, zawołała radośnie: 'Jesteś!' Franio tak się ucieszył, że wybiegł z krzaków i niechcący przewrócił domek z patyków, który Mania budowała przez cały tydzień.
Patyki rozsypały się we wszystkie strony, a Mania aż zapiszczała ze smutku: 'Och, Franiu, ty wszystko zepsułeś! To był mój najpiękniejszy domek!' Franio spuścił uszy i poczuł, jak w brzuszku robi mu się dziwnie nieswojo. Chciał powiedzieć coś miłego, ale słowa utknęły mu w gardle.
Mania odskoczyła na gałąź i usiadła tyłem do Frania. On zaś stał i patrzył na rozrzucone patyki. 'Może uda mi się to naprawić' – pomyślał i zaczął zbierać gałązki. Ale domek nie chciał się złożyć tak jak dawniej. Coś było nie tak.
Wtedy przyleciała sowa Mądralina. Usiadła na dębie, przekręciła głowę i powiedziała łagodnie: 'Widzę, że wydarzyło się coś smutnego. Franiu, czy znasz czarodziejskie słowo, które potrafi uleczyć zranione serce?' Franio przez chwilę myślał, a potem szepnął cichutko: 'Przepraszam?'
Sowa uśmiechnęła się i skinęła głową. Franio podszedł do Mani, która wciąż siedziała na gałęzi. Podniósł wzrok i powiedział: 'Maniu, przepraszam, że zepsułem twój domek. Bardzo mi przykro. Pomogę ci zbudować nowy, jeszcze piękniejszy.' Mania popatrzyła na Frania, a jej smutek zaczął topnieć jak śnieg wiosną.
Chwilę później oboje już zbierali patyki. Śmiali się i układali drewniane ściany. Nowy domek wyszedł duży i solidny – miał nawet ganeczek i okno z błyszczącego listka. Mania przytuliła Frania i powiedziała: 'Dziękuję za przeprosiny. Już mi dobrze.'
Kiedy zapadł zmierzch, Franio wrócił do swojej norki. Położył się na mięciutkim sianie i patrzył, jak przez okno wpadają gwiazdy. Czuł w serduszku ciepło – wiedział, że słowo 'przepraszam' jest jak czarodziejskie zaklęcie, które łączy przyjaciół. Zamknął oczy i zasnął spokojnie, a księżyc nucił mu cichutką kołysankę.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Szczere przeprosiny mają moc naprawiania błędów i przywracania radości, a każdy może się pomylić – ważne, by umieć powiedzieć 'przepraszam'.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1Dlaczego Mania była smutna?
- 2Jakie czarodziejskie słowo poznał Franio?
- 3Co zrobili Franio i Mania po przeprosinach?
O bajce „Zajączek Franio i czarodziejskie słowo"
Bajka na dobranoc (5 minut) dla dzieci w wieku 4-7 lat, która w delikatny sposób uczy, jak ważne jest przepraszanie. Pomaga maluchom zrozumieć, że każdy może się pomylić, a szczere przeprosiny przywracają radość i przyjaźń.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Szczere przeprosiny mają moc naprawiania błędów i przywracania radości, a każdy może się pomylić – ważne, by umieć powiedzieć 'przepraszam'.