Przejdź do treści
💛 Wartości4–7 lat 5 min czytania

Tajemnica zamku Potworków

Kuba odkrywa, że potwory w starym zamku wcale nie są straszne – to przyjacielskie stworki, które potrzebują pomocy i uczą, że strach znika, gdy poznamy prawdę.

Redakcja Bajki za darmo

Ustawienia czytania

— Bajka do czytania —

Mały Kuba bał się potworów. Kiedy tylko zapadał zmrok i w pokoju robiło się szaro, wydawało mu się, że za szafą czai się coś wielkiego i kudłatego, a spod łóżka dochodzą dziwne pomruki. Mama zawsze mówiła: „Nie ma czego się bać, to tylko wyobraźnia”, ale Kuba nie był tego taki pewien.

Pewnego wieczoru, gdy księżyc świecił jasno przez okno, Kuba usłyszał ciche pukanie. Puk-puk-puk – dochodziło z szafy. Chłopiec naciągnął kołdrę pod sam nos i zamknął oczy. Ale pukanie nie ustawało. W końcu ciekawość zwyciężyła – otworzył szafę i ujrzał... małego, niebieskiego stworka o wielkich okrągłych ślepiach i trzęsących się łapkach.

„Nie bój się, jestem Bąbel” – wyjąkał stworek. „Zgubiłem drogę do swojego zamku, a tu jest tak ciemno i strasznie. Czy mógłbyś mi pomóc?” Kuba odetchnął z ulgą. Bąbel wcale nie był groźny – jego futerko było miękkie jak watowane poduszki, a zamiast zębów miał malutkie kuleczki, którymi mlaskał, gdy się denerwował.

Kuba ubrał kapcie i wziął latarkę. Razem z Bąblem wyszli do ogrodu. Ścieżka prowadziła między starymi krzakami aż do opuszczonego zamku na wzgórzu. „To tutaj mieszkają moje przyjaciółki i przyjaciele” – szepnął Bąbel. „Ale bez ciebie nie odważę się wejść. Boimy się ludzi, którzy opowiadają o nas straszne historie.”

Gdy weszli do środka, zobaczyli całą gromadkę potworków: jedne były zielone i kudłate, inne pomarańczowe i puszyste, a kilka malutkich, różowych i przezroczystych jak galaretka. Wszystkie siedziały cicho w kącie i trzęsły się ze strachu. „Myśleliśmy, że przyjdziesz z sitem i odkurzaczem, żeby nas wygonić” – powiedział największy, fioletowy stwór o imieniu Gbur.

Kuba roześmiał się. „Ależ skąd! Jesteście śmieszni i mili. Chcecie się pobawić?” Potworki spojrzały po sobie, a potem zaczęły skakać i wirować. Bąbel znalazł stare piórko, którym łaskotał innych, Gbur uczył Kubę tańca podskakującego na jednej nodze, a różowe galaretki rozbłysły kolorowym światłem. Okazało się, że to potwory boją się dzieci, a nie na odwrót.

Po wspólnej zabawie Kuba pomógł Bąblowi zrobić porządek w zamku: poukładał porozrzucane klocki, nakarmił głodne stworki ciasteczkami, które zabrał z domu, i zaśpiewał im kołysankę. Potworki zasnęły jeden przy drugim, wtulone w swoje puchate ogony. „Dziękujemy” – wyszeptał Bąbel. „Jesteś najodważniejszym człowiekiem, jakiego znamy.”

Kiedy Kuba wrócił do swojego łóżka, czuł ciepło w brzuchu. Od tej nocy wiedział, że w ciemności nie czają się potwory, tylko przyjaciele, którzy czasem potrzebują pomocy. Zamknął oczy, a przez okno wpłynęło blade światło gwiazd. „Dobranoc, Bąblu” – szepnął i zasnął spokojnie, uśmiechając się do księżyca.

O bajce „Tajemnica zamku Potworków"

Bajka o potworach dla 6-latka uczy, że to, czego się boimy, często okazuje się przyjazne i zabawne. Czas czytania: ok. 5 minut, odpowiednia dla dzieci w wieku 4–7 lat. Pomaga oswoić lęk przed ciemnością i nieznanym.

Informacje o bajce

Autor:
Redakcja Bajki za darmo
Data publikacji:
Kategoria:
Wartości
Wiek dziecka:
4–7 lat
Czas czytania:
5 min