Tajemnica zaginionych ciastek
W miasteczku Pogodna Polana policjant Leon rozwiązuje zagadkę zaginionych ciastek. Uczy dzieci, że warto szukać prawdy, zanim kogoś oskarżymy.
Tajemnica zaginionych ciastek
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małym miasteczku Pogodna Polana mieszkał policjant Leon. Miał niebieski mundur, ciepły uśmiech i zawsze chętnie pomagał mieszkańcom. Każdego ranka sprawdzał, czy dzieci bezpiecznie przechodzą przez ulicę, a starsze panie mogły liczyć na jego pomoc przy ciężkich zakupach.
Pewnego dnia do komisariatu wbiegła zdenerwowana pani Ania, która prowadziła piekarnię „Pod Złotym Rogalem”. – Panie Leonie, ktoś ukradł wszystkie moje czekoladowe ciastka! – zawołała. – Zniknęły w nocy, a ja miałam je sprzedać na festynie szkolnym – dodała ze smutkiem.
Policjant Leon wziął notes i udał się do piekarni. Obejrzał drzwi – były zamknięte, okna również. – Hm, żadnych śladów włamania – mruknął. – To musi być ktoś bardzo sprytny – dodał i postanowił porozmawiać z dziećmi z sąsiedztwa, które często bawiły się w pobliżu.
Mała Zosia i jej brat Kuba przyszli do Leona. – Widzieliśmy w nocy jakieś cienie koło piekarni – powiedziała Zosia. – Ale to nie był człowiek! – dodał Kuba. – Coś małego i puszystego – wyjaśnili. Leon podziękował im i zaczął szukać tropów w ogrodzie piekarni.
Pod krzakiem malin znalazł kilka orzechów i rudą sierść. – To może być wiewiórka – pomyślał. Poszedł do parku, gdzie mieszkała wiewiórka Bronisława. Na początku była bardzo nieśmiała, ale Leon spokojnie zapytał: – Bronisławo, czy wiesz coś o zaginionych ciastkach? Wiewiórka spuściła głowę.
Okazało się, że Bronisława zbierała zapasy na zimę, a zapach ciastek był tak kuszący, że nie mogła się oprzeć. – Przepraszam – wyszeptała. – Nie wiedziałam, że to dla festynu. Leon uśmiechnął się łagodnie: – Ważne, że chcesz naprawić swój błąd. Wiewiórka obiecała oddać wszystkie ciastka i pomóc w pieczeniu nowych.
Następnego dnia na festynie wszyscy jedli pyszne ciastka, a Bronisława została honorowym gościem. Dzieci nauczyły się, że zanim kogoś oskarżą, warto poznać jego historię. Leon zaś dostał od pani Ani wielki kosz rogalików.
Wieczorem policjant Leon wrócił do swojego małego domku. Usiadł na fotelu, popatrzył w rozgwieżdżone niebo i pomyślał: „Każdy może popełnić błąd, ale najważniejsze, by umieć go naprawić”. Potem zamknął oczy i zasnął spokojnie, a nad Pogodną Polaną świeciły gwiazdy.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Zanim kogoś oskarżysz, warto poznać jego historię.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1Kto ukradł ciastka z piekarni?
- 2Jak policjant Leon rozwiązał zagadkę?
- 3Czego nauczyła się wiewiórka Bronisława?
O bajce „Tajemnica zaginionych ciastek"
Bajka o policji dla 7-latka, która w przyjazny sposób uczy, że policjanci pomagają rozwiązywać problemy. Czas czytania ok. 5 minut. Idealna na dobranoc, rozwija empatię i zrozumienie dla pracy policji.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 7+ lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Zanim kogoś oskarżysz, warto poznać jego historię.