Przejdź do treści
💛 Wartości4–7 lat 5 min czytania

Bajka o płaczącej Zosi i chmurce łez

Zosia płacze, bo zepsuła się jej ulubiona zabawka. Tata pomaga jej zrozumieć, że smutek jest jak deszczowa chmurka, która po chwili odchodzi, robiąc miejsce dla słońca.

Redakcja Bajki za darmo

Ustawienia czytania

— Bajka do czytania —

Mała Zosia siedziała na dywanie w swoim pokoju i płakała. Jej ulubiony pluszowy Króliczek Bazyli miał rozdarty brzuszek i wysypywały się z niego kłębki waty. Łzy kapały Zosi na sukienkę, a ona nie mogła przestać szlochać.

– Dlaczego tyle płaczesz, córeczko? – zapytał tata, siadając obok na podłodze. – Bazyli już nie będzie taki jak przedtem – wyszeptała Zosia, pokazując zepsutego króliczka. Tata pogłaskał ją po głowie i powiedział: – Wiesz, łzy są jak małe chmurki deszczowe. Kiedy przychodzą, wszystko robi się szare i mokre, ale po deszczu zawsze wychodzi słońce.

Zosia spojrzała na tatę, a on delikatnie otarł jej policzki. – A co robić, gdy ta chmurka nie chce odejść? – zapytała cicho. Tata uśmiechnął się i wyjął z szafy pudełko z przydasiami do szycia. – Możemy razem naprawić Bazylego, a każdemu ściegowi powiemy coś miłego, żeby chmurka powoli odleciała.

Wzięli igłę, nitkę i watę. Zosia wybrała niebieską nitkę, bo taką samą miał Bazyli. Tata pokazywał, jak nawlekać igłę, a Zosia powoli, niezdarnie, ale dzielnie wszywała brzuszek. Kiedy robiła oczko, szeptała: „Dziękuję ci, Bazylku, za wszystkie przytulasy”. Potem drugie oczko: „Przepraszam, że na ciebie nadepnęłam”. I trzecie: „Kocham cię, mój mały przyjacielu”.

Chmurka łez nad Zosią zaczęła się zmniejszać. Zamiast płakać, Zosia uśmiechała się, bo widziała, jak króliczek wraca do życia. Tata zawiązał ostatni supełek i powiedział: – Popatrz, deszcz minął, a teraz zza chmurki wygląda słońce. Zosia przytuliła odnowionego Bazylego i poczuła w sercu ciepło.

– Mamo, mamo! – zawołała do kuchni. – Bazyli już jest cały! Mama przyszła, zobaczyła uśmiechniętą Zosię i pogłaskała ją po włosach. – Widzę, że twoja chmurka odleciała. Zosia skinęła głową i szepnęła: – Łzy są jak deszcz – po deszczu słońce świeci jaśniej.

Wieczorem Zosia położyła Bazylego na poduszce obok siebie. Było cicho i spokojnie. Za oknem migotały pierwsze gwiazdy, a Zosi powieki stawały się ciężkie. Przytuliła króliczka, westchnęła cichutko i szepnęła: – Dobranoc, Bazylku, dobranoc, deszczu, i witaj, śnie srebrzysty.

I tak zasnęła, a w jej śnie nie było już łez, tylko miękkie obłoki i ciepłe promienie słońca, które ogrzewały cały świat.

O bajce „Bajka o płaczącej Zosi i chmurce łez"

Bajka o płaczącym dziecku dla dzieci 4-7 lat czyta się 4-6 minut. Pomaga maluchom oswoić smutek i zrozumieć, że łzy są naturalne, a potem przychodzi spokój. Idealna na dobranoc.

Informacje o bajce

Autor:
Redakcja Bajki za darmo
Data publikacji:
Kategoria:
Wartości
Wiek dziecka:
4–7 lat
Czas czytania:
5 min
Morał:
Łzy są naturalne i potrzebne, ale po smutku zawsze przychodzi spokój i radość – zupełnie jak deszcz, który ustępuje słońcu.