Bajka o piłce nożnej dla 6-latka: Niesforna piłka Franka
Poznaj Franka, który uczy się, że w piłce nożnej najważniejsza jest radość z gry i przyjaźń, a nie tylko wygrywanie.
Bajka o piłce nożnej dla 6-latka: Niesforna piłka Franka
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
Franek miał nowiutką, biało-czerwoną piłkę do nogi. Piłka była taka ładna, że chłopiec nie mógł się doczekać, aby wyjść z nią na boisko. Wziął ją pod pachę i pobiegł na łąkę za domem, gdzie codziennie spotykał się z przyjaciółmi.
Na łące czekała już Zosia z warkoczykami i Krzyś, który zawsze nosił czapkę z daszkiem. – Będziemy grać w piłkę! – zawołał Franek i postawił piłkę na trawie. Szybko ustawili bramki z plecaków i zaczęli kopać.
Franek kopał bardzo mocno, bo chciał, żeby piłka leciała daleko. Raz trafił w krzak pokrzywy, raz w kałużę, a raz prawie w płot. Piłka ciągle uciekała, a Zosia i Krzyś biegali za nią, ale nie mogli jej dogonić. – Franek, graj do nas! – wołali. Ale Franek chciał tylko strzelać gole.
Nagle piłka potoczyła się w stronę starej wierzby, pod którą siedział pan Heniek, starszy pan z siwą brodą. Pan Heniek złapał piłkę i uśmiechnął się. – Hej, młodzi piłkarze! Widzę, że wasza piłka jest bardzo niesforna. Może chcecie, żebym pokazał wam, jak się z nią zaprzyjaźnić?
Dzieci podeszły bliżej. Pan Heniek położył piłkę na ziemi i delikatnie ją popchnął stopą. Piłka potoczyła się prosto do Zosi. – Piłka lubi, gdy się z nią rozmawia, a nie krzyczy – powiedział. – Spróbujcie podawać sobie po kolei, bez pośpiechu.
Franek, Zosia i Krzyś zaczęli podawać piłkę do siebie. Na początku szło opornie, ale po kilku próbach piłka zaczęła słuchać. Kiedy Franek podał do Zosi, ta uśmiechnęła się szeroko. – Ładnie! – zawołał Krzyś. I tak grali razem, podając sobie piłkę, aż wpadła do bramki zrobionej z plecaków. Wszyscy się cieszyli, bo gol był wspólny.
– Widzisz, Franek – powiedział pan Heniek – w piłce nożnej najważniejsza jest drużyna. Gdy grasz sam, piłka jest smutna i ucieka. Gdy grasz z przyjaciółmi, każdy ma radość. Franek spojrzał na Zosię i Krzysia. – Przepraszam, że tak kopałem sam. Teraz już wiem, że lepiej podawać.
Słońce powoli chowało się za chmurami, a na niebie pojawiły się pierwsze gwiazdy. Franek, Zosia i Krzyś pożegnali się z panem Heniem i poszli do domów. Franek położył piłkę obok łóżka i szepnął: – Jutro znów zagramy razem. Potem zamknął oczy, a w myślach widział, jak piłka toczy się lekko po trawie prosto do przyjaciół. W pokoju zrobiło się cicho, a przez okno wpadało migotanie gwiazd.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Wspólna zabawa i podawanie piłki dają więcej radości niż gra w pojedynkę.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1Dlaczego piłka uciekała Frankowi na początku bajki?
- 2Kto pomógł dzieciom nauczyć się lepiej grać i co im poradził?
- 3Co było najważniejsze podczas gry w piłkę na końcu bajki?
O bajce „Bajka o piłce nożnej dla 6-latka: Niesforna piłka Franka"
Przeczytaj tę ciepłą bajkę o piłce nożnej dla 6-latka w 4 minuty. Idealna na dobranoc, uczy współpracy i szacunku do innych. Twoje dziecko odkryje, że liczy się dobra zabawa, a nie zawsze zwycięstwo.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 4 min
- Morał:
- Wspólna zabawa i podawanie piłki dają więcej radości niż gra w pojedynkę.