Bajka o małym Kopciuszku, który chciał grać w piłkę nożną
Pewnego dnia mały Kopciuszek znalazł w ogrodzie starą piłkę. Marzył, by grać z innymi, ale bał się, że nie potrafi. Nauczył się, że najważniejsze to próbować i cieszyć się grą.
Bajka o małym Kopciuszku, który chciał grać w piłkę nożną
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małym, zielonym miasteczku, gdzie słońce zawsze świeciło na boisko, mieszkał sobie mały Kopciuszek. Kopciuszek miał na imię Tymek, ale wszyscy mówili na niego Kopciuszek, bo zawsze, gdy grał w piłkę, jego stopy tańczyły jak w baletkach.
Pewnego słonecznego popołudnia Tymek znalazł w ogrodzie starą, lekko nadmuchaną piłkę. Była czerwona w białe gwiazdki. Podskoczył z radości i od razu chciał kopnąć ją w stronę bramki z krzaków. Ale piłka poleciała w lewo, w prawo, a potem wpadła prosto w krzak róży.
Tymek westchnął. – Nie umiem grać – szepnął do siebie. Siedział na trawie i patrzył, jak inne dzieci biegają po boisku. Ich piłki leciały prosto, a oni śmiali się głośno. Tymkowi zrobiło się smutno. Chciał być taki jak oni.
Wtedy zza płotu wyjrzała stara, mądra sowa Zosia. – Dlaczego nie grasz, mały? – zapytała. – Bo mi nie wychodzi – odpowiedział Tymek. Sowa uśmiechnęła się. – Każdy kiedyś nie umiał. Najważniejsze to spróbować jeszcze raz. I nie bać się, że piłka poleci w krzaki.
Tymek wziął głęboki oddech. Podniósł piłkę, postawił ją na trawie i kopnął delikatnie. Piłka potoczyła się powoli, ale trafiła prosto do bramki z krzaków. – Udało się! – krzyknął. Skakał z radości, a sowa klasnęła skrzydłami.
Od tego dnia Tymek ćwiczył codziennie. Rano, po południu i wieczorem, gdy gwiazdy już świeciły. Nie zawsze piłka leciała prosto, ale Tymek już się nie smucił. Śmiał się, gdy piłka lądowała w kałuży, i cieszył, gdy trafiała do bramki.
Któregoś dnia zapytał inne dzieci, czy mogą pograć razem. – Pewnie! – odpowiedzieli. I grali wszyscy razem, a Tymek był najszczęśliwszym Kopciuszkiem na świecie. Nawet gdy piłka czasem uciekała, wszyscy się śmiali i mówili: – Spróbuj jeszcze raz!
Wieczorem, gdy słońce już zaszło, Tymek leżał w łóżku i patrzył w okno na gwiazdy. – Grać w piłkę to nie tylko umieć – pomyślał. – To też radość, że się próbuje. I z tym uśmiechem na twarzy, Tymek zasnął, a w jego śnie piłka tańczyła z gwiazdami.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Nie ważne, czy od razu wygrasz – ważne, że próbujesz i cieszysz się grą.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była bajka o małym Kopciuszku i piłce?
- 2Dlaczego Tymek na początku był smutny?
- 3Czego nauczyła go sowa Zosia?
O bajce „Bajka o małym Kopciuszku, który chciał grać w piłkę nożną"
Bajka o piłce nożnej dla 4 latka to krótka, ciepła opowieść, którą przeczytasz w 3-4 minuty. Idealna na dobranoc, uczy wytrwałości i radości z próbowania nowych rzeczy, nawet jeśli na początku nie wychodzą.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 3 min
- Morał:
- Nie ważne, czy od razu wygrasz – ważne, że próbujesz i cieszysz się grą.