Nocnik, który uczył cierpliwości
Franek dostaje od babci magiczny nocnik. Aby zadziałał, musi usiąść spokojnie i pomyśleć o czymś miłym. Uczy się cierpliwości i odkrywa, że małe cuda czekają na tych, którzy potrafią zwolnić.
Nocnik, który uczył cierpliwości
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
Franek miał sześć lat i uwielbiał biegać, skakać i budować z klocków. Był tak zajęty zabawą, że kiedy trzeba było skorzystać z nocnika, zawsze mu się spieszyło. Siadał na chwilę, zerkał w stronę zabawek i zaraz zrywał się, mówiąc: „Już, już!” – choć tak naprawdę wcale nie skończył.
Pewnego dnia babcia przyniosła stary, zakurzony nocnik z piwnicy. Był biały w niebieskie gwiazdki, a na jego dnie namalowany był mały księżyc. „To nocnik twojego taty” – powiedziała babcia z uśmiechem. „Mówią, że ma w sobie odrobinę magii, ale tylko dla tych, którzy potrafią usiąść i pomyśleć o czymś miłym.” Franek nie bardzo wierzył w magię, ale obiecał spróbować.
Gdy następnym razem poczuł, że czas na nocnik, usiadł na nowym sprzęcie. Zamknął oczy i pomyślał o swoim ulubionym piesku, który merdał ogonem. Nagle z dna nocnika trysnęła malutka, srebrna iskierka. Uniosła się w powietrze, okrążyła pokój i – pac! – zamieniła stojący obok klocek w złoty. Franek aż podskoczył z radości.
Od tej chwili chciał wywołać jak najwięcej iskierek. Siadał szybko i myślał o różnych rzeczach: o lodach, o trampolinie, o latawcach. Ale iskierki pojawiały się tylko wtedy, gdy myślał naprawdę spokojnie i długo. Kiedy się spieszył, nic się nie działo. Kiedy złościł się, że nie działa – też nic.
Franek zaczął ćwiczyć cierpliwość. Zamiast myśleć o stu rzeczach naraz, skupiał się na jednej. Wyobrażał sobie, jak po łące biegnie z psem, jak patrzy w niebo i liczy gwiazdy. I wtedy iskierki tańczyły wokół niego, zmieniając drobiazgi w małe cuda – kredkę w srebrną, piórko w tęczowe, a książeczkę w taką, której obrazki poruszały się delikatnie.
Pewnego wieczoru Franek usiadł na nocnik i pomyślał o mamie, która właśnie wróciła zmęczona z pracy. Wyobraził sobie, jak daje jej kwiatka. Iskierka wyskoczyła, a na półce pojawił się mały, prawdziwy goździk. Mama weszła do pokoju, powąchała kwiat i uśmiechnęła się ciepło. „Skąd on się wziął?” – zapytała. Franek uśmiechnął się tajemniczo. „Z cierpliwości” – szepnął.
Od tamtej pory Franek nie spieszył się już tak bardzo. Zrozumiał, że magia nocnika nie polegała na błyskach i złocie, ale na chwilach spokoju, które sam sobie podarował. Każdego wieczoru siadał na swoim białym nocniku, patrzył na księżyc na dnie i myślał o czymś dobrym. Czuł się wtedy bezpieczny i szczęśliwy.
A gdy kładł się spać, gwiazdy za oknem migotały jak te iskierki z nocnika. Franek ziewnął, przytulił pluszowego psa i szepnął: „Dobranoc, mała magio.” I zasnął spokojnie, wiedząc, że jutro znów będzie mógł zwolnić i zobaczyć coś pięknego.
Morał i rozmowa po bajce
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była ta bajka?
- 2Co działo się, gdy Franek siadał na magicznym nocniku i myślał spokojnie?
- 3Czego ważnego nauczył się Franek?
O bajce „Nocnik, który uczył cierpliwości"
Bajka o nocniku dla 6-latka to ciepła opowieść o cierpliwości i małych cudach. Czytanie zajmie około 5 minut. Idealna na dobranoc, uczy dziecko, że spokój i wytrwałość przynoszą piękne efekty.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 5 min