Bajka o małym wichrze, który zgubił swój warkot
Poznajcie Wichurka, który uwielbiał psocić, aż pewnego dnia jego warkot zniknął. Czy uda mu się go odzyskać i zrozumieć, co jest naprawdę ważne?
Bajka o małym wichrze, który zgubił swój warkot
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małym, zielonym miasteczku, gdzie domki były kolorowe jak cukierki, mieszkał chłopiec o imieniu Wichurek. Miał rude, rozczochrane włosy i piegi jak muchomorki. Wichurek był znany w całej okolicy ze swoich psot: potrafił podstawić nogę pani Malinowej, nalać wody do kaloszy pana Borsuka, a z okna swojego pokoju strzelać z procy do kotów. Rodzice wzdychali, sąsiedzi kręcili głowami, a Wichurek myślał, że to świetna zabawa.
Pewnego dnia Wichurek obudził się i poczuł, że coś jest nie tak. W jego piersi zamiast wesołego warkotu – takiego, jaki mają silniki traktorów – panowała dziwna cisza. Spróbował się roześmiać, ale śmiech był cichy i smutny. Spróbował gwizdać, ale z ust wydobył się tylko wiatr. Wichurek przestraszył się: gdzie podział się jego warkot?
Poszedł do kuchni, gdzie mama smażyła naleśniki. „Mamo, mamo! Zgubiłem swój warkot!” – zawołał. Mama spojrzała na niego ciepło: „Może warkot odleciał, bo za dużo hałasu robiłeś?” Wichurek nie zrozumiał, ale postanowił szukać. Wyszedł na podwórko.
Spotkał tam pana Borsuka, który podlewał kwiaty. „Panie Borsuku, widział pan mój warkot?” – zapytał Wichurek. Pan Borsuk westchnął: „Widziałem, jak biegałeś i krzyczałeś, i straszyłeś moje tulipany. Warkot lubi ciszę. Może uciekł do lasu?” Wichurek poczuł, że to jego wina. Ale nie wiedział, jak to naprawić.
Pobiegł do lasu. Po drodze spotkał wiewiórkę, która zbierała orzechy. „Wiewiórko, nie widziałaś mojego warkotu?” – zapytał. Wiewiórka zmarszczyła nosek: „Twój warkot? Słyszałam go, gdy krzyczałeś na kota. Ale potem zrobiło się cicho. Może warkot schował się w starym dębie?” Wichurek ruszył w głąb lasu.
Pod starym dębem siedział mały, szary duszek – Leśny Szepcik. „Szukasz warkotu?” – zapytał cicho. Wichurek kiwnął głową. „Warkot nie lubi, gdy ktoś jest niegrzeczny. Ale jeśli obiecasz, że od dziś będziesz uważny na innych, warkot wróci.” Wichurek pomyślał o wszystkich swoich psotach: o pani Malinowej, o panu Borsuku, o kocie. Poczuł wstyd.
„Obiecuję!” – powiedział stanowczo. Leśny Szepcik uśmiechnął się i dmuchnął w pierś chłopca. Wichurek poczuł znajome ciepło – warkot wrócił! Ale teraz brzmiał inaczej: był spokojny, miarowy, jak bicie serca. Wichurek podziękował i pobiegł do domu. Po drodze przeprosił pana Borsuka, pogłaskał kota i pomógł pani Malinowej nieść zakupy.
Wieczorem, leżąc w łóżku, Wichurek słuchał swojego warkotu. Był cichy, ale obecny. Mama usiadła przy nim i pogłaskała go po głowie. „Widzę, że twój warkot wrócił” – szepnęła. „Tak, mamo. I już nigdy nie chcę go zgubić.” Zamknął oczy, a wokół niego zapanowała cisza – taka, w której słychać tylko oddech i bicie serca. Za oknem świeciły gwiazdy, a Wichurek uśmiechnął się przez sen.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Prawdziwa siła nie tkwi w hałasie i psotach, ale w umiejętności bycia dobrym dla innych – wtedy nasze serce bije spokojnie i radośnie.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była bajka?
- 2Dlaczego Wichurek zgubił swój warkot?
- 3Co musiał zrobić, żeby go odzyskać?
O bajce „Bajka o małym wichrze, który zgubił swój warkot"
Bajka o niegrzecznych dzieciach dla 7-latka, która uczy, że każdy ma w sobie iskierkę dobra, a zmiana jest możliwa. Czas czytania: 5 minut. Idealna na dobranoc, by wspólnie zastanowić się nad emocjami i relacjami.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 7+ lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Prawdziwa siła nie tkwi w hałasie i psotach, ale w umiejętności bycia dobrym dla innych – wtedy nasze serce bije spokojnie i radośnie.