Przejdź do treści
💛 Wartości4–7 lat 5 min czytania

Skrzydła pełne iskier

Poznaj motylka Iskrzyka, który uczy się, że każdy ma coś wyjątkowego – nawet jeśli na pierwszy rzut oka tego nie widać. Ciepła opowieść o akceptacji.

Redakcja Bajki za darmo

Ustawienia czytania

— Bajka do czytania —

W kolorowej łące, gdzie stokrotki tańczyły z wiatrem, a trawa pachniała miodem, mieszkał mały motylek o imieniu Iskrzyk. Jego skrzydła były zwyczajne – szare jak deszczowa chmurka, bez żadnych błyszczących wzorków. Inne motyle – Fioletka, Złotka i Pazur – miały skrzydła jak tęcza: fioletowe z groszkami, złote w paski i niebieskie z iskierkami. Iskrzyk często siadał na listku i cichutko wzdychał.

Pewnego ranka, gdy słońce przecierało oczy nad wzgórzem, Fioletka zawołała: „Hej, Iskrzyku! Lecimy szukać najsłodszego nektaru pod wielkim dębem!” Iskrzyk chciał polecieć, ale spojrzał na swoje szare skrzydła i szepnął: „Nie, jestem za mało kolorowy. Wy jesteście piękne, a ja… nijaki.” Machnął smutno skrzydełkiem i schował się w gęstwinie koniczyny.

Wtem nadleciała mała biedronka Kropka, która usłyszała jego słowa. „Dlaczego się chowasz? – zapytała, sadowiąc się obok. – Każdy na łące ma coś, czego inni nie mają. Ja jestem mała i w kropki, ale potrafię znaleźć najsmaczniejsze mszyce. A ty umiesz coś wyjątkowego?” Iskrzyk zamyślił się. „Ja… hm. Lubię słuchać, jak szumi trawa. I umiem frunąć najciszej ze wszystkich. Czasem siadam na rzęsie żaby i jej nie przeszkadzam.”

Nagle nad łąką przeszedł cień – to stary chrząszcz Bąbel przylazł z wiadomością: „Uwaga, uwaga! W lesie gałązka spadła na gniazdo świerszczyka! Potrzebujemy kogoś, kto cichutko podleci i sprawdzi, czy nikt nie jest ranny.” Fioletka zatrzepotała głośno, Pazur zakręcił się w kółko, ale żaden nie potrafił latać bez robienia szumu. Iskrzyk wyprostował czułki i powiedział: „Ja spróbuję.”

Poleciał tak cichutko, że nawet źdźbło trawy się nie poruszyło. Zajrzał do gniazda: Świerszczyk siedział na gałązce, tylko lekko potargany. „Dziękuję” – zaćwierkał. Iskrzyk pomógł mu odsunąć patyk i wrócił na łąkę. Wtedy stało się coś dziwnego – promienie słońca zaświeciły na jego skrzydła, a one zaiskrzyły malutkimi, srebrnymi punkcikami. Nie były kolorowe, ale błyszczały jak księżyc w kałuży.

„Patrzcie! – zawołała Kropka. – Iskrzyk ma skrzydła pełne iskier!” Wszystkie motyle zleciały się i oglądały go z podziwem. „Jesteś wyjątkowy, bo jesteś cichy i odważny” – powiedziała Fioletka. Iskrzyk uśmiechnął się i już nigdy nie ukrywał swoich skrzydeł. Od tego dnia wiedział, że prawdziwe piękno nie zawsze widać od razu.

Zmęczony po przygodzie usiadł na płatku stokrotki. Niebo robiło się granatowe, a pierwsze gwiazdy przecierały oczy. Iskrzyk złożył skrzydła, czułki opuścił na listek i zamrugał sennie. Dokoła było cicho, tylko wiatr nucił kołysankę. „Dobranoc, łąko” – szepnął motylek i zasnął, a gwiazdy sypały mu na skrzydła drobinki snu.

O bajce „Skrzydła pełne iskier"

Bajka o motylach po polsku dla 4-latka to krótka, ciepła historyjka o przyjaźni i wyjątkowości. Przeczytasz ją w około 5 minut, a po lekturze możecie porozmawiać o tym, co naprawdę czyni nas pięknymi. Idealna na dobranoc, by zakończyć dzień spokojnie.

Informacje o bajce

Autor:
Redakcja Bajki za darmo
Data publikacji:
Kategoria:
Wartości
Wiek dziecka:
4–7 lat
Czas czytania:
5 min
Morał:
Każdy ma w sobie coś wyjątkowego, nawet jeśli na pierwszy rzut oka tego nie widać.