Skrzydła pełne iskier
Poznaj motylka Iskrzyka, który uczy się, że każdy ma coś wyjątkowego – nawet jeśli na pierwszy rzut oka tego nie widać. Ciepła opowieść o akceptacji.
Skrzydła pełne iskier
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W kolorowej łące, gdzie stokrotki tańczyły z wiatrem, a trawa pachniała miodem, mieszkał mały motylek o imieniu Iskrzyk. Jego skrzydła były zwyczajne – szare jak deszczowa chmurka, bez żadnych błyszczących wzorków. Inne motyle – Fioletka, Złotka i Pazur – miały skrzydła jak tęcza: fioletowe z groszkami, złote w paski i niebieskie z iskierkami. Iskrzyk często siadał na listku i cichutko wzdychał.
Pewnego ranka, gdy słońce przecierało oczy nad wzgórzem, Fioletka zawołała: „Hej, Iskrzyku! Lecimy szukać najsłodszego nektaru pod wielkim dębem!” Iskrzyk chciał polecieć, ale spojrzał na swoje szare skrzydła i szepnął: „Nie, jestem za mało kolorowy. Wy jesteście piękne, a ja… nijaki.” Machnął smutno skrzydełkiem i schował się w gęstwinie koniczyny.
Wtem nadleciała mała biedronka Kropka, która usłyszała jego słowa. „Dlaczego się chowasz? – zapytała, sadowiąc się obok. – Każdy na łące ma coś, czego inni nie mają. Ja jestem mała i w kropki, ale potrafię znaleźć najsmaczniejsze mszyce. A ty umiesz coś wyjątkowego?” Iskrzyk zamyślił się. „Ja… hm. Lubię słuchać, jak szumi trawa. I umiem frunąć najciszej ze wszystkich. Czasem siadam na rzęsie żaby i jej nie przeszkadzam.”
Nagle nad łąką przeszedł cień – to stary chrząszcz Bąbel przylazł z wiadomością: „Uwaga, uwaga! W lesie gałązka spadła na gniazdo świerszczyka! Potrzebujemy kogoś, kto cichutko podleci i sprawdzi, czy nikt nie jest ranny.” Fioletka zatrzepotała głośno, Pazur zakręcił się w kółko, ale żaden nie potrafił latać bez robienia szumu. Iskrzyk wyprostował czułki i powiedział: „Ja spróbuję.”
Poleciał tak cichutko, że nawet źdźbło trawy się nie poruszyło. Zajrzał do gniazda: Świerszczyk siedział na gałązce, tylko lekko potargany. „Dziękuję” – zaćwierkał. Iskrzyk pomógł mu odsunąć patyk i wrócił na łąkę. Wtedy stało się coś dziwnego – promienie słońca zaświeciły na jego skrzydła, a one zaiskrzyły malutkimi, srebrnymi punkcikami. Nie były kolorowe, ale błyszczały jak księżyc w kałuży.
„Patrzcie! – zawołała Kropka. – Iskrzyk ma skrzydła pełne iskier!” Wszystkie motyle zleciały się i oglądały go z podziwem. „Jesteś wyjątkowy, bo jesteś cichy i odważny” – powiedziała Fioletka. Iskrzyk uśmiechnął się i już nigdy nie ukrywał swoich skrzydeł. Od tego dnia wiedział, że prawdziwe piękno nie zawsze widać od razu.
Zmęczony po przygodzie usiadł na płatku stokrotki. Niebo robiło się granatowe, a pierwsze gwiazdy przecierały oczy. Iskrzyk złożył skrzydła, czułki opuścił na listek i zamrugał sennie. Dokoła było cicho, tylko wiatr nucił kołysankę. „Dobranoc, łąko” – szepnął motylek i zasnął, a gwiazdy sypały mu na skrzydła drobinki snu.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Każdy ma w sobie coś wyjątkowego, nawet jeśli na pierwszy rzut oka tego nie widać.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1Dlaczego Iskrzyk na początku nie chciał lecieć z innymi motylami?
- 2Jaką wyjątkową umiejętność odkrył w sobie Iskrzyk?
- 3Co sprawiło, że skrzydła Iskrzyka zaczęły iskrzyć?
O bajce „Skrzydła pełne iskier"
Bajka o motylach po polsku dla 4-latka to krótka, ciepła historyjka o przyjaźni i wyjątkowości. Przeczytasz ją w około 5 minut, a po lekturze możecie porozmawiać o tym, co naprawdę czyni nas pięknymi. Idealna na dobranoc, by zakończyć dzień spokojnie.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Każdy ma w sobie coś wyjątkowego, nawet jeśli na pierwszy rzut oka tego nie widać.