Bajka o Mikołaju, który szukał spokoju
Pewien mały Mikołaj wyrusza w podróż, by znaleźć prawdziwy spokój. Po drodze odkrywa, że cisza i dobroć są ważniejsze niż głośne zabawki.
Bajka o Mikołaju, który szukał spokoju
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W małym, śnieżnym miasteczku mieszkał sobie mały chłopiec o imieniu Mikołaj. Mikołaj miał mnóstwo zabawek – samochodziki, klocki, misie i kolorowe piłki. Ale najbardziej lubił te, które hałasowały: trąbiły, piszczały i grały głośną muzykę. Pewnego wieczoru, gdy słońce chowało się za górami, Mikołaj poczuł, że w jego pokoju jest za głośno. Zabawki leżały porozrzucane, a on nie mógł znaleźć chwili ciszy.
„Mamo, dlaczego nic nie słyszę?” – zapytał Mikołaj, gdy nagle wszystkie baterie w zabawkach się wyczerpały. „Bo czasem cisza jest najlepszym przyjacielem” – odpowiedziała mama i pogłaskała go po głowie. Mikołaj nie był pewien, czy mu się to podoba. Postanowił więc wyruszyć w podróż, by znaleźć prawdziwy spokój.
Włożył ciepłą czapkę, szalik i rękawiczki, a do kieszeni schował mały notesik. Wyszedł na zaśnieżoną uliczkę. Pierwszym, kogo spotkał, był pan Listonosz, który niósł wielki worek listów. „Dlaczego tak się spieszysz?” – zapytał Mikołaj. „Bo muszę dostarczyć radość każdemu, kto czeka na wiadomość od bliskich” – odpowiedział pan Listonosz. Mikołaj zobaczył, że wśród listów jest jeden od małej dziewczynki do babci – był napisany starannie i pachniał wanilią.
Następnie Mikołaj spotkał starszego pana, który siedział na ławce i karmił wróble. „Dlaczego nie siedzisz w domu?” – zapytał Mikołaj. „Bo lubię patrzeć, jak ptaki dziobią ziarenka – to taki spokojny taniec” – odpowiedział pan. Mikołaj usiadł obok i przez chwilę obserwował wróble. Były małe, szare i ciche, ale ich skoki po śniegu wyglądały jak muzyka bez dźwięku.
Kiedy słońce zaczęło zachodzić, Mikołaj dotarł do starej biblioteki. W środku było cicho, a na półkach stały książki w równych rzędach. Pani Bibliotekarka uśmiechnęła się do niego. „Czy mogę ci pomóc?” – zapytała. „Szukam spokoju” – odpowiedział Mikołaj. „Spokój mieszka w opowieściach” – powiedziała pani i podała mu książkę o gwiazdach. Mikołaj otworzył ją i zobaczył obrazki migoczących gwiazd na nocnym niebie.
Wieczorem wrócił do domu. Mama zapaliła lampkę na biurku, a tata przyniósł kubek ciepłego mleka. Mikołaj wyjął notesik i narysował to, co widział: listonosz z workiem listów, pana z wróblami i bibliotekę pełną książek. „Czy znalazłeś spokój?” – zapytała mama. „Tak” – odpowiedział Mikołaj. „Spokój jest w małych rzeczach: w liście do babci, w skokach wróbli i w książce o gwiazdach. I w ciszy po całym dniu zabawy.”
Tej nocy Mikołaj położył się do łóżka, a wokół niego zapanowała cisza. Zabawki spały w koszu, a za oknem świeciły gwiazdy. Mikołaj zamknął oczy i pomyślał o wszystkich miłych chwilach, które przeżył. „Dobranoc, świecie” – szepnął i zasnął spokojnie, a w jego sercu zagościł prawdziwy spokój.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Prawdziwy spokój można znaleźć w małych, codziennych chwilach i w ciszy, która otacza nas po dniu pełnym wrażeń.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1O czym była bajka?
- 2Co Mikołaj robił, żeby znaleźć spokój?
- 3Jakie małe rzeczy pomogły Mikołajowi poczuć się spokojnym?
O bajce „Bajka o Mikołaju, który szukał spokoju"
Bajka o Mikołaju pdf dla 6-latka to krótka, ciepła opowieść na dobranoc, którą przeczytasz w 5 minut. Uczy dziecko wartości takich jak spokój i życzliwość, a jednocześnie rozwija wyobraźnię. Idealna na wieczorne czytanie przed snem.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Prawdziwy spokój można znaleźć w małych, codziennych chwilach i w ciszy, która otacza nas po dniu pełnym wrażeń.