Bajka o Mikołaju i Rudolfie, który miał za jasny nos
Rudolf ma nos tak jasny, że budzi dzieci. Czy Mikołaj znajdzie sposób, by pomóc przyjacielowi? O tym, że inność może być wielką siłą.
Bajka o Mikołaju i Rudolfie, który miał za jasny nos
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
W świątecznej wiosce, gdzie domki wyglądały jak piernikowe chatki, mieszkał Mikołaj. Jego najlepszym przyjacielem był renifer Rudolf, który miał nos wyjątkowy – lśnił jak małe słońce.
Każdej nocy Rudolf pomagał Mikołajowi roznosić prezenty. Ale był jeden problem. Gdy Rudolf szedł nocą, jego nos rozświetlał wszystko dookoła – nawet przez okna dziecięcych pokoi. Dzieci budziły się i wołały: „Ooo, świeci się!”. A przecież niespodzianka miała być rano.
Mikołaj drapał się po brodzie. „Rudolf, twój nos jest cudowny, ale nieco za jasny na senne godziny” – powiedział łagodnie. Rudolf spuścił głowę. „Czy to znaczy, że jestem nieprzydatny?” – zapytał smutno. „Nie, przyjacielu, po prostu musimy znaleźć sposób” – odparł Mikołaj.
Próbowali różnych rzeczy. Najpierw założyli Rudolfowi na nos czerwoną czapkę. Niestety, pod czapką było ciemno i Rudolf wpadł w zaspę. Potem Mikołaj przyniósł okulary przeciwsłoneczne dla renifera. Nos świecił przez nie jak latarka – jeszcze jaśniej! Rudolf westchnął: „Może lepiej zostanę w domu”.
Wtedy do drzwi zapukała mała sówka. „Mikołaju! W lesie zgubiła się rodzina wiewiórek. Jest ciemno i strasznie, nie mogą trafić do domku. Czy ktoś może im poświecić?” – zaćwierkała. Mikołaj i Rudolf spojrzeli po sobie. „Mamy kogoś idealnego!” – uśmiechnął się Mikołaj.
Rudolf wybiegł z chatki. Jego nos rozjarzył się jak mała latarnia morska. Wiewiórki zobaczyły światło i radośnie podskoczyły: „Dziękujemy, panie Reniferze! Bez pana błądzilibyśmy do rana!”. Rudolf poczuł, jak jego serce rośnie. „Świecenie ma sens, gdy pomaga innym” – pomyślał.
Tej nocy odbyli z Mikołajem najpiękniejszy lot. Rudolf świecił tylko trochę, a gdy trzeba było, przygasał jak mała gwiazdka. Żadne dziecko się nie obudziło. A Mikołaj wyszeptał: „Jesteś najlepszym reniferem, bo twój nos robi dobro”.
Kiedy wrócili do wioski, na niebie błyszczały srebrne gwiazdy. Rudolf położył się w sianie, a Mikołaj przykrył go kocem. „Dobranoc, przyjacielu, śnij o tym, jak rozświetlasz czyjeś życie” – powiedział cicho. Rudolf zamknął oczy, a jego nos zgasł jak mała lampka. Wszystko wokół otuliła spokojna cisza.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
To, co wydaje się kłopotem, może stać się największym darem, gdy użyje się go, by pomagać innym.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1Dlaczego Rudolf był smutny na początku bajki?
- 2W jaki sposób Rudolf pomógł wiewiórkom?
- 3Czego nauczył się Mikołaj i Rudolf tej nocy?
O bajce „Bajka o Mikołaju i Rudolfie, który miał za jasny nos"
Przeczytaj dziecku ciepłą, oryginalną bajkę o Mikołaju i Rudolfie w 6 minut. Idealna dla 4-latka, uczy akceptacji i współpracy. Zawiera łagodny morał i spokojne zakończenie.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 4–7 lat
- Czas czytania:
- 6 min
- Morał:
- To, co wydaje się kłopotem, może stać się największym darem, gdy użyje się go, by pomagać innym.