Bajka o mikołaju, który zgubił swój worek
Poznajcie Mikołaja, który zgubił swój worek z prezentami. Dzięki pomocy dzieci odkrywa, że najważniejsze jest dzielenie się dobrem, a nie tylko dostawanie podarunków.
Bajka o mikołaju, który zgubił swój worek
Bajka do czytania
Ustawienia czytania
— Bajka do czytania —
Dawno, dawno temu, w małym miasteczku otulonym śniegiem, mieszkał Mikołaj. Nie był to jednak zwykły Mikołaj w czerwonym kubraku – to był starszy pan o dobrym sercu, który co roku w grudniu rozwoził dzieciom drobne upominki. Niestety, pewnego dnia stało się coś strasznego: Mikołaj zgubił swój wielki, czerwony worek pełen prezentów.
Mikołaj szedł przez zaśnieżony las, rozglądając się na boki. – Gdzie go zostawiłem? – mruczał pod nosem. Worek był dla niego wszystkim – bez niego nie mógł sprawić radości dzieciom. Usiadł na pniu ściętego drzewa i westchnął ciężko. – Może już nigdy nie znajdę prezentów – pomyślał ze smutkiem.
Wtedy zza krzaków wyskoczyła mała wiewiórka o imieniu Ruda. – Mikołaju, dlaczego jesteś taki smutny? – zapytała, merdając puszystym ogonkiem. – Zgubiłem worek z prezentami – odpowiedział Mikołaj. – A bez niego nie mam czym obdarować dzieci. Ruda zastanowiła się chwilę. – A może dzieciom nie chodzi tylko o prezenty? Może chodzi o to, że ktoś o nich pamięta?
Mikołaj podniósł wzrok. – Masz rację, Rudziu. Ale co mam zrobić? – zapytał. Wiewiórka zaprowadziła go do swojej kryjówki, gdzie trzymała orzechy i żołędzie. – Weź je – powiedziała. – To nie są zabawki, ale możesz je podarować dzieciom jako symbol przyjaźni. Mikołaj uśmiechnął się i włożył orzechy do kieszeni.
Idąc dalej, spotkał sowę Mądrą, która siedziała na gałęzi. – Mikołaju, słyszałam o twoim zgubie – powiedziała. – Ale pamiętaj, że najcenniejsze dary nie mieszczą się w worku. To uśmiech, dobre słowo i pomocna dłoń. Mikołaj skinął głową i podziękował sowie za mądrość.
Nagle z oddali dobiegł go śmiech dzieci. Podszedł bliżej i zobaczył, jak bawią się na śniegu. – Mikołaju! – zawołała Zosia, jedna z dziewczynek. – Słyszeliśmy, że zgubiłeś worek. Nie martw się, my mamy coś dla ciebie! Dzieci przyniosły mu własnoręcznie zrobione laurki i małe ciasteczka. – To dla ciebie – powiedział Krzyś. – Bo ty zawsze dajesz nam radość, a teraz my chcemy dać coś tobie.
Mikołajowi zakręciła się łza w oku. – Dziękuję wam – wyszeptał. – Zrozumiałem, że nie potrzebuję worka, by być szczęśliwy. Ważne jest to, co noszę w sercu: życzliwość i chęć dzielenia się z innymi. Dzieci otoczyły go ramionami, a Mikołaj poczuł, że to najpiękniejszy prezent, jaki kiedykolwiek dostał.
Gdy zapadł zmrok, Mikołaj wrócił do swojego domku. Na niebie świeciły gwiazdy, a on usiadł przy kominku, trzymając w dłoni laurkę od Zosi. – Dziś nauczyłem się, że prawdziwa magia nie tkwi w prezentach, ale w ludziach – szepnął do siebie. Zamknął oczy, a wokół zapanowała cisza. Dobranoc, Mikołaju – szumiał wiatr za oknem. Dobranoc, dzieci – odpowiedziały gwiazdy.
Morał i rozmowa po bajce
Morał bajki
Prawdziwa wartość nie leży w rzeczach, które posiadamy, ale w dobroci, którą dzielimy się z innymi.
Pytania do rozmowy z dzieckiem
Po przeczytaniu bajki możesz zadać dziecku kilka prostych pytań. Nie chodzi o jedną poprawną odpowiedź, tylko o spokojną rozmowę o bohaterach, emocjach i tym, co dziecko zapamiętało.
- 1Dlaczego Mikołaj był smutny na początku bajki?
- 2Co dzieci dały Mikołajowi, gdy dowiedziały się o jego zgubie?
- 3Jaką ważną rzecz zrozumiał Mikołaj pod koniec opowieści?
O bajce „Bajka o mikołaju, który zgubił swój worek"
Bajka o mikołaju dla 7-latka to ciepła opowieść o przyjaźni i dzieleniu się. Przeczytasz ją w 5 minut, a Twoje dziecko nauczy się, że prawdziwa magia tkwi w sercu. Idealna na dobranoc, by zakończyć dzień refleksją nad wartościami.
Informacje o bajce
- Autor:
- Redakcja Bajki za darmo
- Data publikacji:
- Kategoria:
- Wartości
- Wiek dziecka:
- 7+ lat
- Czas czytania:
- 5 min
- Morał:
- Prawdziwa wartość nie leży w rzeczach, które posiadamy, ale w dobroci, którą dzielimy się z innymi.