Przejdź do treści
💛 Wartości4–7 lat 4 min czytania

Mikołaj, który zgubił prezenty

Mały miś Tuliś pomaga Mikołajowi odnaleźć zgubione prezenty i uczy się, że najważniejsze jest dzielenie się dobrem, nie tylko w święta.

Redakcja Bajki za darmo

Ustawienia czytania

— Bajka do czytania —

W małym, przytulnym domku na skraju lasu mieszkał miś o imieniu Tuliś. Był to bardzo wrażliwy i pomocny miś, który uwielbiał patrzeć w niebo pełne gwiazd. Pewnej zimy, gdy śnieg przykrył wszystko białą pierzyną, Tuliś usłyszał ciche pukanie do okna.

To był Mikołaj! Ale wyglądał inaczej niż zwykle. Miał zmartwioną minę, a jego wielki worek był pusty i smutno zwisał mu z ramienia. „Ojej, Mikołaju, co się stało?” – zapytał Tuliś, otwierając drzwi. „Zgubiłem wszystkie prezenty!” – westchnął Mikołaj. „Wiatr porwał mój worek, gdy leciałem nad lasem. Nie mam nic dla dzieci.”

Tuliś poczuł, że musi pomóc. „Nie martw się, Mikołaju! Razem znajdziemy twoje prezenty. Las jest duży, ale ja znam każdą ścieżkę.” Mikołaj uśmiechnął się smutno. „Dziękuję, misiu. Ale jest już późno, a dzieci czekają.”

Ruszyli w drogę. Szli przez ośnieżone łąki i między wysokimi sosnami. Nagle Tuliś zobaczył coś czerwonego pod krzakiem. „Popatrz! To chyba twoja czapka!” – zawołał. Mikołaj podniósł ją i rozejrzał się. „A tam, pod gałęziami, coś błyszczy!” – dodał.

Podbiegli i znaleźli małe pudełko z kokardą. Był to prezent dla małej dziewczynki, która marzyła o pluszowym króliku. „To dopiero początek” – powiedział Mikołaj, a Tuliś poczuł radość. Szli dalej, a po drodze znajdowali kolejne paczki – jedną pod kamieniem, drugą na gałęzi, a trzecią w dziupli starego dębu.

Gdy słońce zaczęło zachodzić, mieli już prawie wszystkie prezenty. Brakowało tylko jednego – dla chłopca, który bardzo chciał dostać zestaw farb. „Gdzie on może być?” – zastanawiał się Tuliś. Nagle usłyszał ciche skomlenie. To był mały lisek, który bawił się pudełkiem farb. „Oddaj, proszę” – poprosił Tuliś łagodnie. Lisek spojrzał i oddał paczkę.

Mikołaj był zachwycony. „Dziękuję, Tulisiu! Bez ciebie nie dałbym rady. Jesteś prawdziwym przyjacielem.” Tuliś uśmiechnął się. „To nic, Mikołaju. Ważne, że dzieci dostaną swoje prezenty.” Mikołaj pogłaskał misia po głowie. „A wiesz, co jest najważniejsze? To, że chciałeś pomóc. To jest prawdziwy prezent.”

Tego wieczoru Tuliś wrócił do swojego domku, a Mikołaj poleciał dalej, by rozdać prezenty. Gdy miś położył się do łóżka, spojrzał w okno. Na niebie świeciła jedna, szczególnie jasna gwiazda. „To pewnie Mikołaj macha mi na dobranoc” – pomyślał Tuliś i zamknął oczy. Wokół zapanowała cisza, a śnieg cicho padał, otulając cały las spokojnym snem.

O bajce „Mikołaj, który zgubił prezenty"

Bajka o Mikołaju dla 5-latka to ciepła opowieść o przyjaźni i pomaganiu innym. Przeczytasz ją w 4 minuty, a Twoje dziecko nauczy się, że liczy się dobroć, nie perfekcja. Idealna na dobranoc, by zakończyć dzień spokojnie i z uśmiechem.

Informacje o bajce

Autor:
Redakcja Bajki za darmo
Data publikacji:
Kategoria:
Wartości
Wiek dziecka:
4–7 lat
Czas czytania:
4 min
Morał:
Najważniejsze jest dobre serce i chęć niesienia pomocy innym – wtedy każdy dzień może być świętem.